wp.pl
wp.pl
Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Rzecznik Praw Obywatelskich z budżetem obciętym o 7 mln zł?

Rzecznik Praw Obywatelskich z budżetem obciętym o 7 mln zł?

Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich Fot. Michał Józefaciuk/wikimedia (CC BY-SA 3.0 PL)
Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich

"Głębokie zaniepokojenie" planowanym obniżeniem o ponad 7 mln zł budżetu Rzecznika Praw Obywatelskich na 2016 r. wyraziła w liście do marszałka Sejmu Koalicja Równych Szans - grupa ponad sześćdziesięciu organizacji pozarządowych.

We wtorek sejmowa komisja sprawiedliwości wniosła o obniżenie o ponad 7 mln zł planowanego budżetu RPO. Uzyskaną nadwyżkę miałby uzyskać Instytut Pamięci Narodowej. Rekomendacja komisji trafi do rozpatrzenia w sejmowej komisji finansów publicznych; potem zajmie się tym cała Izba.

W piątek Koalicja Równych Szans - platforma organizacji społecznych działających w obszarze ochrony praw człowieka i przeciwdziałania dyskryminacji - zwróciła się w liście do marszałka Marka Kuchcińskiego o objęcie osobistym i szczególnym zainteresowaniem tej kwestii, "która leży w interesie ogółu polskiego społeczeństwa". "Negatywne zaopiniowanie propozycji budżetu RPO na rok 2016 oraz tworzenie wokół tego konstytucyjnego organu negatywnej atmosfery nie będzie służyć najwyższemu dobru, jakim jest skuteczne działanie na rzecz ochrony wolności i praw" - napisano.

W liście koalicja przypomina, że Rzecznik jest konstytucyjnym, niezależnym od innych organów i niezawisłym w swojej działalności, organem ochrony prawnej. Jego misją jest ochrona praw i wolności obywatelskich, wykonuje on także zadania określone w umowach międzynarodowych.

"Organizacje skupione w Koalicji Równych Szans od lat obserwują niepokojący trend obciążania RPO kolejnymi zadaniami przy jednoczesnym zmniejszaniu lub nieprzekazywaniu odpowiednich środków finansowych na ich efektywną realizację". Za przykład podano m.in. ustawowe nałożenie na RPO mandatu krajowego organu ds. równego traktowania i nieprzeznaczenie na realizacje tych zadań odpowiednich środków. Inne dodatkowe zadania nałożone na RPO w ostatnich latach to Krajowy Mechanizm Prewencji, a także mandat niezależnego mechanizmu monitorującego, odpowiedzialnego w Polsce za promowanie, ochronę i monitorowanie wdrażanie Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych.

Na co pójdą pieniądze

Według listu 70 proc. zaplanowanego na 2016 r. wzrostu budżetu RPO zostanie przeznaczone na obowiązkowe inwestycje, których brak może narazić Skarb Państwa na dodatkowe koszty. Dodano, że planowane wydatki osobowe związane są z uruchomieniem stanowisk pracy służących bezpośredniej obsłudze obywateli pozostających w szczególnie trudnej sytuacji prawnej, a pozostałe wydatki to nieznaczna podwyżka wynagrodzeń, co ma na celu ochronę Biura RPO przed odpływem pracowników o najwyższych kwalifikacjach.

Zgodnie z projektem budżetu na 2016 r. dla RPO przewidziano 45 mln 566 tys. zł (w 2015 r. było to ponad 38 mln zł). W projekcie budżetu wydatki IPN na 2016 r. przewidziano na poziomie ponad 269 mln zł.

Obecny na wtorkowym posiedzeniu komisji sprawiedliwości obecny Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar wskazywał wcześniej, że przewidziany w obecnym projekcie wzrost wydatków dla Rzecznika związany jest m.in. z utworzeniem w biurze RPO dodatkowych ośmiu etatów w ramach zespołu prawa karnego i realizacji zadań krajowego mechanizmu prewencji, czyli m.in. monitoringu zakładów karnych i innych miejsc pozbawienia wolności. Ponadto - jak dodał - większość zaplanowanych zwiększonych środków ma być przeznaczona na wydatki inwestycyjne w związku z warszawską siedzibą RPO.

Co się PiS nie podoba

Posłowie klubu PiS pytali Bodnara o jednego z zastępców - Sylwię Spurek. Arkadiusz Mularczyk wskazywał, że w notce na stronie internetowej RPO jest ona przedstawiona jako "wykładowczyni na Gender Studies na Uniwersytecie Warszawskim oraz na studiach podyplomowych Gender Mainstreamingu przy Polskiej Akademii Nauk".

- Powołuje pan sobie zastępcę do spraw gender i Sejm ma za to zapłacić - mówił Mularczyk.

- Pani Spurek jest zastępczynią do spraw równego traktowania RPO, zgodnie z dyrektywami antydyskryminacyjnymi pełni funkcję organu do spraw równości i wykonuje jego kompetencje, rozpatruje skargi dotyczące różnego rodzaju mniejszości - mówił RPO. Dodał, że nie wydaje mu się, aby w tych tematach robił coś innego niż jego poprzedniczka - prof. Irena Lipowicz.

Zobacz też: Rekordowa produkcja prawa. Przedwyborczy okres zagonił posłów i ministrów do pracy

PAP
Czytaj także
Polecane galerie