wp.pl
wp.pl
Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Majowe dane wskazują na możliwość narastania presji płacowej wg analityków

Majowe dane wskazują na możliwość narastania presji płacowej wg analityków

Majowe dane z rynku pracy okazały się wyższe od oczekiwań analityków co do wzrostu wynagrodzenia i nieznacznie niższe w przypadku dynamiki zatrudnienia. Ekonomiści podkreślają, że przyspieszenie płac w maju to po części efekt działania czynników sezonowych i niska baza odniesienia, jednakże możliwe jest narastanie presji płacowej w sytuacji malejącej dostępności siły roboczej przy rekordowo niskim bezrobociu.

Główny Urząd Statystyczny (GUS) podał dziś, że przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw w maju 2017 r. wzrosło o 5,4% r/r, zaś zatrudnienie w przedsiębiorstwach zwiększyło się o 4,5% r/r. W ujęciu miesięcznym, przeciętne wynagrodzenie spadło o 2,2% i wyniosło 4 390,99 zł. Natomiast zatrudnienie w przedsiębiorstwach w ujęciu miesięcznym nie zmieniło się i wyniosło 5 990,4 osób. Konsensus analityków ankietowanych przez ISBnews wynosił odpowiednio 5% wzrostu r/r w przypadku wynagrodzeń i 4,6% wzrostu r/r zatrudnienia. Fundusz płac realnych rósł w najszybszym od sierpnia tempie 8,1% r/r., zaś dynamika płac przyspieszyła do najwyższego poziomu od stycznia 2012 r.

Większość analityków spodziewa się, że obecna sytuacja na rynku pracy sprzyja stabilizacji stóp procentowych na obecnym poziomie. Jednakże część z nich wskazuje na ryzyko ze strony przyspieszającego wzrostu płac, jako czynnika przybliżającego Radę Polityki Pieniężnej (RPP) do decyzji ws. podwyżek stóp.

Ekonomiści w większości uważają, że utrzyma się znaczący wzrostu popytu na pracę utrzyma się w kolejnych miesiącach, a obecne nieznaczne wyhamowanie dynamiki zatrudnienia jest cykliczne i naturalne.

Poniżej przedstawiamy najciekawsze komentarze analityków:

"Podtrzymujemy nasz scenariusz bazowy dla polityki pieniężnej zakładający długotrwałą stabilizację stóp procentowych na obecnym poziomie i rozpoczęcie podwyżek kosztu pieniądza dopiero w 4Q18, na co pozwoli utrzymujący się umiarkowany poziom inflacji. Warto jednak podkreślić istotne ryzyko ze strony przyspieszającego wzrostu płac, który może się z czasem stać jednym z kluczowych czynników przybliżających Radę do decyzji ws. podwyżek stóp" - starszy ekonomista Banku Pekao Piotr Piękoś.

"Biorąc pod uwagę nasze założenia o sezonowej zmienności dynamiki wynagrodzeń zakładamy, że w całym br. (w ujęciu średniorocznym) dynamika wynagrodzeń nieznacznie wzrośnie do 4,5% r/r z 4,0% r/r w 2016" - główny ekonomista BOŚ Banku Łukasz Tarnawa.

"Jednocześnie w dużej liczbie kategorii odnotowano wyraźny przyrost rocznej dynamiki wynagrodzeń. Naszym zdaniem wskazuje to na narastającą presję na wzrost płac. Dzisiejsze dane również potwierdzają taką tendencję. Oczekujemy, że w kolejnych miesiącach roczna nominalna dynamika płac w sektorze przedsiębiorstw będzie się kształtować na poziomie ok. 5,0%, co będzie spójne z jej krótkookresowym trendem" - ekonomista Credit Agricole Krystian Jaworski.

Poniżej przedstawiamy najciekawsze wypowiedzi ekonomistów in extenso:

"Nominalne tempo wzrostu wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw ponownie znalazło się w maju powyżej 5.0%r/r, przewyższając oczekiwania rynkowe. W ujęciu realnym osiągnęło niższy wzrost, na poziomie 3.4%r/r, ale jest to i tak poziom sporo wyższy od kwietniowego. W kolejnych miesiącach dynamika wynagrodzeń może nadal podlegać wahaniom, utrzymując się jednak blisko 5.0%r/r, co uwarunkowane będzie rosnącym zapotrzebowaniem na pracowników przy jednoczesnych trudnościach w ich pozyskaniu (zwłaszcza do prac sezonowych), a także chęcią zatrzymania przez pracodawców obecnie zatrudnionych. Biorąc pod uwagę możliwe dalsze wyhamowanie inflacji oznaczać to będzie stabilny wzrost siły nabywczej płac, co z kolei wspierać będzie konsumpcję. Jednocześnie dynamika zatrudnienia prawdopodobnie nie będzie się istotnie różnić od notowanej od początku br.  Rynek pracy jest wskazywany w ostatnich miesiącach przez RPP jako ten, który może zadecydować o zmianach w polityce pieniężnej. Na razie jednak mało prawdopodobne wydają się takie zmiany. Podwyżki stóp procentowych nastąpić mogą - w mojej opinii - najwcześniej w listopadzie 2018 r. " - główna ekonomistka Banku Pocztowego Monika Kurtek.

