Jak rząd może zniechęcić ludzi do szybszego przechodzenia na emeryturę?

Przywrócenie kryteriów emerytalnych 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn może spowodować, że liczba wolnych stanowisk wzrośnie o dodatkowe 665 tysięcy pod koniec 2017 r.

Obraz
Źródło zdjęć: © ANDRZEJ STAWINSKI/REPORTER
Jacek Bereźnicki

Nie będzie ograniczeń w dorabianiu na emeryturze - zapewniła minister pracy Elżbieta Rafalska, przerywając spekulacje na ten temat. Wciąż nie wiadomo jednak, w jaki sposób rząd zamierza zniechęcić ludzi do masowego korzystania z obniżenia wieku emerytalnego od 1 października. Bo gdyby wszyscy uprawnieni do świadczeń nagle zdecydowali się przejść na emeryturę, oznaczałoby to potężne kłopoty dla budżetu i rynku pracy.

Przegłosowana w listopadzie ubiegłego roku ustawa o przywróceniu wieku emerytalnego 60-65 lat sprawia, że po emerytury tylko w październiku może się zgłosić aż 665 tysięcy osób. To przeszło trzy razy więcej niż liczba osób, jaka standardowo przechodzi na emeryturę rocznie.

Problem z obniżeniem wieku emerytalnego nie polega tylko na tym, że armia nowych emerytów może kosztować budżet początkowo 10 mld zł, a z każdym rokiem coraz więcej. Nie mniej ważne jest to, że odesłanie na emeryturę takiej armii pracowników to dla rynku pracy potężne obciążenie.

W jaki sposób w tej sytuacji rząd może spróbować zniechęcić ludzi do przechodzenia na emeryturę w wieku - w zależności od płci - 60 lub 65 lat?

Mało kto wie, od czego zależy wysokość emerytury

- Myślę, że podstawowym zadaniem jest informowanie o tym, w jaki sposób są liczone nasze emerytury. Najważniejsza jest edukacja, nie widzę prostych możliwości ograniczenia kosztów obniżenia wieku emerytalnego - stwierdza w rozmowie z WP money dr Agnieszka Chłoń-Domińczak z Zakładu Demografii SGH, była wiceminister pracy.

Jak przekonuje, jeśli ktoś jest w stanie pracować po osiągnięciu wieku emerytalnego, to powinien z tej opcji skorzystać, dlatego że jego emerytura będzie znacznie wyższa. - Nie skonsumuje wtedy swojego kapitału emerytalnego i będzie to kapitał, który cały czas rośnie - tłumaczy. - Dodatkowo dalsze trwanie życia będzie się zmniejszać. Jest to więc dość silny mechanizm, który zachęca do dłuższej pracy, a świadomość tego mechanizmu wśród Polaków jest bardzo niska - mówi.

- Z badań, które robimy na SGH, wynika, że grupa osób, które łączą emeryturę z pracą, jest dość niewielka, dlatego gdyby wprowadzono tutaj jakieś ograniczenia, nie przyniosłoby to znaczącego zwiększenia wpływów do FUS - ocenia Chłoń-Domińczak.

Rząd obniża swoją wiarygodność

Aleksander Łaszek, główny ekonomista FOR, uważa z kolei, że rząd może zmienić sposób wyznaczania emerytury minimalnej. - Dla sporej i rosnącej grupy osób dodatkowa praca i składki nie będą prowadzić do wzrostu emerytury. Problem ten pogłębiło podniesienie emerytury minimalnej do 1000 zł - mówi WP money.

- Majstrując przy mechanizmie waloryzacji, rząd obniża swoją wiarygodność - stwierdza. - Z jednej strony próbuje straszyć, że przechodząc wcześniej na emeryturę dostanie się niższe świadczenie, ale z drugiej puszcza oko, mówiąc, że jak będzie niska emerytura, to będzie starał się ją podnieść - wyjaśnia Aleksander Łaszek.

