Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Oszczędzając na emeryturę nie kierujmy się nazwą

Oszczędzając na emeryturę nie kierujmy się nazwą

Fot. sculpies/iStockphoto

Wybierając produkty finansowe, przy których pomocy będziemy oszczędzać, musimy pamiętać przede wszystkim o kosztach, jakimi obciążone będą nasze oszczędności - pisze dla Money.pl Krzysztof Szypuła, partner zarządzający Money Makers.

Większość Polaków nie oszczędza na emeryturę i nie planuje w najbliższej przyszłości odkładać pieniędzy z myślą o niej – na przykład z badań CBOS wynika, że to aż 55%. Dane te mogą świadczyć albo o zbyt małej wiedzy Polaków na temat możliwości oszczędzania, albo też o braku środków na ten cel. Tymczasem warto, pomijając I i II filar, zastanowić się nad sposobami gromadzenia kapitału, z którego będzie można korzystać po zakończeniu pracy zawodowej.

Na rynku jest wiele produktów finansowych kierowanych do osób, które chcą odkładać pieniądze na przyszłą emeryturę. Są one reklamowane jako długoterminowe plany inwestycyjne, programy oszczędnościowe lub programy emerytalne - podejmując decyzję nie powinniśmy jednak zbytnio kierować się nazwą.

Przed podjęciem decyzji warto natomiast zdać sobie sprawę, że długoletnie oszczędzanie wymaga przede wszystkim systematyczności. Podstawą budowania kapitału na przyszłość jest regularne odkładanie ustalonej kwoty pieniędzy, najlepiej zależnej od wysokości zarobków. Długi okres, przez który będą gromadzone oszczędności, działa na korzyść klienta. W wieloletniej perspektywie regularne odkładanie nawet niewielkich kwot pozwala zgromadzić pokaźne środki. Na przykład inwestując co miesiąc przez 30 lat 200 zł w fundusz akcyjny możemy zgromadzić ponad 300 tys. zł, przy założeniu około 10% rocznej stopy zwrotu z takiej inwestycji.

Drugi ważny element to koszty, jakimi nasze oszczędności będą obciążone. Na rynku jest wiele produktów określanych jako programy inwestycyjno-oszczędnościowe w formie polisy ubezpieczeniowej, często sprzedawanych jako produkt „skrojony” pod potrzeby emerytalne. Szczególnie w przypadku tego typu ubezpieczeń należy uważać na poziom kosztów, ponieważ bardzo często obciążone są one podwójnie tzw. „opłatą za zarządzanie”. Pobiera ją towarzystwo ubezpieczeniowe (zwykle w wysokości około 2% rocznie), a dodatkowo, co roku opłatę za zarządzanie pobierają także fundusze inwestycyjne. Zależnie od typu funduszy może ona przekraczać nawet 4%.

Giełda na żywo

Przeanalizowaliśmy, jak wysokość tych opłat wpływa na zgromadzony po 20 latach kapitał. Dla przykładu - inwestując w fundusz zrównoważony, gdzie opłaty wynoszą 3%, poprzez polisę ubezpieczeniową, w której dodatkowa opłata wynosi 2,4%, całkowity koszt to 5,4% rocznie. Kontynuując nasz przykład – dla funduszu zrównoważonego, bezpieczne założenie co do rocznej stopy zwrotu to 11%, jeśli nałożymy na to koszty opisane wcześniej (11%-3% opłata TFI -2,4% opłata firmy ubezpieczeniowej) to możemy spodziewać się rocznie 5,6% zysku.

Warto pamiętać, że tzw. procent składany działa tu zdecydowanie na niekorzyść klienta. Oto przykład: 10 000 zł zainwestowane na 20 lat ze stopą zwrotu 5,6% da nam na koniec 29 735 zł zysku. Gdybyśmy natomiast pominęli opłatę ubezpieczyciela, inwestując bezpośrednio w fundusz, czyli nasza stopa zwrotu wyniosłaby 8% (11%-3%) to samo 10 000 zł po 20 latach da nam 46 609 zł, a więc ponad 56% więcej.

