Na skróty
Money.plGospodarkaRaportyIle państwo daje dzieciom
2008-05-30 06:40

Ile państwo daje dzieciom

Ile państwo daje dzieciom
[fot: PAP/EPA]

W ubiegłym roku na jedno dziecko przypadło z budżetu 5,5 tysiąca złotych. Z analizy Money.pl wynika, że w tym roku kwota ta wzrośnie o ponad jedną trzecią.

Wydatki publiczne na dzieci w ostatnich latach systematycznie rosną.
Przez ostatnie 4 lata kwota wydawana z budżetu na jedno dziecko zwiększyła się ponad dwukrotnie - a w tym roku, według ostrożnych szacunków, wyniesie niemal 7,5 tysiąca złotych.

Kwota wydatków sektora publicznego na jedno dziecko
rok kwota
2004 3251,81
2005 3803,15
2006 4335,56
2007 5469,24
2008* 7455,09

Jest to po części efektem wzrostu gospodarczego, ale to nie jedyny czynnik.

Nasze społeczeństwo starzeje się. Odsetek dzieci w całej populacji spadł w ciągu ostatnich czterech lat o dwa punkty procentowe.

Dlatego między innymi kolejne rządy coraz większy nacisk kładą na tak zwaną politykę prorodzinną - czyli różnego rodzaju zachęty i formy wsparcia rodzin decydujących się na dziecko.

Giełda na żywo

Sesja na Wall Street. Trwa seria spadków

Analitycy uspokajają. To nie początek głębszej korekty.

Giełda na żywo

Będzie dywidenda z Immofinanz. Kiedy?

W ostatnim czasie spółka notowała straty.

Giełda na żywo

Jeden z akcjonariuszy Alior Banku zmniejsza zaangażowanie

Fundusz ma po tej transakcji 3.382.735 akcji banku.

Szacunkowe wydatki publiczne na lata 2007-2008
źródło: Money.pl na podstawie danych
Ministerstwa Finansów, GUS oraz ustawy budżetowej

Pierwszym rozwiązaniem wprowadzonym w 2006 było słynne becikowe, czyli przysługujący każdej rodzinie, bez względu na jej dochody jednorazowy zasiłek z tytułu urodzenia się dziecka. Becikowe wypłacane było od lutego 2006 a dotyczyło dzieci urodzonych po 9 listopada 2005.

Jak szacują eksperci z Centrum im. Adama Smitha rodzice na wychowanie dziecka do ukończenia przez nie 20 roku życia wydają 160 tys. złotych.

Początkowo zamierzano tylko zwiększyć dwukrotnie kwotę zasiłku wypłacanego rodzinom najuboższym - z 500 do 1000 złotych i poszerzyć grupę matek, które miałyby prawo do tej pomocy, zmieniając kryteria dla rolników.

Już to pierwsze rozwiązanie miało kosztować budżet ponad miliard złotych. Koszt becikowego dla wszystkich matek, niezależnie od ich dochodów to około 300 milionów złotych. Łącznie więc budżet obciążony został kwotą 1,3 miliarda.

Świadczenia rodzinne

Poza słynnym becikowym jest jednak jeszcze wiele innych form bezpośredniego finansowego wspierania rodzin.

Do świadczeń rodzinnych zaliczają się:
  • Dodatek z tytułu urodzenia dziecka
  • Dodatek z tytułu opieki nad dzieckiem w okresie korzystania z urlopu
  • wychowawczego
  • Dodatek z tytułu samotnego wychowywania dziecka
  • Dodatek z tytułu wychowywania dziecka w rodzinie wielodzietnej
  • Dodatek z tytułu kształcenia i rehabilitacji dziecka
  • Dodatek z tytułu podjęcia przez dziecko nauki w szkole poza miejscem
  • zamieszkania
  • Dodatek z tytułu rozpoczęcia roku szkolnego

W ciągu ostatnich czterech lat wzrosły one ponad trzykrotnie.

 

To jednak ledwo początek publicznych wydatków na dzieci. Największe środki idą bowiem na oświatę i wychowanie - czyli utrzymanie przedszkoli i szkół.

Tu wydatkami budżet państwa dzieli się z samorządem. I, jak wynika z tabeli, udział samorządu systematycznie wzrasta:

Wydatki samorządów na oświatę i wychowanie
Rok Subwencja oświatowa z budżetu wkład samorządu wydatki samorządu w stosunku do subwencji budżetowej
2004 25 mld 11 mld 1,4
2005 26 mld 13 mld 1,5
2006 27 mld 14 mld 1,5
2007* 28 mld 20 mld 1,7
2008* 31 mld 24 mld 1,8

 

* dane dotyczące wkładu własnego samorządów za lata 2007 i 2008 szacunkowe
źródło: Money.pl na podstawie Ministerstwa Finansów, GUS i projektów budżetów samorządowych

Subwencja oświatowa na bieżący rok wzrosła w porównaniu do roku ubiegłego o ponad 9,5 procent. Jak informowała sekretarz stanu w Ministerstwie Finansów Elżbieta Suchocka-Roguska: Zaplanowana kwota powinna pozwolić na wdrożenie podwyżek dla nauczycieli w szkołach prowadzonych przez jednostki samorządu terytorialnego.

