Platforma i PiS zapowiedziały w Sejmie, że nie poprą projektu SP zakładającego, że pracodawca będzie mógł przekazać pracownikowi pieniądze na ochronę zdrowia, które byłyby wolne od podatku.
Tym samym od początku roku miesięczne zobowiązania przedsiębiorców zwiększyły się już o ponad 10 procent.
Przewiduje to nowelizacja przepisów, którą bez poprawek, jednogłośnie poparł Senat. Zmiana wynika z wyroku Trybunału Konstytucyjnego.
Składki za nie w tym okresie będzie opłacał budżet państwa - zakłada projekt przygotowany przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej.
Wszystkie kluby sejmowe pozytywnie oceniły projekt zmian w przepisach przewidujący zniesienie możliwości podwójnego karania.
Rada Polityki Pieniężnej podniosła w środę stopy procentowe NBP, a to oznacza, że zmienia się także stawka odsetek od zaległości podatkowych i od zaległości w opłacaniu składek ZUS.
PSL przedstawiło swój autorski projekt, który ma ulżyć obywatelom.
Związkowcy chcą odprowadzania składek ubezpieczeniowych od tak zwanych umów śmieciowych. Z takim postulatem do premiera wybiera się szef związku, Piotr Duda.
Przedsiębiorcy, którzy uchylają się od płacenia składek ZUS lub zaniżają ich wysokość nie będą podwójnie karani.
Rząd będzie także dyskutował o zmianach w zamówieniach publicznych, kredytach oraz o sytuacji na kolei.
Przedsiębiorcy mogą mieć wątpliwości czy przy zatrudnianiu nowych pracowników należy opłacać składkę na Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.
Ubytek wpływów miałby zrekompensować zakaz tzw. umów śmieciowych.
To już druga podwyżka dla firm w tym roku. W lutym rząd obciążył przedsiębiorców wyższą składką rentową.
Sprawa dotyczyła przepisu, który pozwalał na zwrot nienależnie opłaconych składek na ubezpieczenie zdrowotne w ciągu pięciu lat.
Ich zdaniem, podwyżka składki rentowej nie powinna powiększyć szarej strefy ani też spowodować zwolnień.
Zwolnienie z obowiązku odprowadzania składek do ZUS i zaliczek na podatek dochodowy jest możliwe tylko w określonych przypadkach.