"Dane za maj odnośnie dynamiki miesięcznych wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw okazały się wyraźnie lepsze od oczekiwań (4,9% r/r), notując wzrost na poziomie 5,4 % r/r. Tym samym już drugi raz w bieżącym roku dynamika płac przekroczyła 5% r/r. Silny spadek wynagrodzeń w kwietniu obniżył miesięczną bazę do porównań dla danych za maj. Jednak historycznie rzecz biorąc w ostatnich latach zarówno w kwietniu jak i w maju wynagrodzenia ulegały obniżeniu w wartościach bezwzględnych. Przy czym w maju spadek wynagrodzeń był przeciętnie dwukrotnie większy niż w kwietniu. Tym razem majowy spadek wynagrodzeń był tylko nieznacznie głębszy niż przed miesiącem. Lepszej dynamice wynagrodzeń sprzyjała w maju br. większa liczba dni roboczych (+1 r/r i +2 m/m) oraz relatywnie niska baza odniesienia z roku ubiegłego. Liczba dni roboczych ma spore znaczenie w takich działach jak: przetwórstwo przemysłowe czy budownictwo, gdzie znaczną część wynagrodzeń stanowią wynagrodzenia otrzymywane w systemie akordowym, a na te wpływa czas pracy. Potwierdzeniem poprawiającej się sytuacji pracowników na rynku pracy jest fakt, iż dynamika wzrostu płac w ciągu pierwszych 5 miesięcy tego roku znajduje się na poziomie wyższym o ok. 0,6 pkt. proc. w stosunku do analogicznego okresu roku ubiegłego. Równocześnie niższa majowa inflacja przy wyższej dynamice wynagrodzeń skutkuje wzrostem realnych wynagrodzeń o 3,5% r/r w maju oraz realnym funduszem płac na poziomie prawie 8%. Dane o wielkości zatrudnienia również zaskoczyły lekko negatywnie i pokazały wzrost nieznacznie poniżej konsensusu na poziomie 4,5% r/r., wobec oczekiwanego wzrostu 4,6% r/r. W maju odnotowano spadek zatrudnienia w stosunku do kwietnia o 0,7 tys. osób i był to pierwszy spadek od sierpnia ub.r. Efekt bazy statystycznej w maju wciąż jeszcze był pozytywny - przed rokiem dynamika zatrudnienia wzrosła o 2,8%. W kolejnych miesiącach tego roku korzystny efekt relatywnie niskiej bazy będzie jednak stopniowo wygasał wraz z wyższymi dynamikami do których będziemy się porównywać. Z drugiej jednak strony badania dotyczące skłonności do zwiększania zatrudnienia przez przedsiębiorców przeprowadzone przez NBP w tzw. Szybkim Monitoringu z kwietnia br. wskazują na możliwość przyspieszenia dynamiki zatrudnienia w II kw. br. Opublikowane dziś dane potwierdzają dobrą sytuację z jaką mamy do czynienia na rynku pracy. Jednak wciąż nie są na tyle silnym argumentem, aby skłonić RPP do zmiany dotychczasowej polityki pieniężnej w zakresie stóp procentowych" - główny ekonomista BPS TFI Krzysztof Wołowicz.