Wydatki z budżetu na dzieci kosztują każdego podatnika 250 złotych miesięcznie.

Jak jednak wskazują ostatnie strajki nauczycieli, podwyżki w kwocie przewidzianej przez resort finansów nie są dla nich wystarczające. Według szacunków rządu, spełnienie postulatów nauczycieli wiązałoby się z dodatkowymi wydatkami z budżetu - w kwocie ponad 10 mld złotych.

Polska na tle Europy

Nasze wydatki publiczne na oświate są jednak wciąż niemal dwukrotnie niższe niż średnia Unii Europejskiej.

Więcej na wychowanie i wykształcenie jednego dziecka wydaje się nie tylko w bogatych państwach UE, takich jak Norwegia i Dania (ponad czterokrotnie) czy Niemcy (ponad dwukrotnie więcej), ale także w porównywalnych z nami Czechach (o jedną czwartą więcej) czy na Węgrzech (o ponad jedną czwartą).

Mniej na jedno dziecko wydaje się w Rumunii (około 2,5 raza), Bułgarii, na Litwie i Łotwie.

 

Wydatki na oświatę w UE

 

Uwaga: Eurostat stosuje przelicznik narodowych walut według ich siły nabywczej.
Źródło: Obliczenia Money.pl według danych Eurostatu

Inne koszty budżetu

Ulgę podatkową, którą w tym roku mogliśmy po raz pierwszy odliczyć trudno nazwać wydatkiem budżetu. Niewątpliwie jednak jest ona dla niego obciążeniem.

Jak szacuje Ministerstwo Finansów (dokładne dane będą znane we wrześniu, po ostatecznym rozliczeniu deklaracji za 2007 rok) ulga zmniejszy przychody Skarbu Państwa o 7,1 miliarda złotych.

Dodatkowe wydatki to finansowanie instytucji kulturalnych czy obiektów sportowych: trudno je oszacować, bo Domy Kultury czy boiska w każdej gminie służyć będą także dorosłym.

Raport: Ile państwo daje dzieciom
- kliknij i pobierz raport w pliku pdf
Tagi:budżet, oświata, dzieci, becikowe, świadczenia rodzinne, wydatki na oświatę
Pochwal się na swojej stronie,
że czytasz Money.pl
Czytam Money.pl


Re: Ile państwo daje dzieciom?

malren35 / 2008-06-03 00:37
Eee....na moim przykladzie bynajmniej nie odczuwam ,abym coś zyskala,z roku na rok tracę. Mam troje dzieci,nie jestem ekonomistką ,ale wyprówam flaki na 2 etatach i nie mam zasiłków rodzinnych ,bo przekroczyłam minimalnie od lat niezmienioną kwotę 504 brutto na osobę w rodzinie i nie mogłam odpisać podatku ,bo akurat w tamtym roku byłam do maja na zasiłku, a z pracy obecnej niewiele było podatku do zwrotu(około 700zl)
na dokładkę nawet nie dostaję zasądzonych i egzekwowanych od lat alimentów, bo mój ex specjalnie najpierw rzucił pracę a potem zaczął znowu od najniższej..."wzięty "ślusarz -spawacz...za to jak je odsyskać,to politycy nie myślą?Nasza polityka jest pełna absurdów ,a wszystko to mydlenie oczu...mam tylko nadzieje ,że nie wyciągnę nóg zanim moje dzieci się usamodzielnią,a jestem u kresu sił...a dzieci jeszcze małoletnie.
Vikkki / 212.75.100.* / 2008-10-24 16:57
Państwo wcale nie pomaga ludziom z dziećmi wręcz utrudnia wszystko, nawet 22 podatkiem od ubrań dla dzieci a przecież wiadomo, że dzieci rosną i wszystkiego potrzebują!!!Nic nie posiadają bo skąd???
Tylko współczuję rodzicom, bo odechciewa się bycia rodzicem w tym kraju...

Re: Ile państwo daje dzieciom?

