Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Podatek od marketów nie uderzy w drobną przedsiębiorczość - twierdzi minister finansów

Podatek od marketów nie uderzy w drobną przedsiębiorczość - twierdzi minister finansów

Fot. Stefan Maszewski/REPORTER

Twierdzenia, że podatek od marketów uderzy w drobną przedsiębiorczość, opierają się na ignorancji - przekonuje minister finansów Paweł Szałamacha. Spodziewa się on, że podatek może wejść w życie w drugiej połowie marca.

Aktualizacja 18:00

Minister finansów powtórzył, że w 2016 r. ma on przynieść budżetowi 2 mld zł. - To bezpieczny szacunek - wskazał.

Szałamacha podkreślał, że podstawowa stawka 0,7 proc. jest "bardzo umiarkowana", a kwota wolna dosyć wysoka - 1,5 mln zł miesięcznie. Jest to więc wyższy próg, niż pojawiał się w negocjacjach z przedstawicielami przedsiębiorców - tam było 12 mln zł obrotu rocznie, a w myśl projektu MF rocznie wychodzi 18 mln zł.

Wyższą stawkę - 1,3 proc., będą płacić tylko ci przedsiębiorcy, którzy przekraczają 300 mln zł miesięcznego obrotu, a to dotyczy tylko dużych firm.

- Podatek jest tak skonstruowany, by jego powszechność pozwalała na umiarkowaną stawkę podatkową - mówił Szałamacha. - Taki był nasz podstawowy cel - dodał.

Zgodnie z przedstawionym przez Ministerstwo Finansów projektem markety będą płacić trzy stawki podatku od obrotów. Stawka podstawowa będzie wynosić 0,7 proc., a pozostałe - 1,3 proc. i 1,9 proc. Podatek będzie też zawierać kwotę wolną, wynoszącą 1,5 mln zł miesięcznego obrotu.

Stawka 0,7 proc. ma obciążać przychód nieprzekraczający w danym miesiącu kwoty 300 mln złotych. Stawka 1,3 proc. ma być płacona od nadwyżki przychodu ponad 300 mln złotych w tym miesiącu.

Stawka 1,9 proc. ma obowiązywać od przychodów ze sprzedaży detalicznej prowadzonej w soboty, niedziele i inne dni ustawowo wolne od pracy (to ostatnie kryterium odnosić się będzie do tych sprzedawców detalicznych, którzy na mocy przepisów będą prowadzili sprzedaż w takie dni).

Minister wspomniał o zwolnieniach - podatkiem nie będzie objęta sprzedaż m.in. leków refundowanych, gazu, wody, ciepła oraz energii elektrycznej. Będzie jednak nim objęta, jak przyznał szef MF, np. sprzedaż paliw.

Projekt, jak zaznaczył Szałamacha, został skierowany do Rządowego Centrum Legislacji, które go przygotuje pod względem prawnym, a po przyjęciu przez Radę Ministrów trafi do Sejmu. Minister wspomniał, że początkowo planowano, by podatek obowiązywał od 1 marca, ale dziś bardziej prawdopodobne jest, że zacznie obowiązywać w drugiej połowie marca, z uwagi na konieczność przeprowadzenia prac w Sejmie i Senacie.

Zobacz także: Klienci banków już płaca za nowy podatek

 

PAP
Czytaj także
Polecane galerie
sklepikarz
109.241.52.* 2016-02-04 18:32
Ignorantem i niedoukiem to jesteś ty ministrze!
Alpacz42
5.187.49.* 2016-01-28 20:52
Oszacowal to co dostanie budzet, a czy oszacowal ile osob straci prace i kto za to zaplaci. Miernota nie minister finansow.
Te 500+ nalezalo podac dolna i gorna granice dochodow, a nie stygmatyzowac mlodych rodzin, bo tylko one moga sie zdecydowac na kolejne dziecko. Bogaty majac pieniadze sam decyduje o nastepnych, jezeli sie zdarzy to rodzi, a jak nie to wyjezdza do sasiadow i po sprawie.
idiota13
88.156.137.* 2016-01-28 20:01
twierdzenie ze markety zachodnie maja 1 % marzy to parodia 30 może tak inne ceny dla marketów inne dla polskich sklepów tak to wygląda opodatkować ich 10 % raz handel powierzył żydom król 2 raz poj rządy psełdo solidarnosciowe mazow balcer powierzyły handel marketom zachodnim-a powinny być polskie w 80 %
Zobacz więcej komentarzy (43)