Ustawa o abonamencie RTV to prawny bubel. Mediakom punktuje przeoczenia w projekcie

Skarb Państwa może stracić na nowej ustawie audiowizualnej nawet 145 mln zł w ciągu roku. Z kolei polska kultura nie dostanie dodatkowych 30 mln zł. Związek Pracodawców Mediów Elektronicznych i Telekomunikacji ostrzega przed konsekwencjami nowej ustawy o abonamencie radiowo-telewizyjnym.

Obraz
Mateusz Ratajczak

I punktuje błędy w ustawie, która dotyczy 13,5 mln polskich gospodarstw domowych.

O co chodzi w nowym abonamencie? W skrócie: gdy w życie wejdą nowe przepisy, operatorzy telekomunikacyjny (którzy oferują telewizję) będą musieli przekazać do Poczty Polskiej informacje o swoich klientach. Dzięki temu narodowy operator będzie mógł zarejestrować telewizory i pobierać opłatę audio-wizualną. Tych, którzy mają zaległości, obejmie abolicja. Ale później nie będzie już ucieczki od płacenia. Stawka pozostaje na razie bez zmian - 22,70 zł za każdy miesiąc korzystania z telewizji i radia. Rocznie - ze zniżką za płatność z góry - jest to 245,15 zł.

W tej chwili po zakupie telewizora można go po prostu nie rejestrować. Z kolei kontrolerów z Poczty Polskiej nie trzeba wpuszczać do mieszkania. Efekt? Nie ma podstaw do ścigania za brak płatności. Inaczej sytuacja wygląda, gdy telewizor jest już zarejestrowany. I właśnie na tym zależy Ministerstwu Kultury i Dziedzictwa Narodowego. To na barkach operatorów będzie ciężar powiadamiania Poczty o telewizorach. Dlaczego? Ministerstwo zakłada, że nikt nie podpisuje umowy na telewizję bez telewizora.

Mała ustawa abonamentowa to jednak tylko rozwiązanie tymczasowe, próba szybkiego uszczelnienia systemu. Jednocześnie resort pracuje już nad drugą ustawą - tzw. dużą ustawą medialną. Według jej założeń abonament będzie wynosił mniej więcej 6 zł i będzie pobierany wraz z PIT, CIT lub KRUS. To jednak melodia przyszłości. Według planów resortu zacznie obowiązywać nie wcześniej niż 1 stycznia 2018 roku.

Ustawa audiowizualna ma błędy prawne?

Już teraz propozycje budzą szereg kontrowersji. Związek Pracodawców Mediów Elektronicznych i Telekomunikacji MEDIAKOM zlecił analizę projektu. Właśnie ogłosił swoje stanowisko w tej sprawie i poddał propozycję PiS miażdżącej krytyce. Z projektu - zdaniem Związku - bije nieznajomość rynku i oferowanych usług, a w przepisach aż roi się od niejasnych definicji.

MEDIAKOM zwraca uwagę, że w projekcie znalazły się sformułowania niespotykane dotychczas w polskim prawie. Nie byłoby to problemem, gdyby twórcy projektu sami napisali definicje. Nie zrobili tego. I przez to w świetle przepisów niejasne jest, czym właściwie są "dostawcy usług telewizji płatnej" i "umowy o dostarczenie telewizji płatnej".

Obraz

Fragment komunikatu Związku Pracodawców Mediów Elektronicznych i Telekomunikacji

Wiele wątpliwości budzi też sformułowanie "odbiornik telewizyjny". Dlaczego? Bo w tym pojęciu można zmieścić i telewizor, i tablet, i telefon komórkowy. Na wszystkich tych urządzeniach można odbierać telewizję. I być może trzeba będzie zapłacić. Związek zwraca uwagę, że te hasła nie są związane z definicjami używanymi już w prawie telewizyjnym.

Mediakom zwraca też uwagę na inny problem. Ustawa nie dotyczy operatorów, którzy są zarejestrowani poza Polską. Dotyczy to głównie operatorów platform SMART TV i VOD (oferujących dostęp do treści za pośrednictwem internetu i bezpośrednio na telewizor). Ustawa dotknie tylko i wyłącznie zarejestrowanych w Polsce operatorów.

Pod ustawę nie będą brani też dostawcy treści OTT (czyli Over-The-Top). Do takich należy chociażby amerykański Netflix. Związek podnosi, że "dojść może do paradoksu, w którym ok. 2 mln legalnych odbiorców serwisu VoD utworzonego przez Telewizję Polską SA, nie będzie musiało płacić abonamentu, jeśli będzie korzystać z tego serwisu np. za pomocą telewizorów posiadających funkcję SMART TV".

Związek podnosi jeszcze jeden problem - ochrony danych osobowych. "Dodatkowo brak jest wyraźnych zapisów, wskazujących, że przekazanie danych osobowych nie koliduje z obowiązkiem ochrony danych osobowych, oraz że nie będziemy łamać tajemnicy telekomunikacyjnej" - podnosi Mediakom.