Podsumowując: warto oszczędzać na emeryturę i robić to systematycznie, odkładając choćby po 100 zł miesięcznie. Decydując się na konkretny produkt trzeba uważnie sprawdzić koszty, jakie będą się z nim wiązały - ocenić ile naprawdę kosztują wszelkie oferowane opcje i usługi dodatkowe oraz czy rzeczywiście są nam one potrzebne. Każdy dodatkowy procent, który możemy zarobić w przypadku wielu lat oszczędzania ma ogromne znaczenie i oznacza po prostu więcej pieniędzy na przyszłą emeryturę.

Czytaj w Money.pl
Trybunał Sprawiedliwości broni OFE
Zdaniem sędziów Polska łamie unijny dyrektywy. Fundusze powinny swobodnie inwestować za granicą.
Jak obliczyć kapitał początkowy w ZUS?
Jeśli tego zaniedbamy, nasza emerytura będzie niższa o kilkadziesiąt procent.
OFE będą ryzykować. To szansa na wyższe emerytury
Dzięki nowym zasadom kobiety mogą zyskać 8, a mężczyźni nawet o 13 procent - wynika z szacunków Money.pl.
fundusze, inwestowanie, ubezpieczenia, emerytura
Czytaj także
Polecane galerie
kamilg011
194.237.142.* 2011-10-19 19:02
ja tam proponuje kupowac sobie zloto

- bezpieczne
- bez podatkow
- na pewno nie straci na wartosci
- jest moje tylko moje i dziedziczone
- nikt mi go nie zabierze

warto poczytać:

http://zlotaemerytura.blogspot.com
lezdrub@interia.pl
79.185.95.* 2011-06-12 20:28
Ja proponuje program do budowania kapitału na emeryturę który daje możliwość inwestowania w 100-u funduszach inwestycyjnych (polskie i zagraniczne)

Alokacja 100%. Bez podatku. Stały dostep do rachunku przez internet.

12 bezpłatnych transferów miedzy funduszami/ na każdy rok.

Po co sie dzielić zyskiem z fiskusem???

Chyba lepiej bedzie skonsumować zysk bez podatku.

Tel kom.600 942 367.
AB2121
87.207.10.* 2011-06-12 10:20
TFI liczą sobie opłatę ze wejście i wyjście z funduszu. Zmieniając go (gdy przyniósł nam zysk) zapłacimy podatek "belki". Więc to są dodatkowe koszta. I to nie bez znaczenia. Poza tym takie pieniądze wchodzą do masy spadkowej, a zatem trzeba będzie o nie walczyć w sądzie.
Plusem polis inwestycyjnych jest ogromna ilość funduszy, w których można inwestować pieniądze. Czepianie się ciągle opłat jest nieuzasadnione. W świecie biznesu nic nie jest za darmo. Przykład: operatorzy sieci komórkowych. Wielu z nas co miesiąc płaci abonament i jakoś nie spodziewa się, że po 10 latach dostanie coś w zamian. Reklamy kuszą "super ofertami", a jak przychodzi co do czego - to się okazuje, że wpadamy z deszczu pod rynnę.
Oszczędzanie w jakiejkolwiek instytucji finansowej ma zawsze swoje plusy i minusy. Szkoda, że autor tekstu pominął kilka istotnych szczegółów.
Aha - ktoś może mi powiedzieć, że TFI oferują fundusze parasolowe. Ok. Zgoda. Ale są to 4 produkty tego samego funduszu i jeśli on będzie rozczarowywał to i tak nie unikniemy opłat.
Ostatnia sprawa - tu się chyba narażę. Skandia ma wynegocjowane z TFI opłaty za zarządzanie na poziomie 1.5%. A zatem uważam, że prawda zawsze leży po środku...
Zobacz więcej komentarzy (30)