Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Fiskus wyśledzi zarobki Polaków za granicą

Fiskus wyśledzi zarobki Polaków za granicą

Zarobki Polaków pracujących za granicą są dokładnie sprawdzane przez urzędy skarbowe. Fiskus interesuje się głównie naszymi rodakami przebywającymi w Wielkiej Brytanii, pisze "Rzeczpospolita".

Urzędnicy skarbowi dowiadują się o zagranicznych zarobkach najczęściej, gdy podatnik wraca do kraju i kupuje mieszkanie lub ziemię. Wówczas fiskus sprawdza, skąd znalazły się pieniadze na inwestycję. "Rzeczpospolita" pisze, że do przeprowadzania kontroli prowokują również donosy, których liczba jest większa niż w latach poprzednich.

Giełda na żywo

W Wielkiej Brytanii pracuje legalnie około pół miliona Polaków. Dziennik przypomina, że do 1. stycznia 2007. roku każdy z nich, jeśli miał stałe miejsce zamieszkania w kraju, był zobowiązany do zapłacenia podatku dochodowego również w Polsce. Statystyki resortu finansów pokazują jednak, że zrobił to zaledwie co piąty Polak.

fiskus, rzeczpospolita, podwójne opodatkowanie, donosy
IAR
Czytaj także
Polecane galerie
morawa
83.11.47.* 2007-04-24 17:20
Problem polega na tym , że większość z nich posiada status bezrobotnego , a my na nich musimy pracować.
Pytanie , skoro powołano tyle instytucji do śledzenia i wykrywania tego typu spraw , to dlaczego się z tego nie rozliczają - mam na myśli instytucje!!!. A może tam są, te miliardy , które państwu brakują.
Chyba mnie zaaresztują , nie wyjechałem i w Polsce próbuje trochę zarobić. I nie wiem jak wy, lecz czuję się trochę przestępcą, chociaż płacę podatki i ZUS w sposób do jakiego jestem zmuszony.
Pozdrawiam
morawa
helmi
83.12.134.* 2007-04-24 16:10
Oj, często Polacy wyjeżdzają by dorobić i wrócić, ale po roku już ich stosunek do powrotu się zmienia. Widzą, że ludzie tam żyja inaczej. Po dwóch latach mają już znajomych (równiez Polaków), kontakty, układy i raczej pomysł z szybkim powrotem odpada. Gdy zaczynają analizować, co i za ile by robili w Polsce, sytuacja staje się jaśniejsza. Chcesz mieć koszty uzyskania przychodu rzędu 3 tysięcy zł i zarobek 30 tysięcy, czy koszty uzyskania przychodu rzędu zarobku w Polsce, a same zarobki wielokrotnie wyższe? Fiskus i polskie prawo nie powinno walczyć z ludźmi przedsiębiorczymi, a nieprawidłowosciami. Przeznaczamy miliardy rocznie z budżetu państwa na nieprzydatny kler katolicki i ich kościół, kolejne miliardy idą na prezesów spółek skarbu państwa, rady nadzorcze, a wszystko wyznaczane z klucza partyjnego, jak w komunizmie. Na dodatek nie chcemy budowac klasy średniej, a tworzymy strefę ubóstwa jak w Wenezueli. Koniecznie domagamy sie podatku liniowego i zniesienia ulg, które służą bogatym, a biednym odbierają ostatnią kromkę chleba. Już rezygnujemy powoli z katastru, bo ten w małych miateczkach i wsiach, de facto, istnieje (0,5% wartości nieruchomości), a w Wielkich miastach jest zdecydowanie poniżej tej wartości.
zapytek mały
157.25.157.* 2007-04-24 11:47
Ciekawe jaki procent tych zawistnych gorliwców to wyborcy PIS?
Zobacz więcej komentarzy (17)