wp.pl
wp.pl
Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie

PILNE! Najnowsze dane GUS o rynku pracy w Polsce

Co podczas kryzysu zrobić z funduszami, lokatami i kredytami?

Co podczas kryzysu zrobić z funduszami, lokatami i kredytami?

Fot. PAP/EPA

Money.pl przedstawia 10 prostych odpowiedzi na trudne pytania. To poradnik dla zagubionych w globalnym kryzysie finansowym.

Jaki będzie losem naszych pieniędzy w kryzysowych czasach? Pytań i wątpliwości jest wiele. Wybraliśmy spośród nich te najważniejsze i zadawane najczęściej.

I
Czy po wczorajszej obniżce stóp procentowych przez szwajcarski
bank centralny spadną raty mojego kredytu we frankach?

Gdyby czasy były spokojne, zapewne tak by się stało. Zazwyczaj, gdy bank centralny podnosi stopy, oprocentowanie kredytów rośnie, a zatem i raty rosną. Gdy obniża, jest odwrotnie.

Tym razem jednak może być inaczej. Oprocentowanie kredytów (w większości przypadków) nie zależy bezpośrednio od wysokości stóp procentowych, ale od ceny pieniądza na rynku międzybankowym, w tym przypadku od stawki LIBOR 3M dla franka szwajcarskiego. Ta stawka odzwierciedla, po jakiej cenie banki pożyczają sobie nawzajem pieniądze.

Kryzys na rynku finansowym spowodował, że banki mają problem z pozyskaniem pieniędzy na rynku międzybankowym, bo nie ma chętnych do pożyczania gotówki. Właśnie ten brak zaufania banków do siebie nawzajem pogłębia kryzys i sprawia, że LIBOR rośnie wpływając na wzrost oprocentowania zaciągniętych kredytów.

Z drugiej strony po obniżce stóp przez największe banki centralne, nasza waluta powinna się na jakiś czas umocnić co oznacza, że wysokość raty kredytu walutowego po przeliczeniu na złote spadnie. Należy jednak pamiętać, że sytuacja na rynku walutowym zmienia się bardzo dynamicznie i spore wahania kursów to ostatnio norma.

Osoby zadłużone w walutach obcych muszą być przygotowane nawet na znaczne zmiany w wysokości comiesięcznych rat, głównie ze względu na wahania kursu walut, a nie ze względu na decyzję szwajcarskiego banku.

II
Mam kredyty w złotych. Czy w Polsce również zostaną obniżone stopy?

Rada Polityki Pieniężnej nie obniży stóp, ale przez decyzję innych banków centralnych prawdopodobnie zaniecha kolejnej podwyżki.Nie oznacza to jednak, że raty kredytów złotowych pozostaną bez zmian. Ich wysokość zależy - podobnie jak w przypadku kredytów walutowych - od stóp na rynku międzybankowym. W przypadku kredytów złotowych jest to WIBOR, który niestety od dłuższego czasu rośnie.

III
Czy moje pieniądze w banku są bezpieczne?

Tak. Polskie banki są wypłacalne i nie grozi im utrata płynności. Wynika to z dwóch powodów. Po pierwsze nie były zaangażowane w inwestycje na amerykańskim rynku w ryzykowne obligacje zabezpieczone kredytami hipotecznymi. Po drugie nie ma u nas ryzyka, że klienci banków nagle przestaną spłacać kredyty - jak to miało miejsce w USA czy Wielkiej Brytanii. Nasze banki uważniej przyglądają się sytuacji kredytobiorcy.

IV
Czy banki będą oferować lepsze warunki na lokatach? Mam wpłacić pieniądze teraz, czy poczekać, aż banki zaoferują lepsze warunki?

Banki już teraz prześcigają się z ofertami nowych lokat walcząc o pozyskanie pieniędzy od klientów. Oprocentowanie przekroczyło już pułap 8 procent, a to już dużo. Trudno jednak będzie liczyć na to, że banki będą dalej podnosić oprocentowanie, ponieważ byłoby to dla banków nieopłacalne w sytuacji, gdy nie zanosi się na podwyżki stóp procentowych NBP. Nawet jeśli pojawią się lepsze lokaty, różnice będą nieznaczne - nie ma co liczyć na rewolucyjne zmiany oprocentowania.