JAW / 84.10.239.* / 2008-06-02 23:23
To wszystko dyskusja o przekładaniu z lewej kieszeni spodni do prawej. Po pierwsze, ja nie wiem na co państwo łoży te pieniądze. Za podręczniki córki płacę sam, za jej wyżywienie też, za ubrania także. Może chodzi o czynsz za szkołę? A może o pensje woźnych i nauczycieli? To oczywista bzdura. Po drugie, Nigdy nie widziałem, ani nie wąchałem tych pieniędzy, a więc państwo może łoży na jakieś dzieci, ale nie na moje. I wreszcie po trzec ie, te pieniądze pochodzą z moich podatków. Tak więc państwo tylko dystrybuuje, ale łożę ja i inni obywatele

Duże uproszczenie

o s a / 79.184.130.* / 2008-06-02 11:00
Podane kwoty stanowią duże uproszczenie autorki. Ja na swoją dwójkę dzieci, otrzymałem tylko jedno becikowe. Nic więcej, więc w ub. roku to inne dziecko otrzymało więcej (różnica między 5.500 a 1.000). Reszta to tylko wydatki, bo w samym podatku VAT oddałem Państwu kilka razy więcej, zakupując rzeczy dla dzieci. Poza tym podane kwoty na oświatę, itd. to wydatki nie wprost na dzieci, a na utrzymanie infrastruktury, nauczycieli, kupy urzędników i wiele innych wydatków. Więc nie mieszajmy w to naszych dzieci, bo za chwilę wprowadzenie w błąd bezdzetni poproszą o zwolnienia podatkowe, z powodu nierównego traktowania.
Ivv / 89.77.151.* / 2008-06-02 23:12
A jeszcze płacę po 300 zł za łebka za przedszkole do ktorego mało chodza bo choruja. Nic tylko sie rozmnażać.
Ivv / 89.77.151.* / 2008-06-02 23:08
A ja na moje bliżniaki ur. w 2003 nie dostałam ani grosza. A teraz dostaję po 60 zł mies na głowę rodzinnego. To się nazywa socjal.

Re: Ile państwo daje dzieciom?

sfgeryr / 82.139.13.* / 2008-06-01 13:16
pierwsze słysze , ja na moje dziecko dostałam tylko to co sie nalezy w rozliczeniu rocznym ...a reszta...hm...moze cos mnie ominęło...?

Re: Ile państwo daje dzieciom?

Mentor@ / 89.79.11.* / 2008-06-01 10:26
Planowany wzrost podatku VAT z 7% na 22% na artykuły dziecięce świadczy o trosce rządu o dzieci!!!
W Anglii obowiązuje VAT 0%.
Dlaczego nasi politycy są tak bezczynni w tej sprawie???
Żałosne!!!
RenataP / 2008-06-04 22:20
ależ oni nie są bezczynni, ciężko pracują nad tym jak podnieść vat z 7 na 22%, by elektorat nie pogrzebał ich żywcem. To naprawdę wymaga wysiłku.
JAW / 84.10.239.* / 2008-06-02 23:25
Bo nasi polityce drogi Mentorze są za chciwi i za głupi.

Re: Ile państwo daje dzieciom?

kozyk / 77.115.107.* / 2008-05-31 19:58
Dobrze ze dzieci zdaza wyrosnac z ubranek zanim je zniszcza i moza dac dla nastepnych dzieci. Inaczej liczba urodzen by spadla w polsce 5- krotnie

Re: Ile państwo daje dzieciom?

Franco111 / 78.30.85.* / 2008-05-31 12:10
A ile najpierw zabiera, żeby potem część dać?
Polecam:
http://www.pafere.org/index.php?option=com_content&task=view&id=184&Itemid=2
mycha10 / 2008-05-31 20:05 / Bywalec forum
Nie trzeba by było dawac, gdyby państwo nie zabierało tak dużo w postaci podatków ,wysokich składek na ZUS itp .Szkolnictwu tez by się przydała reforma, a nie tylko podwyżki i wczesne emerytury ich pracownikom.najdziwniejsze ,że w krajach, gdzie nie ma dotacji nie ma problemu z małą dzietnością,a wrecz odwrotnie ogranicza się dzietnośc . to co lepsze
dert / 83.29.158.* / 2008-05-31 13:43
Witam opowiadają głupoty. Ja zarabiam 100zł netto moja żona 700zł netto to sa tak kolosalne opieniadze że głowa mała i już dodatek do urlopu wychowawczego się nie należy banda złodziei i żona aktualnie nie oracuje bo wychowuje dziecko dziecko a zarobki wzieli z tamtego roku!!! I pozamiatane i oczywiście od kwoty brutto!!!!!!!! Pozdrawiam wszystkich polityków
Marek Poznań / 213.238.107.* / 2008-05-31 22:38
Cos cieńko zarabiasz, tylko 100 zł?
o s a / 79.184.130.* / 2008-06-02 10:53
A może zarabia tyle na godzinę? I co łyso ci teraz Marek?

Re: Ile państwo daje dzieciom?

