wp.pl
wp.pl
Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie

Czas na Francję

Po przerwie świątecznej nastroje na globalnych rynkach uległy nieznacznej poprawie, jednak niewykluczone, że kolejne dni przyniosą kolejne emocje polityczne. Już w tę niedzielę odbędzie się I tura wyborów prezydenckich we Francji, co może odcisnąć swoje piętno nie tyko na europejskiej walucie, ale też na polskim złotym.

Wydarzenia polityczne mają zwykle tylko przejściowy wpływ na rynek, jednak w ostatnim czasie jest ich tak wiele, że to one niemal codziennie napędzają zmiany kursów. W weekend miało dojść do próby rakietowej w wykonaniu Północnej Korei. Zakończyła się ona fiaskiem i wczoraj rynki, głównie w USA i Azji mogły odetchnąć z ulgą.

Teraz uwaga inwestorów powinna przenieść się do Europy, a konkretniej nad Sekwanę, gdzie już w niedzielę będzie miała miejsce I tura wyborów prezydenckich. Francja to trzecia co do wielkości europejska gospodarka i wstrząs polityczny jest ostatnią rzeczą, której Unia Europejska potrzebuje po Brexicie, kryzysie migracyjnym czy greckiej sadze. Te wybory zostały okrzyknięte wyścigiem trzech osób, ponieważ względnie podobnym poparciem przez długi czas cieszyli się Fillon, Le Pen i Macron. Do tej trójki dołączył jednak komunista Jean-Luc Melenchon, który zaczął bardzo mocno zyskiwać po debatach telewizyjnych.

Wzrost poparcia ostatniego z wymienionych kandydatów budzi spory niepokój. Po pierwsze sondaże wskazują, że mógłby on przegrać z eurosceptyczną Le Pen w II turze, a ponadto jego poglądy nie są prorynkowe i nie wyklucza zerwania współpracy z Brukselą, jeśli ta nie będzie popierać jego wizji. Dlatego też inwestorzy mocno trzymają kciuki za Macronem, którego program gospodarczy wygląda najrozsądniej (obniżka podatków przy zachowaniu "bezpiecznego" deficytu, a także stawia na dalszą współpracę w UE). Prawdopodobnie w najbliższych dniach to sondaże będą napędzać notowania europejskiej waluty, a także indeksy giełdowe.

Obok czynników politycznych, inwestorzy będą wyczekiwać też odczytów PMI za kwiecień ze strefy euro. Te poznamy już w najbliższy piątek. W ostatnich miesiącach mamy do czynienia z poprawą optymizmu w biznesie, jednak wciąż nie przekłada się to "twarde" dane. Jednak wysokie wyniki indeksów PMI będą nakładać coraz większą presję na ograniczenie skali luzowania przez EBC, a to powinno sprzyjać nie tylko euro, ale także złotemu.

Polska waluta pomimo dosyć nerwowej sytuacji na globalnych rynkach z ostatnich dni wciąż trzyma się dosyć mocno. O godzinie 9:30 za euro płaciliśmy 4,2413 zł, za dolara: 3,9830 zł, za funta: 5,0121 zł, za franka: 3,9694 zł.

XTB

Powyższy tekst stanowi wyraz osobistych opinii i poglądów autora i nie powinien być traktowany jako rekomendacja kupna bądź sprzedaży papierów wartościowych. 

Czytaj także
Polecane galerie