Na skróty
Money.plGospodarkaE-biznesTelekomunikacjaKsiążka telefoniczna - bubel TP SA
2007-02-09 16:30

Książka telefoniczna - bubel TP SA

Książka telefoniczna - bubel TP SA
[fot: PAP / EPA]

W najnowszej książce telefonicznej wydanej przez TP SA brakuje ponad 0,5 mln abonentów, m.in. ważnych urzędów, firm i osób prywatnych.

W pierwszych miesiącach 2006 roku został ogłoszony konkurs na świadczenie usługi powszechnej na polskim rynku telekomunikacyjnym. TP SA jako jedyna firma się zgłosiła i decyzją regulatora w maju została oficjalnie wybrana. Następnie w lipcu 2006 roku prezes UKE wyznaczył TP SA do świadczenia ogólnokrajowego biura numerów i ogólnokrajowego pisu abonentów wszystkich operatorów, łącznie z komórkowymi.

Tymczasem TP SA ( a dokładniej Ditel – firma od niej zależna), opublikowała najnowszą książkę telefoniczną, która już jest nieaktualna. Nie tylko brakuje w niej numerów abonentów innych operatorów, ale przedstawia stan z połowy 2006 roku.

Brak komunikacji w Telekomunikacji

TP Ditel rozpoczęła wielomiesięczne negocjacje z pozostałymi operatorami, które nie dla wszystkich zakończyły się szczęśliwie.

Giełda na żywo

Analitycy: złoty może nieznacznie tracić na wartości

Przeczytaj, jakie przewidywania mają eksperci dla polskiej waluty.

Giełda na żywo

Komunikat ze spółki PEP SA

"W ubiegłym roku nie udało nam się porozumieć w sprawie zamieszczenia spisu abonentów Dialogu na łamach wydawanych przez TP Ditel książek telefonicznych. Nie byliśmy w stanie spełnić warunków, jakie nam narzucono. TP Ditel poinformował nas, że nie uda mu się wydać książki do końca ubiegłego roku, co ostatecznie zakończyło nasze rozmowy" - mówi Money.pl Marta Pietranik, rzecznik prasowa Dialogu.

Dialog chcąc zmieścić się w terminie narzuconym przez regulator, czyli do końca 2006 roku, zdecydował się na wydanie własnego spisu na płycie CD i umożliwił jednocześnie sprawdzenie numerów on-line na własnej stronie internetowej.

Osoby, którym bardzo zależy na znalezieniu numeru jakieś ważnej instytucji na Dolnym Śląsku czy w innych rejonach Polski, mogą zadzwonić jeszcze do biura numerów Telekomunikacji, która posiada aktualny spis abonentów Dialogu. Tylko czy "Kowalski" musi o tym wiedzieć? Szczególnie, kiedy przegląda "aktualną" książkę telefoniczną TP Ditel, w której ze zdziwieniem stwierdza, że nie ma na przykład wielu instytucji publicznych czy firm, nie mówiąc już o znajomych lub rodzinie? Okazuje się, że prawie pół miliona abonentów Dialogu według nowego spisu, w ogóle nie istnieje.

Obowiązki TP SA

Przypomnijmy, że w październiku ubiegłego roku Komisja Europejska poinformowała o zamiarze skierowania do Trybunału Europejskiego skargi przeciwko Polsce w związku z brakiem realizacji obowiązku książki telefonicznej obejmującej użytkowników wszystkich sieci. Prezes UKE w odpowiedzi na zarzuty KE opublikowała komunikat, że robi wszystko, aby przyspieszyć cały proces wydania nowej książki.

Tymczasem TP Ditel wydała książkę telefoniczną na początku 2007 roku. A Telekomunikacja Polska, na wszelki wypadek, przeprasza wszystkich za błędy.

Z informacji Money.pl wynika, że oddzielna książka telefoniczna będzie wydawana dla każdej strefy numeracyjnej. Ma wyglądać tak jak dotychczas, z tą różnicą, że będzie zawierać dane o abonentach innych operatorów. Każdy operator będzie miał swoją część książki (białych stron). Kolejność prezentacji poszczególnych danych pozyskanych od operatorów będzie zależeć od wielkości bazy danych – pierwsza będzie baza o największej liczbie rekordów."Telekomunikacja Polska za pośrednictwem firmy Ditel wydającej książki telefoniczne publikuje dane abonentów z najwyższą starannością. Badamy obecnie zgłoszony nam przypadek. Mamy nadzieje, że zgodnie z wolą TP dobrej współpracy z innymi operatorami tego typu błędy nie powtórzą się w przyszłości, a za zaistniały problem przepraszamy poszkodowanych, jeśli nawet wina nie leży po stronie TP!" - napisał do Money.pl Jacek Kalinowski, rzecznik prasowy Grupy TP SA.