Sniegov, UK / 78.105.218.* / 2008-05-30 23:47
Zastanawiam sie, ktore dziecko pojedzie na wycieczke "ze szkoly" do Pragi albo do Berlina. Tak jak mojego sasiada syn z Londynu pojechal na ladna wycieczke za 260 funtow do Paryza - stac go bez problemu. Dzieci z polski sa bardzo ubogie pod wzgledem poznawania innych kultur - ciekawe ile to warte dla politykow.
patriota / 83.9.72.* / 2008-06-01 09:32
A co polityka obchodzi twoje dziecko / Wazne że swoja dupę w luksusach trzyma a jego dzieci maja to co chcaą weż chociaz dzieci wałęsy robili i robia co chc. A Boelk udawał wielkiego antykomucha a córeczka wyszła za komuniste kolesia po fachu tatusia. I o czym mozemy mówić Tylko wziąśc karabiny i wystrzelać jak psów takich polityków jak wałęsa i inni

Re: Ile państwo daje dzieciom?

matka dzieci / 86.63.159.* / 2008-05-30 22:36
trele morele daje az widac jest sie czym chwalic

Re: Ile państwo daje dzieciom?

tatazzz / 2008-05-30 18:57 / Bywalec forum
Ile to polskich dzieci miałoby wakacje za wycieczke "Słońca Peru" .
Apel do polityków !!!

Cały miesiąc nie wydajemy na wyjazdy krajoznawcze a zaoszczędzone pieniadze przeznaczamy na wakacje dla wszystkich polskich dzieci,reszte wydajemy na kieszonkowe w okresie wakacji,żeby dzieciaczki były zadowolone.
Stac was na ten gest raz na 20-a lat waszych obłudnych rządów..

Re: Ile państwo daje dzieciom?

tatazzz / 2008-05-30 18:35 / Bywalec forum
Mamo chwalą nas...Beszczelność tego kraju nie zna miary.
A ILE PAŃSTWO NAM ZABRAŁO???

Bilans pomocy jest na minusie...

Re: Ile państwo daje dzieciom?

andowc / 83.30.64.* / 2008-05-30 18:18
Tyle co "kot" napłakał (namiauczał).
Dzieci zadowolone bo lubią "koty".
"Kot" zadowolony bo go pogłaskały.

Re: Ile państwo daje dzieciom?

śmieszno i durno / 83.23.154.* / 2008-05-30 17:59
To nawet nie jest 1/2 tego co wydaje się na więźniów. A proporcja tych wydatków powinna być odwrotna, by zmniejszyć ilość zasiedleń w więzieniach.

Re: Ile państwo daje dzieciom?

XXXL / 79.188.238.* / 2008-05-30 10:12
państwo powinno czerpać wzór z osiagnięc fundacji Dar Gdańska. To jest wzorzec dla wszystkich !
arch / 2008-05-30 12:22 / Tysiącznik na forum
DLATEGO jesteśmy MOCARSTWEM

"Co czwarte polskie dziecko żyje w biedzie"

http://news.money.pl/artykul/co;czwarte;polskie;dziecko;zyje;w;biedzie,252,0,323836.html
No cóz przez lata UDAŁO SIE ! -wywołanie w wyobraźni czytelników obrazu raju na ziemi,
w jakim Polacy będą żyć -:)
tatazzz / 2008-05-30 18:37 / Bywalec forum
Za komuny dziennik wieczorny był zwany "Pół godziny dobrobytu".Jednak to co sie dzieje w tej chwili to jedna wielka obłuda państwa.
Arogancja władzy nie zna granic przyzwoitości.
mycha10 / 2008-05-30 15:23 / Bywalec forum
Nie trzeba dawac, tylko mniej zabierac.Podniesiono vat na artykuły dziecięce do 22%, został tylko 7% vat na atykuły dla niemowlaków, który też chcą podnieśc.Są kraje w Europie, gdzie taki vat wynosi 0,poza Europą vat-u nie ma , specjalnej pomocy też nie ma i jakoś rodzi się więcej dzieci-a Indie , czy Chiny ograniczają liczbę urodzeń.Wszędzie bogactwo kraju budują prayjezdni.Unas chcemy wydawac jak najwięcej na dzieci , które wyjadą budowac dobrobyt innych krajów europejskich, a u nas znów zostaną starcy , urzędnicy, nauczyciele, małe dzieci, tylko kto będzie na to pracował?Czy nie słuszniej obniżyc podatki, ZUS i in,znieśc przywileje, uzależnic płacę nauczycieli od wyników pracy/teraz szkoła niby bezpłatna, a bez korepetycji nie można się obejśc/,studia niech będą płatne-za to większe stypendia naukowe i może jacyś emigranci będą chcieli pracowac, albo nasi nie będą uciekac
tomcio_paluch / 2011-05-26 14:33 / Bywalec forum
mycha, super!
elamaria / 129.35.231.* / 2008-05-30 15:54
oczywiście
man13 / 2008-05-30 10:46 / Tysiącznik na forum
No ale czerpie ze skarbnicy PiSuariatu - toruńskiej rozgłośni radia co ma ryja.
Fryderyk Chopin / 69.196.141.* / 2008-05-31 00:11
Inteligencja szympansa.Zmien durniu ksywke bos sie skompromitowal po tysiacu postow.
marek19.53 / 83.24.52.* / 2008-05-30 13:27
Prostactwo jest kiepskim argumentem.
raqq / 2008-05-30 17:44 / Bywalec forum
Jaka akcja taka reakcja:)
Greeder / 62.89.78.* / 2008-05-30 13:53
Dla tego buraka - jedynym.
paxdominus / 79.188.238.* / 2008-05-30 12:44
połóż te dwa dzieła na szalach i zważ co oceniasz. A o tolerancji uczyłeś się u Urbana jak widać !

