
Autor: Łukasz Pałka
Polski bezrobotny dostaje 575 zł zasiłku. W Luksemburgu kwota tego świadczenia może być ponad 20 razy większa.
Główny Urząd Statystyczny podał najnowsze dane o bezrobociu. Według nich we wrześniu stopa bezrobocia sięgnie poziomu 10,9 procent. Czyli o 0,1 punktu procentowego więcej niż w sierpniu. Oznacza to, że w ubiegłym miesiącu w urzędach pracy przybyło prawie 27 tys. osób, które straciło pracę. Dla wielu z nich źródłem utrzymania będzie w najbliższych miesiącach zasiłek dla bezrobotnych.
Money.pl sprawdził, jak świadczenia, na które mogą liczyć polscy bezrobotni, wyglądają na tle innych europejskich krajów.
Wypłacanych kwot nie da się porównać wprost. W większości krajów Europy wysokość zasiłku jest bowiem uzależniona od wysokości utraconych zarobków.
Na przykład w Danii przez pierwsze 12 miesięcy bezrobotny może dostawać zasiłek równy nawet 90 procent swoich zarobków w ostatnim miejscu pracy. Szwedzi wypłacają równowartość 80 procent pensji. W efekcie w tych krajach ludzie po utracie pracy nie muszą drastycznie obniżać standardu życia.
Francuzi po utracie pracy uszczuplą swoje dochody o jedną czwartą, a Czesi o połowę. Ale te zasiłki i tak mogą być wyższe. Bo w wielu krajach dochodzi do nich szereg dodatków, choćby na dzieci.
By porównać wysokość zasiłków w krajach, które stosują różne systemy ich naliczania, Money.pl obliczył, na jaką kwotę może liczyć samotna osoba zarabiająca średnią krajową w danym państwie.
Money.pl sprawdził też, jaki jest stosunek tak wyliczonego zasiłku do średniej pensji w danym kraju. Okazało się, że po przejściu na zasiłek najmniej stracą Duńczycy - 10 procent dotychczasowych dochodów.
Źródło: Money.pl na podstawie danych z Eurostatu i MPiPS
W Polsce podstawowa kwota zasiłku wynosi obecnie 575 zł. To niecała jedna piąta średniej krajowej. Dla Polaka, który zarabiał 3283 zł - czyli średnią krajową - to drastyczna obniżka przychodów. Gorzej w takim zestawieniu wypadają tylko Brytyjczycy, którzy wypłacają podstawowy zasiłek w wysokości 57 funtów tygodniowo.
Money.pl sprawdził też, jaka będzie nominalna wysokość zasiłku, który dostanie zarabiająca średnią krajową, samotna i bezdzietna osoba, która straci pracę. Wyniki przeliczyliśmy na złote.
* dochody osoby, która traci pracę są równe średniej krajowej w poszczególnych państwach. Przeliczone na złote po kursie 4,18 zł za euro.
Źródło: Money.pl na podstawie danych Eurostatu
Przepaść jest ogromna. Wśród europejskich krajów gorzej od Polski wypada tylko Bułgaria. Tamtejsze urzędy swoim bezrobotnym zapłacą kilkadziesiąt złotych mniej niż polskie.
Zasiłków, które dostają Szwedzi czy Duńczycy, nie powstydziliby się nawet najlepiej zarabiający Polacy.
Ale nie tylko zasiłki mamy niższe. Do krajów starej UE daleko nam również, gdy porównamy płace minimalne. Najlepiej pod tym względem wypadają obywatele Luksemburga i Irlandii, gdzie minimalne wynagrodzenia przekraczają równowartość 6 tys. zł. Po drugiej stronie stawki jest Bułgaria z pensją minimalną na poziomie 514 zł.
* Przeliczone na złote po kursie 4,18 zł za euro.
Źródło: Money.pl na podstawie danych z Eurostatu
| KOMENTARZ |
|
Porównanie zasiłków dla bezrobotnych w poszczególnych krajach Europy na pierwszy rzut oka nie powinno być zaskakujące. Wiadomo przecież, że Niemcy, Francuzi czy Duńczycy dostaną większe pieniądze niż bezrobotni w Polsce. Zaskoczyć może jednak zestawienie tych danych ze średnimi zarobkami, które pokażą, jak bardzo bezrobocie zmienia styl życia danej osoby, który jest przecież uzależniony od comiesięcznych wydatków. Dopiero ta kategoria pokazuje, że w wielu krajach przez jakiś czas opłaca się nawet być bezrobotnym, bo świadczenia socjalne są gigantyczne i nie zmuszają ludzi do radykalnego cięcia swoich wydatków. Polacy nie mają takiego szczęścia. Nic więc dziwnego, że wielu osobom po utracie pracy nie zależy nawet na rejestrowaniu się w urzędzie i wolą pozostać w szarej strefie. |
KONTO Z LWEM Direct
Konto Direct za 0 zł, za przelewy, za wypłaty ze wszystkich bankomatów w Polsce, darmowe Konto Oszczędnościowe,
karta z Twoim zdjęciem. więcej »
Eksperci zapowiadają kolejną falę upadłości. Firmy nie doczekają ożywienia.
