wp.pl
wp.pl
Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Podatek bankowy w tym roku wyższy. "Banki już zrekompensowały koszty"

Podatek bankowy w tym roku wyższy. "Banki już zrekompensowały koszty"

Fot. GVision/iStockphoto

Podatek bankowy, obowiązujący od lutego 2016 roku, kosztował banki szacunkowo około 3,5 mld zł. W tym roku sektor zapłaci jeszcze więcej. To kwestia dodatkowego, 12 miesiąca daniny oraz większych bilansów sektora. - Banki już zrekompensowały sobie koszty po przez wolumeny, marże, opłaty i prowizje – tłumaczy dr Tomasz Bursa, analityk sektora bankowego i wiceprezes OPTI TFI. Ale i tak czekają nas kolejne podwyżki.

Według ustawy budżetowej wpływy do kasy państwa z tzw. podatku bankowego mają wynieść 3,94 mld zł, to około 328 mln zł miesięcznie. Sektor w tym roku zapłaci więcej niż przed rokiem. Jest to spowodowane tym, że w 2016 roku nowe obciążenie zaczęło obowiązywać dopiero od lutego, a nie od stycznia. Poza tym zwiększa się również podstawa opodatkowania, lepszy bilans sektora, przekłada się również na większą kwotę podatku.

Ile więcej zapłacą banki? Około 300 mln zł w każdym miesiącu, szacuje pytany przez WP money dr Tomasz Bursa, analityk sektora bankowego i wiceprezes OPTI TFI. Albo, jak prognozuje Rzeczpospolita, około 14-16 proc. – To stosunkowo niewielki koszt dla banków. Czy zostanie on przerzucony na klientów? Na pewno będą podwyżki, ale trudno widzieć w tym jedynie efekt podatku bankowego. Sektor się stabilizuje – komentuje ekspert.

- Każde koszty systemowo wprowadzane są w pewnym zakresie przenoszone na klientów. Można się spodziewać podwyżki cen kredytów z racji inflacji, nie dobrze by było więc, aby te podwyżki się skumulowały w czasie - podkreśla w rozmowie z WP money Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich. - Generalnie dodatkowy podatek jest znacznym obciążeniem dla banków jak i ich klientów. Karze on najbardziej aktywnych uczestników rynku i działa destrukcyjnie na tych, którzy biorą na siebie rozwój gospodarczy kraju - dodaje.

Podatek od aktywów dotknął w sumie 18 banków. Zgodnie z ustawą, podatku bankowego nie płacą mniejsze instytucje o funduszach do 4 mld zł oraz te, które obejmuje program naprawczy. Reszta musiała zmierzyć się dodatkowymi kosztami.

- Na sektor bankowy nałożonych zostało dużo dodatkowych obciążeń – tak przez rozwiązania międzynarodowe jak i krajowe. Konieczność budowania funduszy własnych, ograniczenia w opłatach transakcyjnych kart – interchange obowiązujące w całej UE, które nota bene są regulacją przesadną, czy też obowiązek gromadzenia środków do 2030 na Bankowy Fundusz Gwarancyjnym. Warto się przyjrzeć tym regulacjom, także podatkowym - zaznacza prezes Związku Banków Polskich.

- Banki już zrekompensowały sobie koszty podatku bankowego po przez wolumeny, marże, opłaty i prowizje – przekonuje dr Tomasz Bursa. Druga połowa ubiegłego roku to podwyżki prowizji oraz cen usług bankowych. Przykłady? Choćby wypłaty z bankomatów, które wprowadził m.in. Alior Bank, mBank, czy City Handlowy. Inne, jak choćby ING, wprowadziły wyże opłaty za karę czy też opłaty za wyciągnięcie gotówki w oddziałach banku. Szczegółowo na temat pisaliśmy tutaj.

Koniec taniej bankowości?

Wprowadzenie podatku bankowego miało więc wpływ na politykę cenową banków, ale jak podkreśla dr Bursa czynników, które wywołuję podwyżki cen usług tego sektora jest więcej.

- Podnoszenie marży kredytów nie jest proste i łączy się z dużym oporem. Banki muszą jednak szukać sposobów na niwelowanie kosztów – przekonuje ekspert.

Mimo że Polacy zyskali ustawowe prawo do posiadania bezpłatnego rachunku, banki zwlekają z ofertą. Mało tego, możemy spodziewać się wręcz wprowadzania kolejnych opłat za usługi. Darmowe karty, wypłaty z bankomatów miały przyciągnąć klientów do banków. Dziś sektor może sobie pozwolić na podnoszenie opłat i prowizji.

– Praktycznie nie ma nowych banków, a rynek pomału się konsoliduje. Do tego dochodzi trend światowy, gdzie bankowość za 0 zł. odchodzi do lamusa – dodaje dr Bursa.

Banki skupują obligacje

Konstrukcja podatku od instytucji finansowych to nie tylko sama stawka 0,44 proc. rocznie, ale jeszcze kwestia tego, od czego ten procent jest liczony – jego mechanizm tłumaczyliśmy na łamach WP money. Zgodnie z ustawą, podstawą opodatkowania są aktywa, ale pomniejszone o kapitały własne i o zgromadzone w portfelu obligacje skarbowe.

Tak więc banki już zaraz po wprowadzeniu nowej daniny stały się najbardziej aktywnym uczestnikiem aukcji organizowanych przynajmniej co miesiąc przez Skarb Państwa i zaczęły na potęgę skupować obligacje. – W efekcie nasz rynek bankowy jest obecnie nadpłynny – komentuje dr Bursa.

Pokazują to dane. W ciągu minionego roku w aktywach krajowych banków było obligacji skarbowych o 64 mld zł więcej niż rok wcześniej - łącznie ich wartość doszła do poziomu 235,5 mld zł. Bankom taki ruch się opłaca, bo właśnie w ten sposób zmniejszają podstawę opodatkowania, a więc kwotę, którą będą musiały odprowadzić do kasy państwa.

Ile konkretnie banki oszczędzą na zwiększonym zaangażowaniu w dług państwa? Jak liczyliśmy w WP money, w 2016 roku banki miały obligacje skarbowe o wartości o 64 mld zł większej niż rok wcześniej, czyli łącznie zaoszczędzą na tym o 280 mln zł więcej (0,44 proc. od kwoty 64 mld zł), niż gdyby zakupów nie zwiększały. Licząc od łącznej wartości zaangażowania banków w obligacje skarbowe (235,5 mld zł na koniec 2016 r.) oszczędność na podatku przekracza już 1 mld zł rocznie.

banki, bankowość, obligacje skarbowe, podatek bankowy
Czytaj także
Polecane galerie
aaa1
2017-02-28 10:59
"po przez"???? Do szkoły podstawowej!