Tak,
to właśnie chciałem zaakcentować :
rolnik płaci symboliczną składkę i dostaje symboliczny zasiłek.
A ZUS -owiec , nie dość , że budżet do niego też dopłaca, to jeszcze i pracodawca płaci mu za niezdolność do pracy w czasie zwolnienia ( do 35 dni choroby) .
Pracodawca powinien płacić za pracę, a nie niezdolność do pracy!!!
Jeszcze do niedawna ZUS wypłacał zasiłek za cały okres niezdolności do pracy!
Oczywiście, tylko skrótowy zarys problemów.
Nie twierdzę, że mam we wszystkim rację.
Przypuszczam, że gdyby WSZYSCY
( a więc i lekarze, i prokuratorzy, i inni wysoko uposażeni oraz rolnicy, oraz tak piętnowani rolnicy-taksówkarze i tp, itd ) płacili składkę od minimalnej płacy i otrzymywali za to minimalną emeryturę, czy zasiłek, to nikt by nie miał do nikogo pretensji.
A jeśli zarabiasz ponad minimum, to sam zdecyduj , co z tą kasą zrobisz .
- albo opłać dodatkowe ubezpieczenie ( w jakimś ZUS-ie, KRUS-ie, funduszu , itp) by otrzymać wyższy zasiłek chorobowy czy emeryturę;
- albo przehulaj te pieniądze, dokąd starczy zdrowia, bądź przekaż na cele charytatywne, albo zamontuj sobie złote klamki - zrób cokolwiek wedle swojego życzenia .
Pozdrawiam