wp.pl
wp.pl
Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Chińczycy handlowali bursztynem, ale podatków nie płacili. Dopadała ich KAS

Chińczycy handlowali bursztynem, ale podatków nie płacili. Dopadała ich KAS

Fot. Chris Parfitt / Flickr (CC BY 2.0)

Blisko 3 tony bursztynowego surowca oraz kilkaset sztuk gotowych wyrobów jubilerskich zabezpieczyli w Warszawie pracownicy Krajowej Administracji Skarbowej wspólnie z mazowieckimi policjantami. Spółka, która handlowała bursztynem, nie zapłaciła ponad 440 tys. zł podatku.

Przeszukania dokonano w jednym z warszawskich mieszkań zamieszkiwanym przez obywateli Chin, wśród których był też prokurent spółki, wskazywany jako odpowiedzialny za cały proceder.

- Ujawniono dokumenty, z których wynikało, że objęta śledztwem spółka uzyskiwała przez ostatnie trzy lata znaczne obroty z handlu przetworzonym i nieprzetworzonym bursztynem, nie wykazując tego w składanych deklaracjach podatkowych - poinformował podinsp. Piotr Tałałaj z Krajowej Administracji Skarbowej.

Kwotę uszczupleń VAT, powstałą w wyniku przestępczego procederu, oszacowano na co najmniej 440 tys. zł.

W piwnicy domu znaleziono maszyny do obróbki bursztynu oraz drobnego bursztynu, przechowywanego w workach i luzem w pryzmach na podłodze. Na parterze mieścił się sklep jubilerski, w których znajdowały się bardzo duże ilości wyrobów jubilerskich z bursztynu, oprawionego w części pozłacanym metalem lub srebrem.

Łącznie ujawniono przeszło 2,7 tony bursztynu oraz kilkaset gotowych wyrobów jubilerskich, których wartość ustali biegły rzeczoznawca. Pochodzenie zabezpieczonego bursztynu nie było udokumentowane. Towary handlowe wstępnie zatrzymano jako dowód w sprawie.

Podczas przeszukania funkcjonariusze znaleźli również gotówkę w kwocie ponad 65 tys. dolarów (ok. 256 tys. zł zł), którą zabezpieczono tytułem uiszczenia części uszczuplonego podatku VAT.

Prokurentowi spółki, obywatelowi Chin, postawiono zarzut popełnienia przestępstwa skarbowego. Wobec podejrzanego zastosowano środki zapobiegawcze w postaci zakazu opuszczania kraju, zatrzymania paszportu, poręczenia majątkowego oraz dozoru policji.

Sprawę prowadzi Trzeci Mazowiecki Urząd Skarbowy w Radomiu pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Radomiu.

PAP
Czytaj także
Polecane galerie
cieć
2017-04-16 11:43
chcieli ładnie obdarować swoje koleżanki a odebrali im cacka
Expo
2017-04-16 09:32
Kolejny interesik chińskiej agentury. Wystarczy solidnie sprawdzić Firmy z Wólki Kosowskiej.
R.K
2017-04-16 08:48
takie uszczuplenia tyle pieniędzy w domu i tyle towaru a środki zapobiegawcze to dozór jakiś zakaz opuszczania kraju i poręczenie. W normalnym kraju od razu do wora by ich spakowali i tyle. Tymbardziej że jednym z podejrzanych jest obcokrajowiec.
Pokaż wszystkie komentarze (61)