Re: Ile państwo daje dzieciom?

jedna z wielu / 153.19.91.* / 2008-05-30 10:07
Wg konstytucji każdy ma równe prawa i obowiązki!!!
- Nie pracujesz - nie odprowadzasz podatków - otrzymasz pomoc z MOPS-u, Caritasu, kościoła, dodatek mieszkaniowy, wyprawki w szkole, obiady dla dzieci itd itd,
- zarobisz 20 tys. rocznie - odprowadzis od nich podatek - dostaniesz zasiłek rodzinny - te symboliczne grosze!!!
- zarobisz 100 tys. rocznie odprowadisz jeszcze większy podatek - nie dostaniesz nic.
A podobno wszystkie dzieci są nasze.
ewula / 195.182.20.* / 2008-05-30 18:09
wlasnie w innych krajach unii jest inaczej wszyscy obojetnie czy maja duze czy male zarobki wszyscy dostaja socjal cos w rodzaju rodzinnego u nas
aa12 / 91.94.7.* / 2008-05-31 04:00
moj szwagier w Danii po arodzeniu sie dziecka dostał M-3 bo kawalerka w ktorej mieszkał dla 3osob to zamalo
Floyd / 2008-05-30 15:47 / Tysiącznik na forum
nie mają co jeść Twoje dzieci i tych co zarabiają 100tys. rocznie.?
raqq / 2008-05-30 17:48 / Bywalec forum
A 100tys to już dużo czy mało? Szczególnie przy rodzinach wielodzietnych gdzie pracuje zwykle jedna osoba bo druga zajmuje się wychowaniem.
Floyd / 2008-05-30 17:59 / Tysiącznik na forum
Nie wiem czy dużo czy mało. Są odpowiednie kryteria które rozstrzygają komu dopłaty przysługują. Jeżeli ktoś spełnia te kryteria to i przy zarobku 1oo tys. dostanie dopłatę.
Są jednak tacy co gardłuję, że: tyle i tyle dołożyłem to tyle samo powinienem dostać. Krótko mówiąc żądają likwidacji systemu dopłat, który z natury rzeczy przewidywany jest dla najsłabszych ekonomicznie.
jedna z wielu / 153.19.91.* / 2008-06-03 13:42
Najlepiej to usiąść na d...e i przywyczaić się do socjalu. Znam takich i jakoś im leci, przy tym zero przykładu dla dzieci, które wyrastają z tych kręgów biedy w przkonaniu, że od państwa im się należy. Ja swoje dzieci widuję w godz. od 18.00 do 21.00. Nie korzystałam nigdy ze wsparcia, odprowadzam podatki i patrzę jak inne mamusie świetnie poświęcają całe dnie dzieciom odwiedzając raz w miesiącu ośrodki pomocy społecznej i inne instytucje tego typu.
mycha10 / 2008-06-03 19:21 / Bywalec forum
Przynajmniej Twoje dzieci będą samodzielne, a nie bezmyślne maminsynki patrzące na opiekę i tak zpokolenia na pokolenie
Floyd / 2008-06-03 14:16 / Tysiącznik na forum
Pomimo solidnej pracy jak widać dysponujesz jeszcze wolnym czasem który poświęcasz obserwacji mamusiek pobierających socjal., no i popisywaniu się na forum swoją zaradnością, a także nienawiścią do tych którzy byc może z różnych względów,, także nie zawinionych, nie osiągają takich sukcesów finansowych jak ty.Tak trzymać. Tylko przy okazji się nie udław.
jedna... / 153.19.91.* / 2008-06-05 11:45
Nie masz nic ciekawego do powiedenia teoretyku.
Floyd / 2008-06-05 13:31 / Tysiącznik na forum
Ty za to masz dużo ciekawego do powiedzenia.
Nie pobieram zasiłków z opieki społecznej, ale też nie zazdroszczę tym którzy pobierają.
man13 / 2008-05-30 10:47 / Tysiącznik na forum
Strach pomyśleć jak to działa i jakie będą tego konsekwencje.

Re: Ile państwo daje dzieciom? ochłap...

argo / 83.9.23.* / 2008-05-30 09:56
skonczmy ze ściemą ze rzad wogole cos daje...
to co dzieci dostaja pochodzi z kieszeni ich rodzicow pomniejszone o koszty biurokracji "wrażliwej i opiekunczej".
nalezy zwiekszac wszelkiego rodzaju ulgi podatkowe a nie wpowadzac dodatki, zapomogi i becikowe ktore bardziej szkadza rodzinom a pomagaja tylko urzedom ktore dziela kase... basta
MaiX / 2008-05-30 10:10
Popieram w 100%. Ulgi w podatkach są idelanym rozwiązaniem, reszta to marnotrawienie pięniedzy.