Związek obawia się, że wprowadzenie nowej ustawy spowoduje masowy odpływ klientów do bezpłatnej telewizji naziemnej. Dlaczego? Bo wciąż nie będą musieli rejestrować odbiorników i płacić abonamentu. Związek argumentuje, że klienci mogą skierować się też do zagranicznych dostawców, którzy oferują filmy i transmisje wprost na telewizor za pośrednictwem sieci.

Zyska TVP, straci Skarb Państwa

"W przypadku rezygnacji 15 proc. abonentów telewizji płatnych i przejściu tej grupy klientów do płatnych platform SMART TV lub serwisów VoD, które są w ogromnej większości umiejscowione poza terytorium Polski, Skarb Państwa straci co najmniej 145 mln* rocznie z tytułu mniejszego poboru podatków" - tłumaczą przedstawiciele związku.

Obraz

Fragment komunikatu Związku Pracodawców Mediów Elektronicznych i Telekomunikacji

Na tym stracić może też polska kultura. Dlaczego? Co roku do Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej wpływa 30 mln zł z tytułu praw autorskich i pokrewnych. Telewizje płatne przeznaczają 6 proc. wszystkich przychodów na ten segment. Spadek przychodów to spadek wpływów do PISF.

Walka Prawa i Sprawiedliwości z opłatą audiowizualną trwa od dłuższego czasu. Opłata audiowizualna maleje w oczach od dłuższego czasu. Jeszcze rok temu miała być naliczana razem z prądem. W marcu 2016 r. ówczesny wiceminister kultury Krzysztof Czabański mówił, że powinna ona wynosić 12-15 zł miesięcznie. Pomysł jednak zarzucono, podobno nie zgodziły się koncerny energetyczne.

Później pojawiła się propozycja prezesa TVP Jacka Kurskiego. W jego wersji wszystkie gospodarstwa domowe mają domyślnie telewizor. A w związku z tym, każde powinno płacić 10-12 zł. Ta propozycja również przepadła.

Później nadszedł czas na Krajową Radę Radiofonii i Telewizji. KRRiT proponuje, by każdy Polak płacił 80 zł rocznie. Propozycja MKiDN jest bliska pomysłu KRRIT.

Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że telewizory w Polsce stoją w 98 proc. gospodarstw domowych. Z kolei płatności abonamentu RTV na bieżąco reguluje zaledwie co dziesiąte gospodarstwo. Z danych KRRiT wynika, że z 13,5 mln rodzin opłaca go tylko 1,06 mln.

Media publiczne w wyniku reformy mogą otrzymać zastrzyk finansowy w wysokości około 3 mld zł. W tej chwili z abonamentu do podziału jest aż pięć razy mniej pieniędzy.

Jak to możliwe? TVP nie może przerywać programów reklamami. W efekcie traci na tym pieniądze. I chociaż oferuje podobne produkcje jak główni konkurenci - to zarabia wyraźnie mniej. Gdyby zdjąć ograniczenie z TVP i pozwolić jej przerywać filmy czy zawody sportowe reklamami, to zrekompensowałoby prawie całość przychodów z abonamentu.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
PPL i CPK na liście kluczowych spółek dla gospodarki. Rząd szykuje zmiany w wykazie
PPL i CPK na liście kluczowych spółek dla gospodarki. Rząd szykuje zmiany w wykazie
Niespodziewany ruch Iraku w sprawie ceny ropy
Niespodziewany ruch Iraku w sprawie ceny ropy
Ruch ograniczony. Oto co się dzieje w cieśninie Ormuz
Ruch ograniczony. Oto co się dzieje w cieśninie Ormuz
Zwolnienia grupowe u wydawcy Onetu, "Faktu" i "Newsweeka". Trwają rozmowy ze związkowcami
Zwolnienia grupowe u wydawcy Onetu, "Faktu" i "Newsweeka". Trwają rozmowy ze związkowcami
Koniec RegioJet w Polsce. Media: Zwolnieni mieli nie dostać odpraw
Koniec RegioJet w Polsce. Media: Zwolnieni mieli nie dostać odpraw
Rachunki za prąd mają być prostsze. Rząd przyjął projekt
Rachunki za prąd mają być prostsze. Rząd przyjął projekt
Chińczycy ostrzą sobie zęby na fabryki Stellantisa w Europie. Rozmowy trwają
Chińczycy ostrzą sobie zęby na fabryki Stellantisa w Europie. Rozmowy trwają
Nowe konta inwestycyjne. Rząd przyjął projekt ustawy
Nowe konta inwestycyjne. Rząd przyjął projekt ustawy
Upadł rząd w Rumunii. W tle duże reformy fiskalne
Upadł rząd w Rumunii. W tle duże reformy fiskalne
Nowe taryfy za energię. Oto plan rządu dla firm
Nowe taryfy za energię. Oto plan rządu dla firm
Ministerstwo zawiesza licencję znanego doradcy. Jest oświadczenie
Ministerstwo zawiesza licencję znanego doradcy. Jest oświadczenie
"Abstrakcja". Zdumienie po propozycji Czarnka ws. skupu pustostanów
"Abstrakcja". Zdumienie po propozycji Czarnka ws. skupu pustostanów