wp.pl
wp.pl
Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
IKE, IKZE, PPE - o co chodzi? Mateusz Morawiecki chce zachęcić Polaków do oszczędzania

IKE, IKZE, PPE - o co chodzi? Mateusz Morawiecki chce zachęcić Polaków do oszczędzania

- Oszczędności Polaków powinny pracować na ich lepszą jakość życia - uważa Mateusz Morawiecki, wicepremier i minister rozwoju. I być może właśnie dlatego rząd już niedługo ma dać "impuls" do dodatkowego oszczędzania. Każdy z nas może wylądować w IKE, IKZE i PPE. Co to za programy? Tłumaczymy krok po kroku.

Jak wynika z lektury "Planu na rzecz odpowiedzialnego rozwoju" autorstwa wicepremiera Morawieckiego, Polacy między innymi muszą nauczyć się oszczędzać. Minister rozwoju chce w tym pomóc. "Zbudowanie kultury oszczędzania, nawet drobnych kwot, zapewni Polakom bezpieczną przyszłość, a gospodarce kapitał dla rozwoju" - czytamy w dokumencie.

Fragment "Planu na rzecz odpowiedzialnego rozwoju"

Rząd chciałby ożywić III filar emerytalny poprzez m.in. pracownicze programy emerytalne. Do tej pory tak zwany III filar był dobrowolny, ale plany resortu sugerują zmianę. Indywidualne Konta Emerytalne, Indywidualne Konta Zabezpieczenia Emerytalnego i Pracownicze Programy Emerytalne mogą stać się domyślne dla każdego pracownika. Resort nie podał szczegółów, ale można domyślać się odwrócenia dotychczasowej sytuacji. Teraz - gdy chcemy oszczędzać - sami zgłaszamy taką chęć. W przyszłości będzie odwrotnie, zgłaszać będziemy chęć zrezygnowania z dodatkowych oszczędności. Czy to pomoże?

- Przed rozpoczęciem regularnego oszczędzania bronimy się znajdując najróżniejsze wymówki, niezależnie od tego w jakim celu mamy gromadzić kapitał. W przypadku trzeciego filaru, tym co nas wstrzymuje, często jest konieczność dokonania wyboru konkretnego IKE lub IKZE. Gdy jednak zaczniemy oszczędzać, to zazwyczaj okazuje się, że możemy to robić bez większych wyrzeczeń. Automatyczne przystąpienie do trzeciego filaru może być doskonałym rozwiązaniem dla osób, które samodzielnie nie są skłonne podjąć decyzji o oszczędzaniu z myślą o przyszłej emeryturze - tłumaczy Konrad Pluciński, ekspert finansowy w direct.money.pl.

Ministerstwo Rozwoju dało sobie jeszcze przynajmniej kilka miesięcy na uszczegółowienie całego planu, jednak już dziś warto poznać najważniejsze różnice pomiędzy Indywidualnym Kontem Emerytalnym, Indywidualnym Kontem Zabezpieczenia Emerytalnego a Pracowniczym Programem Emerytalnym.

Indywidualne Konta Emerytalne

Jak wynika z danych Komisji Nadzoru Finansowego - Indywidualne Konta Emerytalne to najpopularniejszy dodatkowy sposób oszczędzania do przyszłej emerytury. Polacy mają 858 tys. takich kont, jednak tylko na 269 tys. kont zostały wpłacone jakieś pieniądze (dane według KNF za 2015 r.).

- Za pomocą IKE na przyszłą emeryturę mogą oszczędzać wszystkie osoby, które ukończyły 16 lat. Można jednak posiadać tylko jedno IKE, a roczne wpłaty nie mogą przekroczyć 300 proc. prognozowanego, średniego wynagrodzenia w gospodarce narodowej - tłumaczy Konrad Pluciński. A to oznacza, że limit wpłat w 2016 roku wyniesie 12165 zł.

IKE możemy otworzyć w zakładach ubezpieczeń, funduszach inwestycyjnych oraz podmiotach prowadzących działalność maklerską lub w funduszach emerytalnych. Jak wynika z danych Komisji Nadzoru Finansowego, Polacy najczęściej sięgają po ofertę ubezpieczycieli. Banki - które na IKE nie zarabiają - bardzo rzadko promują ten produkt. Jak przypomina ekspert, wybór Indywidualnego Konta Emerytalnego nie jest ostateczny, zawsze możemy zdecydować się na inną ofertę i przenieść pieniądze.

Przed wybraniem własnego IKE warto sprawdzić, jak inwestowane będą nasze pieniądze. - Do wyboru mamy różne możliwości, m.in lokaty bankowe, obligacje skarbowe, fundusze inwestycyjne, akcje. Przed podpisaniem umowy każdy powinien sprawdzić historyczne stopy zwrotu z IKE, które bierzemy pod uwagę. Nie gwarantują one powtórzenia wyników, ale mogą dobrze prognozować na przyszłość - tłumaczy Pluciński.

Poza tym każdy musi "ocenić posiadany przez siebie poziom wiedzy o inwestowaniu oraz czas, jaki jesteśmy w stanie poświęcić na zarządzenie swoimi oszczędnościami". Na rynku dostępne są rozwiązania zupełnie bezobsługowe. Konieczne jest też sprawdzenie obowiązujących w danym IKE opłat.