"W maju dynamika wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw wzrosła do 5,4% r/r z 4,1% r/r w kwietniu. Odczyt był wyższy od konsensusu prognoz rynkowych (4,9% r/r). Wysoki majowy odczyt danych o płacach jest z jednej strony wynikiem pozytywnego wpływu liczby dni roboczych na dynamikę płac w przetwórstwie (jeden dzień więcej niż przed rokiem), natomiast jest również zgodny z oczekiwanym przez nas średnioterminowym trendem wzrostowym dynamiki wynagrodzeń, któremu sprzyja narastająca presja płacowa w warunkach malejącej dostępności siły roboczej przy rekordowo niskim bezrobociu. Z kolei dynamika zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw w maju obniżyła się do 4,5% r/r z 4,6% r/r w kwietniu, poniżej mediany prognoz rynkowych (4,6% r/r). W ujęciu miesięcznym liczba etatów zanotowała nawet nieznaczny spadek (o 0,7 tys.), bezpośrednio po bardzo silnym odczycie za kwiecień. W dalszej części roku oczekujemy utrzymywania się trendu wzrostowego zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw, natomiast jego tempo będzie najprawdopodobniej stopniowo maleć. W efekcie, dynamika realnego funduszu płac wzrosła w maju do 8,1% r/r z 6,7% r/r w kwietniu. Podtrzymujemy nasz scenariusz bazowy dla polityki pieniężnej zakładający długotrwałą stabilizację stóp procentowych na obecnym poziomie i rozpoczęcie podwyżek kosztu pieniądza dopiero w 4Q18, na co pozwoli utrzymujący się umiarkowany poziom inflacji. Warto jednak podkreślić istotne ryzyko ze strony przyspieszającego wzrostu płac, który może się z czasem stać jednym z kluczowych czynników przybliżających Radę do decyzji ws. podwyżek stóp" - starszy ekonomista Banku Pekao Piotr Piękoś.

"Dane z rynku pracy potwierdziły utrzymującą się bardzo dobrą sytuację w maju. Dynamika zatrudnienia wyniosła 4,5% r/r (nieznacznie poniżej naszej prognozy i konsensusu na poziomie 4,6% r/r). Nieco niższy odczyt nie zmienia jednak naszej oceny co do stabilnego, utrzymującego się na wysokim poziomie (od czerwca 2016r. wskaźnik utrzymuje się powyżej 3% r/r) popytu na pracę. Dynamika cen natomiast zaskoczyła in plus, rosnąc o 5,4% r/r (powyżej konsensusu na poziomie 4,9% r/r i bliżej naszych prognoz na wzrost o 5,7% r/r). Nie oceniamy jednak, aby rosnące nieco szybciej wynagrodzenia w maju były zwiastunem narastającej presji płacowej. Jest to najprawdopodobniej zarówno odbicie dynamiki po słabszych wynikach kwietniowych jak i pozytywny wpływ dodatkowego dnia roboczego. W rezultacie fundusz płac realnych rósł w najszybszym od sierpnia tempie 8,1% r/r. Oceniamy, że dzisiejsze dane, potwierdzające brak narastających niestabilności na rynku pracy, pozostaną neutralne z punktu widzenia decyzji Rady Polityki Pieniężnej " - analitycy Raiffeisen Polbanku.

"Dynamika zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw wyhamowała nieznacznie do 4,5% r/r w maju z 4,6% r/r w kwietniu, co było wynikiem nieco niższym od konsensusu i naszych oczekiwań na poziomie 4,6% r/r. W samym maju liczba etatów spadła o 0,7 tys. i była to pierwsza miesięczna zniżka zatrudnienia w tym miesiącu od 2012r. Nie zmienia to jednak ogólnej oceny sytuacji na rynku pracy, która pozostaje dobra. Biorąc pod uwagę już bardzo niski poziom stopy bezrobocia i utrzymujący się trend wzrostowy zatrudnienia, wyhamowanie dynamiki wydaje się naturalnym zjawiskiem.  Przedsiębiorcy wciąż zgłaszają popyt na prace, co sygnalizowane jest m.in. w badaniach PMI. Pozytywnie zaskoczyły natomiast dane o płacach, których dynamika przyspieszyła do 5,4% r/r nominalnie z 4,1% r/r w kwietniu, poziomu najwyższego od stycznia 2012r. W ujęciu realnym natomiast dynamika wynagrodzeń wzrosła do 3,4% r/r z 2,0% r/r w kwietniu. Wyraźne przyspieszenie płac w maju mogło być częściowo spowodowane czynnikami sezonowymi, m.in. przesunięciami w wypłatach premii i większą liczbą dni roboczych w maju tego roku. Nie zmienia to jednak faktu, ze przy obecnym obrazie sytuacji na rynku pracy, presja płacowa będzie stopniowo narastać. Wskazują na to wyniki badań koniunktury, choć skala zapowiadanych podwyżek pozostaje umiarkowana. Z tego też powodu, przyspieszenie dynamiki płac powinno następować stopniowo. Dane te nie zmieniają oczekiwań co do perspektyw polityki pieniężnej. Rada jasno zakomunikowała, że w najbliższych miesiącach stopy procentowe będą utrzymywane na niezmienionym poziomie, nawet w warunkach solidnego wzrostu gospodarczego i rekordowo niskiego bezrobocia. Z tego też powodu dane te nie powinny mieć wyraźnego wpływu na sytuacje rynkowa. Utrzymanie dobrej koniunktury i przyspieszenie płac może wpłynąć na zmianę retoryki RPP, ale wydaje się, że nie nastąpi to wcześniej niż pod koniec tego roku " - analitycy Banku Millennium.

