Na skróty
Money.plArchiwumWiadomości agencyjnePAPByły prezes związku żołnierzy AK, gen. Karolkiewicz, walczy o dobre imię
2007-01-18 12:36

Były prezes związku żołnierzy AK, gen. Karolkiewicz, walczy o dobre imię


Były prezes Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej gen. Stanisław Karolkiewicz walczy o swoje dobre imię. W czwartek sąd rejonowy w Warszawie kontynuował proces o zniesławienie, który generał wytoczył Teresie i Zdzisławowi Knobel za wyrażane przez nich poglądy m.in. o tym, że denuncjował do UB ludzi zaangażowanych w działalność niepodległościową.

Chodzi o pisma zawierające w.w.. takie zarzuty, które przebywający w Kanadzie Knoblowie rozsyłali do instytucji państwowych i organizacji pozarządowych. Generał domaga się przeprosin i opublikowania w prasie oświadczenia, że dane zawarte w listach są nieprawdziwe.

W czwartek sąd miał przesłuchać ostatniego wnioskowanego przez Karolkiewicza świadka Jerzego W.; nie doszło jednak do tego z powodu złego stanu zdrowia W. Pełnomocnik generała wniósł o to by zrezygnować z wzywania go, bo okoliczności o których miał mówić m.in. dotyczące ich wspólnego pobytu w więzieniu we Wronkach zostały już przedstawione przez innych świadków. Sąd przychylił się do tego wniosku. Knoblowie twierdzą, że Karolkiewicz przebywając we Wronkach brał udział w znęcaniu się nad więźniami. Dotychczas przesłuchani świadkowie tego nie potwierdzili.

Sąd poinformował, że do sądu trafiło nadesłane przez Knoblów pismo w którym wnoszą o przesłuchania kilku świadków, którzy mają potwierdzić wyrażane przez nich opinie. Oponował przeciwko temu pełnomocnik generała, który przekonywał, że to "zbędne przedłużanie procesu".

Sąd zdecydował o wezwaniu pierwszych czterech z nich na kolejny termin - 2 marca.


Sędzia poinformował ponadto, że zwrócił się do Instytutu Pamięci Narodowej o udostępnienie materiałów dotyczących Karolkiewicza.

Na poprzedniej rozprawie w listopadzie w charakterze świadka zeznawał przewodniczący Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa prof. Władysław Bartoszewski, który z Karolkiewiczem spędził na przełomie 1947 i 1948 r. kilka miesięcy w jednej celi więzienia Warszawa I (na Mokotowie).

"Gdy poznałem go w więzieniu, był wyniszczony, chudy i siny. Pamiętam, że miał wyrok 13 lat. Utkwiło mi to w pamięci, bo nie znałem innej osoby, która dostałaby akurat tyle. Słyszałem od współwięźniów, że miał wyjątkowo ciężkie śledztwo, nawet jak na warunki więzienia komunistycznego. Był otoczony legendą; krążyły o nim opinie, że był bohaterem, świetnym dowódcą, pod kryptonimem +Szczęsny+ dokonywał śmiałych czynów przeciwko okupantowi" - powiedział wówczas Bartoszewski.

"Nie jest mi wiadome, by Karolkiewicz kogokolwiek wydał, nie słyszałem o nim nic negatywnego, w tym oczywiście tak negatywnego, że kogoś denuncjował" - dodał. (PAP)

ktl/ wkr/ rod/

Tagi:prezes, ustawa, związki, armia, atak, żołnierze, agencja, geny, były, dobrą, walcz, imię


Pochwal się na swojej stronie,
że czytasz Money.pl
Przejdź do kalulatorów Money.pl.
Drukuj ten artykuł.
Czytam Money.pl
Najpopularniejsze
INFORMACJA
Zamieszczone na stronach internetowych portalu Money.pl materiały sygnowane skrótem PAP stanowią element Serwisu Informacyjnego PAP będącego bazą danych, której producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa SA z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 roku o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Money.pl na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP SA zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.