V
Wciąż mam pieniądze w funduszu akcyjnym...

Należy zapomnieć o tych pieniądzach. Stan swojego konta sprawdź za dwa lata. Jeśli wciąż będzie tam niesatysfakcjonująca kwota, sprawdź za kolejne dwa. Jeśli uzyskany zysk będzie akceptowalny, dopiero wtedy wypłać.

Fundusze zaczną odrabiać straty, gdy skończy się bessa i ceny akcji ponownie zaczną rosnąć. Trudno w tej chwili wskazać kiedy to nastąpi, ale jak pokazuje historia, z całą pewnością nastąpi.

Inwestowanie w fundusze akcji można uznać za mało ryzykowne, jeśli inwestujemy na wiele lat. W długim okresie czasu z reguły przynoszą one godziwe zyski.

VI
Czy w obecnych czasach można jakoś bezpiecznie
zainwestować oszczędności?

Najbezpieczniejsze zawsze są lokaty w bankach lub obligacje skarbowe. Nie dają zarobić tyle, ile fundusze w czasie hossy, ale za to nie sposób stracić nawet w dobie kryzysu finansowego. Mamy gwarantowany dochód w wysokości 6-8 procent.

VII
Czy warto teraz brać kredyt czy lepiej poczekać?

Skończyły się czasy łatwych kredytów, choć tak naprawdę kredyty mieszkaniowe w Polsce nigdy nie były rozdawane (jak w USA). Jeśli teraz bank jest skłonny pożyczyć nam pieniądze, to warto skorzystać, bo za miesiąc możemy go otrzymać na innych warunkach lub w mniejszej wysokości.

W związku z kryzysem na światowych rynkach część banków w Polsce już wprowadziła zaostrzone procedury udzielania kredytów. Banki podnoszą też marże, przez co wzrasta oprocentowanie i kredyt staje się droższy. Ponadto instytucje zaczęły ograniczając maksymalny poziom finansowania zakupu nieruchomości do 90 lub 80 procent jej wartości. Dotychczas część klientów mogła liczyć na kredyt wartości 100 lub 110 procent wartości nieruchomości.

Jednak jak masz wysoką zdolność kredytową, to rozważ wstrzymanie się z zakupem mieszkania. W punkcie VIII piszemy, dlaczego.

VIII
Kupić mieszkanie czy lepiej się wstrzymać?

Ceny nieruchomości mogą nieco spaść, choć nie ma co liczyć, że na rynku nagle zrobi się tanio. Na rynku wtórnym właściciele mieszkań już nie organizują licytacji, który kupiec da więcej. To kupujący znów może negocjować cenę a na rynku pierwotnym oczekiwać od dewelopera bonusów (np. wykończenie mieszkania gratis, garaż w cenie mieszkania, itp.).

Można więc wstrzymać się z decyzją tym bardziej, że w bankach będzie coraz trudniej o kredyt, ubędzie więc klientów skłonnych nabyć mieszkanie. A na rynku pojawiło się sporo mieszkań, których budowę rozpoczęto, kiedy na rynku mieszkaniowym trwała hossa.

Ceny mieszkań muszą się więc dostosować do nowych - mniejszych zdolności kredytowych klientów.

IX
Czy przez fatalne wyniki otwartych funduszy emerytalnych,
które straciły na giełdzie, będziemy mieli niższe emerytury?

Nie ma powodów do obaw z uwagi na bardzo długi okres, przez jaki są inwestowane nasze pieniądze zebrane przez fundusze emerytalne.

Wprawdzie podczas bessy OFE mogą notować straty, jednak są one odrabiane z nawiązką w okresach hossy, które z reguły trwają dłużej. Poza tym udział akcji w portfelach funduszy emerytalnych nie przekracza 40 procent. Pozostałą część stanowią bezpieczne instrumenty.

