Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Kredyty hipoteczne - rekord prawie wyrównany

Kredyty hipoteczne - rekord prawie wyrównany

Kredyty hipoteczne - rekord prawie wyrównany

Autor: (MM) | 2008-08-18 13:09

Sprzedaż kredytów hipotecznych wzrosła w II kwartale o prawie 22 proc. w porównaniu do I kwartału, jednak liczba udzielonych kredytów jest niższa niż w rekordowym II kwartale 2007 r. o prawie 11 proc.

Jak podkreślają analitycy Open Finance przeciętna wartość udzielonego kredytu jest wyższa o 9 proc. niż przed rokiem. Wynika z tego, że bankom niemal udało się powtórzyć rekordowe wyniki sprzedaży pod względem wartości udzielonych kredytów, mimo mniejszej liczby klientów niż w II kwartale 2007.

- Warto w tym momencie dodać, że II kwartał przerwał trwającą przez dziewięć miesięcy złą passę banków, które sprzedawały coraz mniej kredytów z kwartału na kwartał. W I kwartale mieliśmy ewidentny dołek rynkowy, kiedy sprzedaż była niższa nawet o 30 proc. niż w rekordowym II kwartale ub.r. Natomiast porównując te dane w ujęciu rok do roku, mamy do czynienia z sytuacją, w której kwartalna sprzedaż liczby kredytów nadal jest mniejsza i to po raz trzeci z rzędu - podkreśla Emil Szweda, analityk Open Finance.

Wartość kredytów stoi w miejscu

Między I i II kwartałem nie ma wyraźnych różnic co do wysokości przeciętnych zaciąganych kredytów hipotecznych, natomiast w porównaniu do stanu sprzed roku, przeciętny kredyt opiewa na sumę o 9 proc. wyższą.

Statystyki potwierdzają obraz rynku mieszkaniowego. Między I i II kwartałem tego roku mieszkania czy inne nieruchomości nie zmieniły wyraźnie rynkowej wartości, natomiast ceny są wyższe od cen sprzed 12 miesięcy, choć dynamika wzrostu we wszystkich miastach, które monitorujemy spadła grubo poniżej dwucyfrowych wartości.

Franki wygrały ze złotym

Zdecydowaną różnicą jakościową, jeśli chodzi o strukturę zaciąganych kredytów hipotecznych, jest przewaga kredytów walutowych nad złotowymi.

- O ile przed rokiem (według nadesłanych ankiet) co trzeci kredyt zaciągany był w walutach obcych, to w II kwartale 2008 r. proporcje te uległy całkowitemu odwróceniu - tylko co czwarty kredyt zaciągany jest w złotówkach, a w niektórych bankach udział kredytów walutowych w udzielonych kredytach hipotecznych przekracza nawet 90 proc. - podkreśla ekspert Open Finance.

Ten zwrot rynkowy stosunkowo łatwo wytłumaczyć. Skoro raty kredytów złotowych są o ok. 40 proc. wyższe niż we frankach za sprawą ostatnich podwyżek stóp procentowych w Polsce (łącznie o 2 pkt proc.) kredytobiorcy zdecydowanie chętniej sięgają po kredyty we frankach - dotyczy to zarówno kredytów mieszkaniowych jak i refinansowych. Przed rokiem różnica w ratach wynosiła ok. 17 proc., co nie dla wszystkich było wystarczającą zachętą.

Ponadto część banków, która do tej pory opierała się przed wprowadzeniem kredytów w szwajcarskiej walucie do swojej standardowej oferty właśnie w II kwartale zdecydowała się na taki krok, co odbiło się w liczbie sprzedawanych przez nie kredytów (lecz kosztem innych banków, a nie rozwoju rynku).

Do tego jeszcze umacniający się złoty sprawia, że wielu kredytobiorców zdaje się liczyć nie tylko na oszczędności na miesięcznej racie, ale też na korzyści płynące z osłabienia franka, a więc na zmniejszenie stanu zadłużenia (w przeliczeniu na złote).

KOMENTARZ

Emil Szweda, analityk Open Finance:
Ponownie poprosiliśmy banki także o dane dotyczące udzielanych kredytów refinansowych hipotecznych (zaciąganych na spłatę innych zobowiązań hipotecznych).

Liczba otrzymanych odpowiedzi jest zbyt niska, by zdobyć się na ich podstawie na coś więcej niż oględny szacunek. Sądzimy (na podstawie nadesłanych ankiet), że udział kredytów refinansowych mógł wynieść w II kwartale 10-15 proc.

Takie założenie tłumaczy także fenomen rynkowy polegający na wyraźnie zwiększonej (wobec II kwartału) liczbie udzielonych kredytów hipotecznych i obserwowanym zastoju na rynku mieszkaniowym, o którym informują firmy deweloperskie notowane na GPW w raportach finansowych za II kwartał oraz biura pośrednictwa nieruchomości w mediach.

Co siódmy z zaciąganych kredytów mógł wcale nie trafić na rynek nieruchomości, lecz posłużył zamianie kredytów złotowych na walutowy, dzięki czemu kredytobiorcy uzyskują niższe miesięczne raty kredytów, lecz nie finansują zakupu kolejnych nieruchomości.

Znacznie więcej kredytów jest też zaciąganych na zakup działek i budowę domów jednorodzinnych (o czym poinformujemy niebawem w oddzielnym raporcie), na czym także tracą i deweloperzy i firmy pośredniczące w transakcjach na rynku mieszkaniowym.

Podtrzymujemy naszą prognozę z początku roku i poprzedniego opracowania, wedle której liczba udzielonych kredytów hipotecznych w 2008 roku będzie o 10-15 proc. niższa od liczby udzielonych kredytów hipotecznych w roku 2007. Sądzimy, że konsekwencją tego stanu rzeczy będzie dalsza stabilizacja cen na rynku nieruchomości mieszkaniowych, a siły popytu i możliwości podaży będą wzajemnie się równoważyły, zwłaszcza wobec sygnałów o odłożeniu w czasie niektórych z projektów deweloperskich.



(MM)


Powiązane tagi:
bankhipotekamieszkaniekredyt mieszkaniowykredt


Czytaj także
Polecane galerie
tyfus
217.116.98.* 2008-08-21 11:07
2008-07-25 06:52:15
Nadchodzi fala bankructw deweloperów

http://dom.money.pl/wiadomosci/artykul/nadchodzi;fala;bankructw;deweloperow,118,0,357494.html

to skoro w budowlance tak dobrze to skad te wnioski o upadlosc ?
2008-08-19 13:52
Podobno najbardziej opłacalny teraz jest wcale nie kredyt we frankach, ale w jenach japońskich
ghfg
193.227.123.* 2008-08-19 12:17
Ciekawe gdzie są frajerzy, którzy uwierzą w te kłamstwa? Banki robiły, robią i będą sobie robić z was jaja. Kredyty hipoteczne prawie w ogóle sie nie sprzedają, a cała ściema polega na refinansowaniu dotychczasowych za drobną dodatkową opłatą. Ech, frajerstwo. Za chwilę frank pójdzie w górę i znowu będziecie przewalutować za kolejną drobną opłatą.