wp.pl
wp.pl
Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Szopka w TVP. Publiczny nadawca od lat unika niewygodnych pytań o pieniądze [KOMENTARZ]

Szopka w TVP. Publiczny nadawca od lat unika niewygodnych pytań o pieniądze [KOMENTARZ]

Fot. Andrzej Iwanczuk/REPORTER

Ile kosztowała noworoczna szopka Telewizji Polskiej? Tajemnica przedsiębiorstwa. Zarobki prezesa TVP, spór prawny z operatorem infrastruktury? Również sekret. Publiczny nadawca jest publiczny tylko z nazwy. Od lat unika pytań o finanse, zasłania się dobrem przedsiębiorstwa i woli walczyć w sądach. A z drugiej strony liczy na miliardy złotych z abonamentu.

Naga Anna Komorowska, "dziwna ręka" prof. Andrzeja Rzeplińskiego, Angela Merkel uśmiechnięta wśród uchodźców i "Ewa Kopacz to wielkie nic" - między innymi to mogli zobaczyć i usłyszeć widzowie Telewizji Polskiej. Po kilku latach przerwy na antenę wróciła "Szopka Noworoczna" według scenariusza Marcina Wolskiego. "Prezes, choć niezrównany, wszędzie być nie może" - to słowa jednej z piosenek o Jarosławie Kaczyńskim i pomyłkach ekipy rządzącej. Wniosek jest prosty: gdyby Jarosławów Kaczyńskich było dwóch, to rząd PiS nie popełniałby żadnych błędów.

Wobec opozycji, która nie rządzi od 2015 roku, takiej łaskawości nie było. "Masz Stanu Trybunał jak w banku" - brzmiał z kolei tekst piosenki o Donaldzie Tusku.

Media społecznościowe rozgrzane od komentarzy

"Paszkwil" i "poziom kloaki" - tak niektórzy opisują noworoczną szopkę Marcina Wolskiego. I pytają, jak to możliwe, że Telewizja Polska wyemitowała takie "dzieło".

Miał być dobry humor, jest szok. I tajemnica wydatków na produkcję.

Walorów artystycznych oceniać nie chcemy, dlatego zapytaliśmy, ile noworoczne show Wolskiego kosztowało. TVP, czyli producent, milczy jednak jak zaklęty. Zamiast odpowiedzi na jedno konkretne pytanie WP money, biuro prasowe Telewizji Polskiej zasłoniło się "tajemnicą przedsiębiorstwa".

Tajemnicą nie jest jedynie, że nad produkcją pracowało prawie sto osób - tak wynika z napisów końcowych "Szopki". W ekipie aktorskiej znalazł się m.in Jerzy Zelnik, Jacek Borkowski i Katarzyna Sawczuk. Na planie było też miejsce dla kilku statystów. Dziś spora część aktorów zmaga się z falą internetowej nienawiści na portalach społecznościowych.

Ile mogła kosztować produkcja szopki? - Wydaje mi się, że wydali nie więcej niż 400, może 450 tys. zł - mówi WP money anonimowo osoba związana przed laty z telewizją. - Produkcja jednego odcinka serialu to z reguły do 500 tys. zł. Sporo kosztują sceny plenerowe i przede wszystkim znane twarze. Szopka noworoczna tych znanych aktorów nie miała, grała tam raczej telewizyjna młodzież. Nie zdziwiłbym się, gdyby ktoś się tam znalazł zupełnie za darmo. Drogie były za to efekty graficzne, których było po prostu dużo - szacuje.

Z kolei z informacji "Gazety Wyborczej" wynika, że Telewizja Polska na szopkę miała wydać zdecydowanie więcej. Według nieoficjalnych informacji dziennika było to aż 700 tys. zł. Informator "GW" jest zdania, że szopka kosztowała mniej więcej tyle, ile przedstawienie teatru telewizji.

Taktyka znana od lat

Od lat publiczny nadawca jest publiczny tylko z nazwy. Na większość trudnych pytań Telewizja reaguje tak samo - zasłania się tajemnicą. Raz jest to tajemnica przedsiębiorstwa, raz handlowa.

Przykłady? Kilka tygodni temu wszystkie programy informacyjne Telewizji Polskiej donosiły o problemach z sygnałem publicznego nadawcy. Winna była amerykańska firma EmiTel. Telewidzowie przez kilka minut widzieli czarny ekran, potem wszystko wróciło do normy. Operator infrastruktury, czyli właśnie EmiTel, miał tak duże problemy, że telewizja zdecydowała się puścić orędzie premier Beaty Szydło dwa razy z rzędu. EmiTel tłumaczył się zwykłymi problemami technicznymi.