Ekonomista zwraca uwagę, że sposobem na zwiększenie wpływów do FUS jest też zniesienie zasady 30-krotności. - Ale to oznacza po prostu zwiększenie opodatkowania najlepiej wykształconych i wykwalifikowanych - zaznacza. - To się kłóci z deklaracjami rządu na temat nowoczesnej, innowacyjnej gospodarki. Efekt będzie taki, że będziemy więcej osób wypychać na samozatrudnienie i 19-proc. stawkę liniową - ostrzega.

Stopa bezrobocia zeszła w październiku do poziomu 8,2 proc. według statystyk GUS. A odliczając tych, którym po prostu się nie chce pracować, ale chętnie przyjmą opłacenie swojej składki zdrowotnej - jest na poziomie 5,7 proc. (dane Eurostatu z września według metody BAEL)
.

Przywrócenie kryteriów emerytalnych 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn może spowodować, że liczba wolnych stanowisk wzrośnie o dodatkowe 665 tysięcy pod koniec 2017 r. Oczywiście przy założeniu, że zrezygnują z pracy wszyscy, którzy dożyli wieku emerytalnego oraz że inne warunki na rynku pracy się nie zmienią.

Jeśli przyjąć założenie, że wszyscy, którzy dożyli wieku emerytalnego, natychmiast rezygnują z zatrudnienia, do 2030 roku pojawi się 1,4 mln więcej miejsc pracy, zwolnionych przez emerytów. To więcej niż obecna liczba bezrobotnych. Na rynek wchodzić też będzie coraz mniej młodych Polaków - to tendencja demograficzna. W takiej sytuacji pojawia się okazja dla imigrantów, ale nie wiadomo, jak długo niedobory pracowników uda się łatać importem pracowników, głównie z Ukrainy.

Współpraca: Jacek Frączyk

Wybrane dla Ciebie
Kanadyjczycy chcą otworzyć w Polsce kopalnię. Wybrali lokalizację
Kanadyjczycy chcą otworzyć w Polsce kopalnię. Wybrali lokalizację
UE ostrzega USA. Możliwe działania odwetowe
UE ostrzega USA. Możliwe działania odwetowe
Śledztwo ws. Zondacrypto. Żurek: dwa wątki budzą mój niepokój
Śledztwo ws. Zondacrypto. Żurek: dwa wątki budzą mój niepokój
PPL i CPK na liście kluczowych spółek dla gospodarki. Rząd szykuje zmiany w wykazie
PPL i CPK na liście kluczowych spółek dla gospodarki. Rząd szykuje zmiany w wykazie
Niespodziewany ruch Iraku w sprawie ceny ropy
Niespodziewany ruch Iraku w sprawie ceny ropy
Ruch ograniczony. Oto co się dzieje w cieśninie Ormuz
Ruch ograniczony. Oto co się dzieje w cieśninie Ormuz
Zwolnienia grupowe u wydawcy Onetu, "Faktu" i "Newsweeka". Trwają rozmowy ze związkowcami
Zwolnienia grupowe u wydawcy Onetu, "Faktu" i "Newsweeka". Trwają rozmowy ze związkowcami
Koniec RegioJet w Polsce. Media: Zwolnieni mieli nie dostać odpraw
Koniec RegioJet w Polsce. Media: Zwolnieni mieli nie dostać odpraw
Rachunki za prąd mają być prostsze. Rząd przyjął projekt
Rachunki za prąd mają być prostsze. Rząd przyjął projekt
Rheinmetall wyprzedza USA. Europa zbroi się na potęgę
Rheinmetall wyprzedza USA. Europa zbroi się na potęgę
Chińczycy ostrzą sobie zęby na fabryki Stellantisa w Europie. Rozmowy trwają
Chińczycy ostrzą sobie zęby na fabryki Stellantisa w Europie. Rozmowy trwają
Nowe konta inwestycyjne. Rząd przyjął projekt ustawy
Nowe konta inwestycyjne. Rząd przyjął projekt ustawy