Re: Ile państwo daje dzieciom?

MaiX / 2008-05-30 09:27
"Jak szacują eksperci z Centrum im. Adama Smitha koszt wychowania dziecka do ukończenia przez nie 20 roku życia to 160 tys. złotych."
Z drugiej strony Państwo wyda 7,5 tys rocznie na dziecko.
Mamy więc 20*7,5=150tys
HURRA dzieci są już prawie za DARMO - proponują abyśmy my Polacy wzieli się teraz do roboty i tak po 5 na parkę :)
man13 / 2008-05-30 10:49 / Tysiącznik na forum
Świetne zestawienie kosztów i zysków!!!
xxxxxxxxx / 83.3.89.* / 2008-06-01 08:55
wspaniale policzone ale jakos niezgodne z prawdą! mam dziecko ale od panstwa dostaje zaledwie 48zl miesiecznie rodzinnego bo tyle mi sie nalezy! czyli mam 518 zł rocznie. nie moge korzystac z innych dodatkow bo mam za wysoki dochod. byc moze jak mała pojdzie w tym roku do szkoly to "byc moze" uda mi sie skorzystac z wyprawki. no ale 7,5 tys rocznie?????????? ja nie wiem skad to sie wzieło..... duzo bym dala zeby tyle tej pomocy dostac, hehe
Kasia poznań / 82.160.238.* / 2008-06-07 23:54
no tak wszyscy coś chcą od państwa i narzekają ale jakby wzięli sie do pracy to tak naprawdę w d.... by mieli te dodatki. Mam 1 dziecko, pracuje , mój mąż też. cały dzień zasówamy bo mamy dziecko i musi być nas na nie stac i co? Żłobek ani przedszkole nie wchodzi w grę bo należy się tylko nieudacznikom życiowym którzy i tak siedzą w domu. W nosie to mam. jakby zlikwidowali wszelkie dotacje i tak śmieszne to może wyrównały by sie szanse. Dlaczego mam być karana za to że staram się wychowywać dziecko w cywilizowanych warunkach i pracuje na to. To jest wyrównywanie szans? W żadnym normalnym kraju nie jest to możliwe żeby pracująca matka miała problem ze żłobkiem czy przedszkolem. Od kiedy mam dziecko uczciwie przyznaje że jestem wrogiem wszelkiej pomocy społecznej. Nawet to becikowe mogą sobie w nos włożyć. Jeżeli ktoś pracuje i jest ubezpieczony to dostanie o dużo lepsze pieniążki z ubezpieczalni i bez ich łaski. albo państwo prorodzinne albo kpina jak obecnie z klaunem na środku areny.
xx / 83.3.89.* / 2008-06-01 08:56
a panstwo zawsze poda takie kwaoty zeby im sie zgadzało nawet wyssane z palca!!!!!!!!!!1

Re: Ile państwo daje dzieciom?

leiho / 2008-05-30 09:19 / "Tu Ne Cede Malis"
Jest to oczywisty dowód ile państwo ZABIERA dzieciom pieniądze. Otóz żeby dac komus 5 czy 50 mld złotych, trzeba innemu zabrac 7 lub 70 mld, proste i logiczne. Pensje zabierających i "dajacych" kosztują. Ogrzenie budynku miejsca pracy wszystkich tych "dających" kosztuje, pensje ministrów, urzedasów, 10 000 pomocników w powiatach i gminach, koszty badan itd. W efekcie zabiera sie milionom ludzi, z dziecmi lub bez (ja dzieci nie mam, wiec płacę za frajer, ale to akurat nie problem w tym momencie), zabiera im sie setki złotych w podatkach, vat i akcyzie, przeżera w budzecie grube mld na pensje dla urzednika-pasozyta a POZNIEJ daje łaskawie COŚ tam. Oglasza ze tyle i tyle dotacji. Niech ktos policzy proszę, ile pensyjki wzieli ci "dawacze" i dobroczyncy.

To jest własnie socjalizm, pomagamy jednym za pieniadze innych. Czerwoni lubią pomagać, niestety, nie za własne pieniądze.