Ważne jest, ile fundusze emerytalne zarobią dla nas w skali 30 lat, a nie jednego roku, czy dwóch lat.

X
Czy obecny międzynarodowy kryzys przełoży się
na sytuację gospodarczą Polski? Wzrośnie bezrobocie?

Nie ma możliwości, aby Polska w żaden sposób nie odczuła tak wielkiej światowej zawieruchy. Pytanie - na które nikt precyzyjnie na razie nie odpowie - brzmi, jak mocno to odczujemy?

Jeśli kryzys finansowy mocno odbije się na gospodarkach krajów, do których polskie firmy dużo eksportują, to zauważalnie ucierpi polska gospodarka.

Na razie nie ma powodów do snucia katastroficznych wizji. Jedno jest pewne - gospodarka zwolni, ale nie trzeba się obawiać jej załamania. Po prostu gospodarka naszego kraju będzie się rozwijać nadal, ale wolniej niż obecnie.

Wolniej będą rosnąć nasze pensje, bezrobocie przestanie spadać. Póki co, co dziesiąta polska firma ma nieobsadzone stanowiska, łącznie brakuje 170 tysięcy ludzie chętnych do pracy.

Będzie gorzej, niż mogłoby być bez kryzysu, ale nie będziemy świadkami scen, jak z amerykańskich filmów o latach 30. ubiegłego wieku.

CHCESZ WIEDZIEĆ WIĘCEJ?

Dowiedz się więcej o kryzysie na rynkach

ZMASOWANA AKCJA BANKÓW CENTRALNYCH:

  • FINANSOWY KRYZYS ZALEWA ŚWIAT:
  • CO Z POLSKĄ GOSPODARKĄ?
kredyt, bank, fundusze, kredyt hipoteczny, lokaty, mieszkanie, kryzys, kredyt we frankach, mieszkaniowy
Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
Koval-SkiP
79.190.227.* 2009-11-24 09:18
Po pierwsze proszę mi pokazać lokatę na 8 % ???? a podatek tzw. belki a inflacja ? realnym wydaje sie oprocentowanie w wysokości 2 - 4% to wszystko
i nie wspominam już o podstawach że nie kupuję się w hossie tylko w bessie ...
ale to temat na inną rozmowę ....
money23
83.242.73.* 2009-08-13 20:40
sprzedać na stracie, kupić na górce jak większość, a winę zgonić na żonę lub sprzedawcę.
2009-05-06 23:52
Osobiście całkowicie nie mogę się zgodzić z takim podejściem do inwestowania.


Należy zapomnieć o tych pieniądzach. Stan swojego konta sprawdź za dwa lata. Jeśli wciąż będzie tam niesatysfakcjonująca kwota, sprawdź za kolejne dwa. Jeśli uzyskany zysk będzie akceptowalny, dopiero wtedy wypłać.


Pierwsze słowa zgadzają się z moją poradą, ale tylko pierwsze.

Też mówię: zapomnij o tych pieniądzach, które wpłaciłeś. Masz ich tyle ile wynosi aktualna wartość rachunku. Przyjmij, że dziś zaczynasz inwestować i inwestuj zgodnie z planem, strategią.

Odrobienie strat wynoszących 50% wymaga wzrostów ponad 100%.. I 2 lata raczej na pewno nie wystarczą. W 10 lat fundusze akcji dawały zyski na poziomie 196% (według mojej analizy).

http://blog.opiekuninwestora.pl/index.php/pobierz-darmowe-raporty-analiza-rynku-funduszy-za-rok-2008/

A było to niewiele więcej niż fundusze pieniężne w tym samym okresie (116%).

Więcej opisałem w artykułach, np:
http://blog.opiekuninwestora.pl/index.php/stracilem-w-funduszach-ponad-50-co-robic-cz3-dlaczego-porady-rodziny-marka-nie-sa-najlepsze/
Zobacz więcej komentarzy (137)