Inne spojrzenie na problem miały władze Telewizji. Prezes Jacek Kurski postanowił zawiadomić nawet Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, a szefowa "Wiadomości" Marzena Paczuska pisała na Twitterze, że widzowie informują o "zablokowaniu przekazu TVP 1, TVP2, TVP Info w telewizji naziemnej".

Zapytaliśmy wtedy, czy TVP będzie domagać się odszkodowania od operatora za przerwy w emisji. Oto odpowiedź, którą dostaliśmy. "Umowa pomiędzy Telewizją Publiczną, a EmiTelem jest tajemnicą handlową. TVP podejmie wszelkie kroki prawne w celu ochrony swoich praw i interesów".

Ale to nie koniec tajemnic w TVP. Do dziś nie znamy oficjalnych zarobków prezesa Telewizji Polskiej. W Biuletynie Informacji Publicznej znajduje się jedynie informacja, kto nim jest. Ostatnią pensję poznaliśmy dokładnie 14 lat temu. Prezes Robert Kwiatkowski dostawał po 47 tys. zł miesięcznie - donosił wtedy "Super Express". Oprócz tego prezes miał służbowy samochód i polisę na życie.

Ile zarabiali następcy Kwiatkowskiego? W sieci nie sposób znaleźć takich informacji. W tym wypadku "dobra zmiana", która dotarła do mediów publicznych, nie przyniosła zmiany na lepsze. Informacji o pensji nie ujawnił nam też Juliusz Braun, wybrany prezesem telewizji, gdy rządziła koalicja PO-PSL. Jak widać tradycji się nie zmienia. Gaże gwiazd telewizji też są ściśle chronione. Informacji o nich dostarczają najczęściej tabloidy.

Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby Telewizja Polska faktycznie była zwykłym przedsiębiorstwem. Od lat funkcjonuje dzięki abonamentowej kroplówce. W tej chwili wpłaty z abonamentu finansują 25 proc. produkcji i wynoszą ponad 300 mln zł. Rocznie Telewizja zgłasza potrzeby na prawie 1,4 mld zł. Nowa opłata audiowizualna miałaby pokrywać całe zapotrzebowanie telewizji. W nowym układzie TVP miałoby zarabiać mniej na reklamach i audycjach sponsorowanych.

Nie pomagają nawet wnioski o udostępnienie informacji publicznej. Trzy lata temu jedno ze stowarzyszeń zdecydowało się na batalię sądową z Telewizją. Sporne były informacje na temat kontraktu, jaki Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa podpisała z TVP. Prezes Agencji odmówił udzielenia informacji nt. umowy, gdyż Telewizja uznała to za "tajemnicę przedsiębiorstwa". Sądy - włącznie z Naczelnym Sądem Administracyjnym - uznały, że działanie TVP jest zgodne z prawem.

Podobnie skończyła się historia sporu innego Stowarzyszenia z Telewizją o dane nt. ceny praw emisji jednego z seriali. Odpowiedź? "Na rynku działają podmioty prowadzące działalność konkurencyjną względem TVP S.A., upublicznienie pewnych informacji związanych z działalnością Spółki może mieć dla niej bardzo dotkliwe skutki" - tłumaczyła Telewizja przed sądem. I sąd podzielał te argumentację.

TVP jest telewizją publiczną i jednocześnie spółką handlową działającym na konkurencyjnym rynku. Informacje TVP mają zdaniem NSA "wartość gospodarczą". Efekt jest taki, że większość informacji o wydatkach będzie stanowić tajemnicę przedsiębiorstwa.

Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 2015 roku rozróżnił, że TVP powinno udzielać informacji o produkcjach finansowanych z opłat abonamentowych i nie powinno o tych, które są finansowane z działalności komercyjnej.

Sytuacja może się zmienić, gdy ekipa rządząca przegłosuje tzw. dużą ustawę medialną. To ona miała zmieniać zasady finansowania mediów publicznych - Telewizja Polska, Polskie Radio i rozgłośnie regionalne oraz Polska Agencja Prasowa zmieniłyby się w "instytucje mediów publicznych". Gdy znikną przedsiębiorstwa, mogą zniknąć tajemnice. Cena? 2 mld zł z kieszeni Polaków.

Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
Jamb
2017-01-26 09:40
Kto to pisał to bełkot
48
2017-01-04 19:26
Gdy patrzę na tego arogackiego pajaca budzą się we mnie najbrutalniejsze instynkty !!!!
oj tam
2017-01-04 16:39
Szopka tematycznie dobra, wykonana tak sobie.
Pokaż wszystkie komentarze (363)