na pohybel socjalistom.!!
Bernard+ / 79.187.8.* / 2008-06-02 09:44
Obliczyłem z danych o wydatkach budżetu w 2000 roku w Powiecie Gliwickim, w którym obecna Pani wiceminister edukacji była członkiem zarządu że wypłacenie biednej rodzinie 100zł zasiłku kosztowało prawie 250zł. Takie były proporcje kosztów tej operacji poniesione przez budżet powiatu, czyli przez podatników. Jeżeli znacznie zostałyby podniesione kwoty wolne od podatku na każdego podatnika i na każda osobę pozostająca na jego utrzymaniu to budżet nie musiał by wydawać tak dużo jak obecnie na utrzymywanie kosztownych biurokratycznych struktur, bo i potrzebujących pomocy byłoby mniej. A zamiast tysięcy gminnych i powiatowych pracowników różnych służb pomocy społecznej, które i tak nie wiedzą, kiedy, które dziecko i z jakiej przyczyny jest w szkole głodne lepiej sfinansować dla wszystkich dzieci bezpłatne drugie śniadania we wszystkich szkołach podstawowych tak, aby żadne dziecko nie musiało do szkoły nosić drugiego śniadania a otrzymywało odpowiednio różnorodne urozmaicone codzienne pożywne i zdrowe śniadanie. Równocześnie należałoby zakazać w szkołach prowadzenia sklepików, w których jedynymi towarami dla dzieci z lepiej sytuowanych rodzin są niezdrowe słodycze, napoje słodzone sztucznie i konserwowane benzoesanem sodu, oraz bezwartościowe szkodzące zdrowiu dzieci słone przekąski.
pavell / 2008-05-30 09:32
Tak to już jest, że z perspektywy urzędnika wszytko da się ładnie podzielić.
Po co dawać ludziom zapomogi, dać pracę to sobie sami poradzą. Co do państwowych placówek szkolnych to ich marny poziom wynika też z tego, że są właśnie państwowe: nie muszą się starać o ucznia (klienta) i przed nikim praktycznie nie odpowiadają.
MaiX / 2008-05-30 10:05
Z dziecmi jest trochę jednak inaczej niż z pracą. Pracę generalnie każdy musi mieć aby przeżyć. Jakby zupełnie urynkowić wychowanie dzieci to okaże się, że dla pary nieopłacelne ekonomicznie będzie posiadanie trójki dzieci, a jak wiadomo trzeba ponad 2 dzieci na parę abyśmy chociaż nie wymierali.
Nie ma innego systemu niż regulacja przez Państwo ważnych celów społecznych które z punktu widzenia każdej jednostki z osobna są nieopłacalne. Tak więć w jakiś spsób Państwo powinno "tworzyć warunki" do wychowania co najmniej trójki pociech.
Jeżeli oddano by nam w podatkach to co idzie teraz na dzieci i kazano za wszytsko płacić to Pan X będąc kawalerem cieszyłby się niemiłosiernie, a rodzina Y posiadajać trójkę dzieci nie miała by ich za co wysłac do szkoły.
Kwestią pozostaje nieudolność naszej administracji, oraz idiotyczne marnotrawienie pięniedzy na ustawy pisane "pod publikę" - jednak za to odpowiadmy My sami, w każdych wyborach - proponuje się nad tym choć na chwilę zastanowić
mycha10 / 2008-05-30 18:52 / Bywalec forum
W skali świata takie rozumowanie jest idiotyczne.Są kraje, gdzie ilośc dzieci się ogranicza -Indie ,Chiny i nie mają żadnych dopłat.Ten system wymyślił Hitler.Zdajesz sobie sprawę jaka byłaby bieda, gdyby wszyscy mnożyli się według Twojego systemu?
o s a / 79.184.130.* / 2008-06-02 11:28
Nie zgadzam się. W Chinach jest wprowadzony cwany system podatkowy, preferujacy model 2+1. A więc "wspierane" są rodziny z jednym dzieckiem i to są te "dopłaty". Kto ma więcej niż 1 dziecko musi bulić podatek, a więc nie opłaca mu się mięć więcej niż 1 dziecko. Poza tym potencjał chińczyków jest inny niż nasz. Oni mogą nas przykryć czapkami. Par w okresie rozrodczym jest tam kilka razy wiecej niż naszych obywateli razem wziętych.
tatazzz / 2008-05-30 18:50 / Bywalec forum
Niedługo w folderach o polsce bedzie napisane tak:

Szybka eutanazja,wyjedz do polski i poproś o azyl.

Jedno jest pewne i to mówiłem już za aws-u,wszyscy obecnie parający sie polityką powinni bezwzglednie zostac odsunięci od władzy i kierowania czymkolwiek w tym kraju.

Powinni rządzeniem zająć się ludzie do 30-go roku życia bo reszta jest umoczona we wszystko co najgorsze.
Powinno sie zweryfikować historie majątkową wszystkich ludzi i jakim sumptem doszli do fortun na które w usa czy gdzie indziej pracuje kilka pokoleń a polacy cudotwórcy 2-5-u lat bajeczne fortuny.

Powinno sie zweryfikować obliczenia wartosci NFI bo 30 zł na polaka to przekręt mnie z tej ziemi.

Powinno sie zlikwidować wszelkiego typu pośrednictwa miedzy produktem a klientem.Likwidujemy koszty pośrednie cyrkulacji towaru i zwiazaną z tym podwyżką wartosci produktu.
leiho / 2008-05-30 11:00 / "Tu Ne Cede Malis"
ale przez ostatnie 5000 lat panstwo NIE pomagało dzieciom w zaden sposób. Pomagały organizacje charytatywne, koscioly, dobrzy ludzie. Panstwo nie dawało NIC. Od kiedy panstwo zaczeło "pomagać" dzieci jest mniej... bo ludzi juz nie stac na posiadanie dzieci. Po co miec 6 dzieci, skoro panstwo zabiera Ci 70 % pieniedzy, zeby pomoc tym 2 ktore masz?