"Zatrudnienie wzrasta, ale patrząc na sytuację na rynku można mieć wątpliwości czy to tempo uda się utrzymać. Powodem jest coraz mniejsza podaż pracowników przy ich coraz większym popycie, a przed nami dopiero sezon wakacyjny, kiedy zapotrzebowanie dodatkowo rośnie. To, co przede wszystkim niepokoi to gwałtowny wzrost wakatów, których dziś, jak podaje GUS, jest blisko 120 tys. To oznacza, że w ciągu roku o 33% zwiększyła się liczba wolnych miejsc pracy. Już dziś firmy mają problemy z zrekrutowaniem odpowiednich osób i te kłopoty będą się tylko pogłębiać. Na problemach z dostępem do kandydatów korzystają pracownicy, których wynagrodzenia coraz szybciej rosną. Istnieje jednak potencjał do jeszcze szybszych podwyżek, na które wpłynie nasilająca się konkurencja o kandydatów. Z jednej strony wyczerpują się zasoby kadrowe na rynku i firmy poprzez podnoszenie płac starają się pozyskać pracowników z konkurencyjnych firm. Równolegle rośnie presja płacowa także po stronie osób pozostających bez zatrudnienia, co oznacza, że skłonienie ich do podjęcia pracy również wymaga lepszych warunków. Warto jednak pamiętać, że Polacy są coraz mniej skłonni do szukania nowego pracodawcy, a przeglądając oferty kierują się nie tylko wynagrodzeniami, ale też możliwością samorealizacji i atrakcyjnością stanowiska. To również ważny sygnał dla pracodawców" - dyrektor zespołu analiz w Work Service Andrzej Kubisiak.

"Dynamika zatrudnienia, utrzymująca się od początku 2017 r. w wąskim przedziale 4,5% - 4,6% r/r, wskazuje na utrzymanie stabilnej, korzystnej sytuacji na krajowym rynku pracy. Biorąc pod uwagę pozytywne perspektywy wzrostu krajowej gospodarki zakładamy, że efekty cykliczne będą sprzyjały utrzymaniu solidnego wzrostu popytu na pracę. Jednocześnie wygasanie efektu zmiany formy prawnej zatrudnienia (które mogły w minionych kwartałach ,,podbijać" statystyki w ujęciu danych dot. zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw), dotychczasowa skala wzrostu popytu na pracę i perspektywy zwiększenia skali nakładów na inwestycje mogą w kolejnych miesiącach skutkować stopniowym obniżeniem rocznej dynamiki zatrudnienia. Nie będzie to oczywiście świadczyło o pogorszeniu sytuacji na rynku pracy, tylko o wolniejszej poprawie. Maj był trzecim z rzędu miesiącem skokowej zmiany dynamiki wynagrodzeń. W naszej ocenie, podobnie jak w marcu i kwietniu, na skokową zmianę rocznej dynamiki płac wpłynęły głównie efekty sezonowe. Od marca notowane są bowiem spore zmiany w układzie liczby dni roboczych, co wpływa na podwyższoną zmienność dynamiki wynagrodzeń np. w przetwórstwie przemysłowym i budownictwie, gdzie na wyniki płac ogółem silniej wpływa zmienność tzw. ruchomej części wynagrodzeń. W maju odnotowano ponownie wyższą liczbę dni roboczych, po ich spadku w kwietniu. Dodatkowo rocznej dynamice płac w maju sprzyjała niska baza odniesienia. Oczywiście dla ostatecznej weryfikacji tezy o dominującym efekcie sezonowym i wciąż stosunkowo niskiej skali cyklicznego wzrostu wynagrodzeń (niskiej jak na notowany wzrost zatrudnienia i spadek bezrobocia) niezbędne są wyniki płac w poszczególnych sektorach gospodarki. Biorąc pod uwagę nasze założenia o sezonowej zmienności dynamiki wynagrodzeń zakładamy, że w całym br. (w ujęciu średniorocznym) dynamika wynagrodzeń nieznacznie wzrośnie do 4,5% r/r z 4,0% r/r w 2016 r. Uważamy, że sytuacja na krajowym rynku pracy będzie cały czas miała znaczący pozytywny wpływ na dochody i wydatki gospodarstw domowych. Jednak od początku roku wskazujemy na czynniki, które będą hamowały dynamikę konsumpcji prywatnej w kolejnych kwartałach. Pierwszym z nich jest wzrost inflacji CPI obniżający siłę nabywczą dochodów gospodarstw domowych. Choć w ujęciu zmian nominalnych, dynamika funduszu płac silnie rośnie, to przy obserwowanym wzroście inflacji notowany jest słabszy niż w ub.r. wzrost w ujęciu realnym. Ponadto na przełomie roku bardzo silnie na dynamikę dochodów wpływała wypłata świadczeń w ramach programu ,,Rodzina 500+" oraz kumulacja i wcześniejszy termin wypłat środków w ramach unijnych dopłat bezpośrednich dla rolników. Te efekty jeszcze do połowy br. będą silnie podbijały roczną dynamikę dochodów, ale w II poł. br. należy liczyć się z skokowym obniżeniem tej dynamiki" - główny ekonomista BOŚ Banku Łukasz Tarnawa.