Biurokracja górą

Money.pl udało się jednak ustalić, że decyzja UKE dotycząca ogólnopolskiego spisu abonentów nie określa nie tylko szczegółów dotyczących terminu wydania, ale również ewentualnych opłat za udostępnienie spisu, ani sposobów dystrybucji.

Kolejny problem, to sposób dostarczania i ujawniania informacji na temat abonentów narodowemu operatorowi, by ten mógł stworzyć jedną książkę telefoniczną. Według Jacka Kalinowskiego przed UKE, z wniosku TP SA, toczą się rozprawy o wydanie decyzji administracyjnej w sprawie określenia warunków współpracy w zakresie ogólnokrajowego biura numerów i ogólnopolskiego spisu telefonów między TP a operatorami, z którymi do tej pory nie udało się zawrzeć umowy. Tych postępowań jest aż kilkanaście i nie udało się ich zakończyć w ubiegłym roku.

"Jeżeli nie zakończą się one zawarciem ugody, wymagana będzie decyzja prezesa UKE" - stwierdza krótko Kalinowski. Kiedy więc możemy spodziewać się ostatecznie nowej, pełnej, aktualnej książki telefonicznej?

"Telekomunikacja Polska ma obowiązek wydania takiego spisu i my oczekujemy, że się z niego wywiąże" - mówi nam Jacek Strzałkowski, rzecznik prasowy UKE.

Bardziej konkretny próbuje być jednak Jacek Kalinowski. "Pierwszej książki wydanej według nowych zasad można się spodziewać w drugiej połowie tego roku" - prognozuje rzecznik TP SA.

Pochwal się na swojej stronie,
że czytasz Money.pl
Czytam Money.pl


Re: Książka telefoniczna - bubel TP SA

missnikita / 80.53.206.* / 2007-11-06 11:09
PRYMITYWNI NIENAWIDZĄ TEGO CZEGO NIE ROZUMIEJĄ!!!!PROŚCI TYLKO SIĘ TEGO BOJĄ!!!
PŁACĄC 1,50ZŁ ZAPŁACIŁES JEŁOPIE ZA GAZETĘ!KSIĄŻKĘ NA CD OTRZYMAŁEŚ JAKO BEZPŁATNY DODATEK!
A PŁYTA NIE MOŻE ZAWIERAĆ WIRUSA!!!
A NUMERY ILE MAJĄ CYFR??? SIEDEM!!! 7!!!!! JAK RUSZYCIE MÓZGIEM TO ZWRÓCICIE UWAGĘ NA INFORMACJĘ: zawsze przed numerem wybierz 071 albo 062 ...itd...
Nie potraficie czegoś używać to się chociaż nie wypowiadajcie!

Re: Książka telefoniczna - bubel TP SA

Defekt Motyla / 83.15.229.* / 2007-02-21 19:16
Ditel niech sp.....a. U nas zostali wywaleni: bezczelność i brakoróbstwo. Znależć w tej makulaturze jakąś instytucję czy abonenta prywatnego to koszmar. Naciagają na reklamy za niezłe pieniądze.

Re: Książka telefoniczna - bubel TP SA

rc / 83.14.93.* / 2007-02-09 21:43
kupiłem książkę woj. Świętokrzyskiego razem z Gazetą a i to szkoda 1,5 zł. Lepszy pożytek z chały z makiem.

Re: Książka telefoniczna - bubel TP SA

ABCD / 80.54.27.* / 2007-02-09 20:35
Mam książkę tel. Ditel woj. wielkopolskiego która jest zawirusowana. Nie wiem jak inne województwa - ale uważajcie !!!
Mikez83 / 212.244.185.* / 2007-02-12 11:56
Co do wirusa to na płycie jest plik _desktop.ini który przez niektóre programy antywirusowe interpretowany jest jako wirus. Plik jest tekstowy i jest w nim tylko data. Nieszkodliwa pozostałość po wirusie i tyle. Do np. McAfee jest łata, która poprawia tą "złą interpretację".

Re: Książka telefoniczna - bubel TP SA

wiwan / 81.219.231.* / 2007-02-09 18:27
"ditel publikuje dane abonentów z najwyższa starannością",akurat.
książka wrocławska prezentuje numery ab. indywidualnych...7miocyfrowe,a więc niestniejące od grudnia 2005,w części ogólnej pełno nieaktualności,
niedźwiedź / 212.76.37.* / 2007-02-09 19:39
Mozliwe ze drukujac 7 cyfrowe numery licza na inteligencje dzwoniacych, bo sami najwyrazniej maja z tym problemy...:) ale to akurat jest najmniejszy problem...
wiwan / 81.219.231.* / 2007-02-09 22:29
nie jest najmniejszy.poza faktem tak drobnym,że numery 7miocyfrowe NIE ISTNIEJą od ponad roku to mylisz sie uwazając ,że przecież przy każdej książce wiadomo co dodac "z przodu". Przecież są powiaty podzielone strefami numeracyjnymi.Jest powiat Pajęczno w woj. łódzkim ,który leży w 3 strefach numeracyjnych !!!Powiem więcej-są gminy ,które mocą PNK-04tf i 05-tf zmieniły przynależność strefową,ale TPSA od 3 lat ich technicznie nie przełączyła .To nie jest najmniejszy problem.
niedźwiedź / 212.76.37.* / 2007-02-09 23:13
Ja mysle ze powinienes zatrudnic sie w TPSA i zrobic z tym porzadek..))
wiwan / 81.219.231.* / 2007-02-10 08:50
Szczęśliwie doczekaliśmy czasów gdy mamy UKE do robienia porządków-w prawie i z operatorami.Ja ograniczę się do zareklamowania mojej ksiązki jako nielegalnego bubla.Wiem,że tylko dla sportu :-))
St. / 83.14.253.* / 2007-02-10 00:00
TP S.A. pozbyła sie już ludzi którzy myślą. Tam została już tylko banda nieudaczników i to jest tego przyczyna