Oczywiscie manipulujesz faktami. GDYBY oddano nam w podatkach to co nam sie zbiera to 1) kawaler mialby lepiej 2) rodzina z dziecmi TAKZE mialaby lepiej. Obie te grupy MIALYBY swoje wlasne pieniadze i wydały na co chcą. na edykację dzieci lub wódkę - to jest ICH zycie i ich pieniądze. I ich dzieci.

Straciłoby kilka %, moze 2 % nieudaczników, ktorzy otrzymujątę niby-pomoc z NASZYCH podatków. Ludzie ktorzy nie potrafiązadbac o siebie za zaden sposob, wiec watpie zeby nawet ta pomoc im pomogła.

Pomijajac fakt, ze dawanie pieniedzy ludziom potwornie demoralizuje. Kiedys człowiek wolał wziąc miotłe i pozamiatac ulice nawet za grosze, bo był prawy i tak po prostu było i sie zylo. Dzis lepiej anrzekac, brac zasiłek i wyciagac łapę po nowe przywileje. Wstyd.
o s a / 79.184.130.* / 2008-06-02 11:33
Zgadzam się - jak najmniej zabierać ludziom, to sobie poradzą. I nie doprowadzi to do patologii, jak w Skandynawii, że kolorowi będą się namnażać za pieniądze podatników. Każdy niech zarabia na siebie i jak mói Biblia je chleb zarobiony własnymi rękami. Oczywiście będzie trzeba pomóc życiowym przegranym, ale to już nie w tej skali i damy radę!
zach / 153.19.200.* / 2008-05-30 16:28
masz racje, praktycznie kazda redystrybucja prowadzi do tego typu patologii. nie da sie jednak prowadzic dyskusji na ten temat, bo strona przeciwna wychodzi z czysto socjalistycznych zalozen. moze w ogole zlikwidujmy własnosc prywatna... w dzisiejszych czasach odbiera sie ludzim samodzielnosc, a potem narzeka się, że zmierzamy donikad. i ani nie jest wszystkim lepiej, a wrecz wymagania sie poglebiaja. prawo tworzone jest pod 3% margines patologiczny, a nastepnie obejmuje wszystkich obywateli. dochodzi do tego, ze normalne - myslace - jednostki musza zyc w warunkach zakładu dla oblakanych. ale tu juz piję do projektu zakazujacego stosowanie kar cielesnych.
mamaol / 83.4.242.* / 2008-06-02 14:21
Ulga prrodzinna- skorzystałam na trójkę dzieci-2000 zł zwrotu, ale za to tracę zasiłek rodzinny, bo przekraczam o parę zł tę głodową kwotę na osobę w rodzinie. To jest chora polityka państwa. Pracuję uczciwie jako nauczyciel, mąż prowadzi prywatny interes- raz ma dochody wyższe, raz niższe, innym razem ponosi straty, ale wg Państwa mamy tak dużo, że już nawet te popłuczynny z rodzinnego nam się nie należą. Oczywiście nie muszę wspominać, że wydatki na trójkę dzieci, to nie to samo co na jedno. Takie artykuły to czysty populizm, a polityka Państwa jest prrodzinna tylko z nazwy!

Re: Ile państwo daje dzieciom?

tatuś / 83.15.89.* / 2008-05-30 09:05
A co z tragicznie niskim progiem uprawniającym do otrzymywania zasiłku rodzinnego m. in. generującym szarą strefę panowie politycy kochający dzieci i swoje państwo?

Re: Ile państwo daje dzieciom?

MN4 / 80.51.231.* / 2008-05-30 08:13
Wkurza mnie takie oszukańcze wyliczenie.
Jeżeli 75% kwoty "na dzieci" idzie na szkoły, to nie są to pieniądze na dzieci tylko na szkoły.
Państwo utrzymuje szkoły, a to nie jest to samo.
Takie wyliczenia ukrywają prawdziwe koszty utrzymania aparatu państwowego. Część pieniędzy zwanych budżetem państwa wraca do obywateli, a część jest znika (taka entropia). Gdyby te cyfry dobrze definiować moża wyliczyć SPRAWNOŚĆ PAŃSTWA.
Oczywiście aparat państwowy nie ma motywacji, aby takie porównania wykonywać i trzeba to na nim wymusić.

Po co ten chwytliwy tytuł?!

Greeder / 212.123.21.* / 2008-05-30 07:49
Tak samo państwo nam 'daje' drogi i ochronę porządku publicznego. Psi obowiązek, a nie jakaś łaska. Niedługo money chyba zacznie dziękować politykom, że nie przeżerają wszystkich podatków, tylko coś jeszcze skapuje do szkół, szpitali, ośrodków sportowych, bibliotek...
Najpopularniejsze