"Zgodnie z opublikowanymi dziś danymi GUS, nominalna dynamika wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw zatrudniających powyżej 9 osób zwiększyła w maju do 5,4% r/r wobec 4,1% w kwietniu, kształtując się powyżej naszej prognozy (4,7%) i konsensusu rynkowego (4,9%). Tym samym nominalne tempo wzrostu płac osiągnęło najwyższy poziom od stycznia 2012 r. W ujęciu realnym, po skorygowaniu o zmiany cen, dynamika wynagrodzeń w firmach zwiększyła się w maju do 3,4% r/r wobec 2,0% w kwietniu. W kierunku zwiększenia dynamiki wynagrodzeń w maju oddziaływały efekty niskiej bazy sprzed roku m.in. w kategoriach "produkcja koksu i produktów rafinacji ropy naftowej" oraz "budownictwo". Należy zwrócić uwagę, że szczegółowe dane o strukturze wynagrodzeń w kwietniu (opublikowane w Biuletynie Statystycznym) potwierdziły nasze wcześniejsze oczekiwania, iż za spadek dynamiki wynagrodzeń w kwietniu w dominującym stopniu odpowiadały: ustąpienie efektu wypłat premii w górnictwie, efekt wysokiej bazy w kategorii "handel detaliczny" oraz negatywne efekty kalendarzowe (por. MAKROpuls z 18.05.2017). Jednocześnie w dużej liczbie kategorii odnotowano wyraźny przyrost rocznej dynamiki wynagrodzeń. Naszym zdaniem wskazuje to na narastającą presję na wzrost płac. Dzisiejsze dane również potwierdzają taką tendencję. Oczekujemy, że w kolejnych miesiącach roczna nominalna dynamika płac w sektorze przedsiębiorstw będzie się kształtować na poziomie ok. 5,0%, co będzie spójne z jej krótkookresowym trendem. Według danych GUS, zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw zmniejszyło się w maju o 0,7 tys. m/m wobec wzrostu o 9,4 tys. w kwietniu. W efekcie roczna dynamika zatrudnienia spadła w maju do 4,5% r/r wobec 4,6% w kwietniu. Spowolnienie wzrostu zatrudnienia jest spójne z badaniami koniunktury w przetwórstwie. W maju składowa PMI dotycząca zatrudnienia obniżyła się bowiem do 52,8 pkt. (najniższego poziomu od października 2016 r.) z 54,8 pkt. w kwietniu. Wzrost zatrudnienia w maju był ograniczany przez rosnące trudności firm w znalezieniu wykwalifikowanych pracowników. Według badań koniunktury GUS w II kw. odsetek przedsiębiorstw przetwórstwa raportujących ww. trudności był najwyższy w historii badań. W kolejnych miesiącach wraz ze stopniowym wyhamowaniem poprawy sytuacji na rynku pracy oczekujemy łagodnego obniżenia rocznej dynamiki zatrudnienia. Szacujemy, że realne tempo wzrostu funduszu płac (iloczynu zatrudnienia i przeciętnego wynagrodzenia) w przedsiębiorstwach wyniosło w maju 8,1% r/r wobec 6,7% w kwietniu i 7,1% w I kw. Dzisiejsze dane stanowią lekkie ryzyko w górę dla naszej prognozy dynamiki spożycia prywatnego w II kw. (4,2% r/r wobec 4,7% w I kw.). Dzisiejsze dane z rynku pracy są w naszej ocenie neutralne dla kursu złotego i rentowności polskich obligacji" - ekonomista Credit Agricole Krystian Jaworski.

 

 

forex
ISB
Czytaj także
Polecane galerie