W jaki sposób korzysta się z pieniędzy zgromadzonych na IKE? Po osiągnięciu 60 roku życia (lub 55 gdy wcześniej uzyskamy uprawnienia emerytalne) pieniądze można wypłacać z konta bez konieczności opłacenia podatku Belki od oszczędności. Dodatkowo, by być zwolnionym z przymusowej daniny, trzeba wpłacać do IKE w przynajmniej pięciu latach. - W innym przypadku wszelkie wypłaty związane są z koniecznością zapłaty 19 proc. podatku - dodaje Plucińśki.

Indywidualne Konta Zabezpieczenia Emerytalnego

Indywidualne Konta Zabezpieczenia Emerytalnego działają na podobnych zasadach jak IKE, ale nie cieszą się taką popularnością. Jak wynika z danych Komisji Nadzoru Finansowego w ubiegłym roku było 575 tys. takich kont, ale aktywnych zaledwie 142 tys.

Największą różnicą jest jednak sposób opodatkowania. - Oszczędzając na IKZE nasze wpłaty możemy odliczyć od podstawy opodatkowania w danym roku podatkowym. Wypłaty dokonywane przez oszczędzającego po uzyskaniu przez niego uprawnień emerytalnych lub przez jego spadkobierców będą jednak opodatkowane zryczałtowanym podatkiem, którego stawka wyniesie 10 procent - tłumaczy Pluciński.

Podobnie, jak w przypadku IKE, kwota jaką możemy wpłacić w ciągu roku jest ograniczona. Po ostatnich zmianach wynosi ona 1,2 krotność prognozowanego na dany rok miesięcznego wynagrodzenia w gospodarce narodowej. W przypadku roku 2016 limit wynosi więc 4866 zł.

Kiedy zgromadzone pieniądze wzbogacą naszą emeryturę? - Wypłaty z IKZE możliwe są po osiągnięciu 65 roku życia oraz pod warunkiem dokonywania wpłat przez co najmniej 5 lat kalendarzowych lub na wniosek osoby uprawnionej po śmierci oszczędzającego. Wypłaty będą mogły być realizowane przez okres minimum 10 lat, chyba że okres oszczędzania wynosił między 5 a 10 lat. W takiej sytuacji wypłaty będą możliwe przez okres w jakim dokonywano wpłat - wyjaśnia Pluciński.

Warto pamiętać, że zarówno środki zgromadzone w IKE oraz w IKZE podlegają dziedziczeniu. Co również istotne - w obu przypadkach spadkobierca nie będzie musiał zapłacić podatku od darowizn i spadków. Odziedziczone pieniądze można wpłacić na własne konta oszczędnościowe lub wypłacić bez konieczności płacenia podatku dochodowego.

Pracowniczy Program Emerytalny

To ostatnia i - zarazem najrzadziej wykorzystywana przez Polaków - forma dodatkowego oszczędzania. Ostatnie dane KNF wskazują, że pod koniec 2014 roku w polskich firmach było 1000 takich programów, a korzystało z nich 300 tysięcy Polaków.

Pracownicze Programy Emerytalne organizowane są przez pracodawców przy udziale pracowników. - Pracodawca finansuje pracownikowi, który przystąpił do PPE, składkę podstawową ustaloną w umowie zakładowej, jednak nie więcej niż 7 proc. jego wynagrodzenia - tłumaczy Konrad Pluciński. Oczywiście, każdy zatrudniony może dodatkowo i dobrowolnie wpłacać więcej. W ciągu roku nie można jednak przekroczyć limitu, który wynosi 18247 zł.

Co ważne dla pracowników - mogą korzystać z kilku PPE u różnych pracodawców. Co warto podkreślić, te formę oszczędzania mogą wykorzystać jedynie zatrudnieni na podstawie umowy o pracę, powołania, wyboru, mianowania. Osoby z umową zlecenie, o dzieło lub agencyjną nie mają takich uprawnień.

Co w sytuacji, gdy zmienimy pracodawcę? - W przypadku takiej zmiany można pozostawić środki na dotychczasowym PPE. Będą one dalej zarządzane, ale nie będzie już robionych dopłat - mówi Pluciński. Alternatywą jest przetransferowanie pieniędzy do innego programu, u nowego pracodawcy.

Zgromadzone oszczędności powiększone o zyski mogą być wypłacone po osiągnięciu przez oszczędzającego 60 roku życia. Po ukończeniu 70 lat wypłata następuje obligatoryjnie, chyba że oszczędzający jest nadal zatrudniony u pracodawcy prowadzącego program.

Zobacz także: To się liczy: polityka emerytalna czy upolitycznienie emerytur?

 

Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
madmaxxx
89.71.184.* 2016-11-23 23:30
ALE SUPER Z KASY 1680 zł oszczędności robić ,to jakieś kpiny przy obecnych cenach czynszu i żywności ..Trzeba zarabiać minimum 4000 zł
Gh
91.246.15.* 2016-11-23 11:12
Źeby banki robili biznes na oszczędzaniu a potem znikną i kto będzie odpowiadał znającźycie 10 lat procesy i zostanie tylko trumna.
Pamiętliwy
176.109.50.* 2016-11-23 08:38

Mateusz Morawiecki chce zachęcić Polaków do oszczędzania.

Polacy już oszczędzali na emerytury. Przyszedł Balcerowicz. Kazał uciąć 4 zera i jakie oszczędności pozostały na kontach? Resztę dokonała inflacja. Pamiętacie? Ja pamiętam.
Zobacz więcej komentarzy (119)