Re: Książka telefoniczna - bubel TP SA

wiwan / 81.219.231.* / 2007-02-09 18:00
decyzja UKE nie okresla kosztów i terminu ,bo okresla to Prawo telekomunikacyjne:-"nie rzadziej niz co 2 lata i po kosztach"
niedźwiedź / 212.76.37.* / 2007-02-09 19:35
Tak, ale to wlasnie dotyczy tej zwyklej ksiazki, a nie ogolnopolskiego spisu wszystkich abonentów wszystkich sieci łącznie z komorkowymi, o ktory sie upomina KE...
wiwan / 81.219.231.* / 2007-02-09 22:23
ale o tym jest artykuł-od 14 lipca 2006 roku NIE MA tej zwykłej i tej ogólnopolskiej.na podstawie prawa telekomunikacyjnego każdy operator wydaje spis nie rzadziej co 2 lata i po kosztach,a TP SA stanęła do konkursu i wygrała.i jej spis ma zawierac dane wszystkich operatorów.równiez po kosztach i nie rzadziej co 2 lata.
niedźwiedź / 212.76.37.* / 2007-02-09 23:10
No wlasnie kazdy operator co dwa lata wlasny spis. Natomiast aby powstał spis wszystkich abonentów-WSZYSTKICH SIECI, najpierw UKE musiało
musiało wyznaczyć przedsiębiorce do świadczenia usługi powszechnej a następnie zobowiązać go do świadczenia usług ogólnokrajowego spisu abonentów oraz ogólnokrajowej informacji o numerach telefonicznych. I to sie stało wlasnie decyzją z maja 2006. A w tym samym czasie wg Prawa telekomunikacyjnego operatorzy musieli wydac swoje spisy. Natomiast do ogolnopolskiego spisu wszystkich abonentów przystąpiono po decyzji z lipca. Wiec, nie mieszaj dwóch rzeczy. Wystarczy przeczytac komunikat UKE w tej sprawie z 16.10.2006 r. Ogolnie jest dostepny na stronach tego regulatora.
A po drugie jesli znasz tak dobrze prawo to i wiesz o tym, że
bez zgody abonenta operator nie ma prawa podawania Twojego numeru w zadnym spisie ani baz danych...
Niestety sprawa nie jest taka prosta a przeciez od ponad 50 lat żyjemy przeciez w kraju absurdów...:)
wiwan / 81.219.231.* / 2007-02-10 08:47
nie mieszam.w przypadku ksiązki wrocławskiej,i nie tylko, TP mogła zachować termin dwuletni i wydać ksiązke zgodnie z regulacjami.ta konkretna publikacja ma dane o abonentach TP na dzień 30 pazdziernika2006,a wyszła fizycznie teraz tj. na przełomie stycznia i lutego.
i moim zdaniem TP nawet nie próbowała zamiescić danych o zadnym innym operatorze,z góry lekceważąc obowiązek ,którego chciała do konkursu przystepując.i to jest w tym najgorsze.
#nieumieszczanie danych o abonentach "zastrzezonych" nie ma nic do tej kwestii.
Jeszcze jedno-moim zdaniem z przepisów o których dyskutujemy nie wynika,że oprócz swojej ksiązki TP ma wydawać ogólnokrajową,ale tylko ogólnokrajową.
Choć pewnie tego,że przeciez nie jest to takie oczywiste prawnicy operatora sie czepią

Re: Książka telefoniczna - bubel TP SA

chełmianin / 89.229.133.* / 2007-02-09 17:52
mam na oryginalnej płytce książkę telefoniczną województwa lubelskiego (wydaną przez ditel) brak nr wielu abonentów, m.in. całego miasta Chełma!
Arkadiu / 195.117.96.* / 2007-09-24 11:54
Tez to mam ale tak sadzę że zrobiono to specjalnie bo w tym miescie co ja kupowales to nie bedzie ale np. w Zamosciu juz maja z Chełma a nie maja swojego miasta
Najpopularniejsze
Podobne