wp.pl
wp.pl
Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Bugaj o 500+: wielu biednych nie dostanie ani grosza

Bugaj o 500+: wielu biednych nie dostanie ani grosza

Fot. newseria.pl

Adresatem i beneficjentem polityki, także społecznej i demograficznej PiS, ma być przede wszystkim rodzina, nie jednostka. To ma różne skutki, które raczej nie są dobre, np. to, że pieniędzy nie dostanie dużo biednych ludzi, a dostaną lepiej sytuowane rodziny - mówi PAP Ryszard Bugaj.

Docelowo koszty programu 500+ to ok. 22 mld złotych rocznie - przypomniał Bugaj, który jest ekonomistą, prof. PAN. Jego zdaniem to i dużo, i mało. - Mimo wszystko to jednak niewiele ponad 1 proc. PKB. A poza tym standardy europejskie są jeszcze wyższe, wydatki na cele socjalne i demograficzne są tam kilka razy wyższe - wskazał.

Zdaniem Bugaja "co do zasady" należy zaryzykować wydanie tak dużych pieniędzy na cele pronatalistyczne i jednocześnie podwyższyć dochody Polaków. - Należy to zrobić, nawet nie mając gwarancji sukcesu. Trzeba zaryzykować. Ale przyjęta formuła jest dość kontrowersyjna i grozi nieefektywnością, niesprawiedliwością i przysporzy PiS wielu nowych krytyków na dłuższą metę - zaznaczył.

I kontynuował: - Będą skutki uboczne. Bo będą ludzie znacznie bogatsi, którzy dostaną te pieniądze, i ludzie znacznie biedniejsi, którzy nie dostaną. Ale w tej formule wsparcia, jaką zaproponował PiS, to nieuniknione. Inne pomysły, jak je rozdysponować, są jeszcze gorsze. Na przykład pomysł, żeby na masową skalę robić testy dochodowe. Test dochodowy jest bardzo kosztowny i pochłonąłby sporą część z owych 22 mld złotych rocznie zaplanowanych na program 500+. A poza tym taki test i tak jest w dużym stopniu niepewny i mógłby być nieefektywny. Słyszałem, że tylko Marek Borowski zgłosił ciekawą alternatywę, która zresztą i tak ma wady: na pierwsze dziecko 250 złotych miesięcznie, na kolejne odpowiednio więcej".

 

 

- Rząd twierdzi, że to nie jest program socjalny, tylko demograficzny, że to inwestycja w przyszłość. Mi się wydaje, że to jest program i taki, i taki. Nie lekceważyłbym faktu, że np. w części rodzin wielodzietnych może poprawić się sytuacja dzieci. To byłby z pewnością efekt socjalny. Co do demografii - generalnie moje zdanie jest takie, że problemy demograficzne powinny być rozwiązywane w formie bezpośrednich dotacji na dzieci, ale nie w tej formie, lecz różnych świadczeń. Przykładowo, można pieniądze dać szkołom, by organizowały różne wyjazdy, aktywności dla dzieci, finansowały posiłki itd. Pieniądze można by też przeznaczyć na rozwiązywanie problemów mieszkaniowych - dodał prof. Bugaj.

Jego zdaniem za decyzją PiS o takiej, a nie innej formule, stoją kwestie ideowe i polityczne.

- To przysparza PiS zwolenników, ale też przeciwników. PiS to konserwatyści, a przynajmniej chcą pokazać się jako konserwatyści. Dlatego adresatem i beneficjentem polityki, także społecznej i demograficznej, ma być przede wszystkim rodzina, a nie jednostka. To ma różne konsekwencje, moim zdaniem to raczej nie są dobre konsekwencje, jak na przykład właśnie takie, że pieniędzy nie dostanie dużo biednych ludzi, a dostaną lepiej sytuowane rodziny - konkludował Bugaj.

pis, bugaj, 500+
PAP
Czytaj także
Polecane galerie
2016-03-09 12:34 Bywalec forum
Panie Profesorze, bo program nie jest dla biednych, co to i tak państwo utrzymuje z "socjalu". Program ma zachęcić do posiadania większej ilości dzieci przez przeciętnych Polaków. Ma być rozwiązaniem jakże bolesnego dylematu, że "nie stać nas na drugie czy kolejne dziecko". Dziwne, że Pan tego nie dostrzega. Sam program "500+" nie rozwiąże oczywiście problemu koniecznej (dla zachowania rozwoju) prokreacji, ale stanowi sygnał, że państwo dostrzega to i czyni pierwszy krok w celu poprawy sytuacji. 500 zł na dziecko to jest tylko zwrot podatków nakładanych przez państwo na rodziców z racji posiadania dziecka. Kolejne dalsze kroki to rozliczanie dochodu w PIT z uwzględnieniem dzieci oraz budowa infrastruktury do opieki i wychowania dzieci (żłobki, przedszkola, darmowe podręczniki szkolne itd.).
Aśka 825
83.18.204.* 2016-03-09 12:27
Jestem samotną matką. Mam na utrzymaniu dziecko a zarabiam 1700.- i nie otrzymam dodatku ponieważ przekracza mi srednią . /Różne są okolicznośći samotnych matek. / Mój sąsiad ma prywatna firme 3 dzieci i dostanie dodatek na dzieci 1000,- Zyje mu sie wspaniale . Jaka to sprawiedliwość. /Te dodatki ta są dla bogaczy albo na patologiczne rodziny gdzie jest alkohol/ To nie jest dodatek dla ubogich rodzin tylko dla bogaczy .Kto nie weżmie [pieniedzy jak dostanie za darmo. NIech się rzad zastanowi jaki popełnił błąd.
Anna2016
91.145.133.* 2016-03-09 11:54
Mam dwójkę dzieci (17 i 24 lata), które kształcę by nie byli takimi tumanami jak.... DOBRA ZMIANA 500+ tak i pomaga, że nasze niskie dochody są dodatkowo coraz bardziej obciążane wzrostem różnych DOBRYCH POBORCZYCH opłat. "dobra zmiana" - jak mieliśmy mało to mamy mniej. P... to!!!
Zobacz więcej komentarzy (402)