Grupa Mercor pozyskała w kwietniu tego roku kontrakty o łącznej wartości 34,3 mln zł, wobec 33,1 mln zł rok wcześniej, co oznacza wzrost o 3,6 proc.
Re: Polak na zasiłku nędzarzem w Europie
Re: Polak na zasiłku nędzarzem w Europie
Re: Polak na zasiłku nędzarzem w Europie
Re: Polak na zasiłku nędzarzem w Europie
Re: Polak na zasiłku nędzarzem w Europie
z emerytury na bezrobocie .
Re: Polak na zasiłku nędzarzem w Europie
WIEM TO , GDYZ FUNDACJA SLAWPOL WSPOMAGA LUDZI W TRUDNYCH SYTUACJACH ZYCIOWYCH I PROWADZI POSREDNICTWO PRACY KRAJOWE I ZAGRANIC.ZNE.
ROZWIAZNO POLSKIE STOCZNIE , TPSA ZWALNIA 2600 OSOB , GE MONEY BANK OKOLO 900 OSOB, INNE MNIEJSZE FIRMY LIKWIDUJA SWOJA DZIALANOSC CALKOWICIE LUB JA ZAWIESZAJA. W CZASIE TRWJACEGO I POSTEPUJACEGO KRYZYZSU GOSPODARCZEGO I O TYM CICHO W MEDIACH.
DODATKOWO BUDOWY AUTOSTRAD I DROG SZYBKIEGO RUCHU , TEZ POWODUJE PERTRUBACJE I UTRATE MIEJSC PRACY ORAZ OSLABIENIE DOCHODOW FIRM , KTORE ZMUSZONE SA DO PRZENIESIENIA SIE W INNE MIEJSCE.
WIECEJ MOZNA SIE DOWIEDZIEC NA www.fundacja-slawpol.eu
poydrawiam z GDANSKA
PREZYDENT
SLAWOMIR ZIMBINSKI
Re: Polak na zasiłku nędzarzem w Europie
kategoria 1 - urzędnicy, prezesi korporacji i właściciele dużych firm
kategoria 2 - pracownicy i właściciele małych i średnich firm
kategoria 3 - bezrobotni z prawem do zasiłku
kategoria 4 - bezrobotni bez prawa do zasiłku - zarejestrowani w Urzędach Pracy
kategoria 5 - bezrobotni bez prawa do zasiłku - pozbawieni prawa do zarejestrowania w UP
kategoria 6 - bezrobotni bezdomni
Czy tak ma wyglądać społeczeństwo kraju będącego członkiem UE???
Re: Polak na zasiłku nędzarzem w Europie
Ryba a wędka...
Nas na całe szczęście nie stać na takie schyłkowe pomysły. Nigdy nie jesteśmy zadowoleni i nasyceni (sąsiad ma więcej chipsów !). Tak więc będąc na bezrobociu połykamy dotowaną chudą rybę , wyciągamy z szafy wędkę i idziemy sobie połowić ... w akwenie szarej strefy.
Dzięki temu utrzymujemy sprawność zawodową, nie tyjemy, nie mamy czasu na głupoty i rozpamiętywanie a i wśród ludzi raźniej niż przed telewizorem, skąd spośród reklam wyzierają głupie gęby krajowych elit i hołot. Na wybory zaś i tak nie pójdziemy, bo to wszytko g... warte , a na tym g... nie siada sobie motyl z UE ( to tak do rymu, żeby zakończenie było ładne). No i kto ma lepiej? - my czy jakieś Szwedy?
Re: Polak na zasiłku nędzarzem w Europie
SZCZEGÓŁY W NASZYCH OFERTACH NA www.infopraca.pl
ZAPRASZAM NA WWW.FUNDACJA-SLAWPOL.EU
KONTAKT 604399321
PREZYDENT
SLAWOMIR ZIEMBINSKI
Wykrzałciuch== leniuch
Jak Ci się kraj nie podoboba to poszukaj szczęscia gdzie indziej.
Granice sa otwarte, tam zweryfikuje się Twoj angielski i Twoje zdolnosci
Re: Polak na zasiłku nędzarzem w Europie
Re: Polak na zasiłku nędzarzem w Europie
Re: Polak na zasiłku nędzarzem w Europie
Re: Polak na zasiłku nędzarzem w Europie
Jak jeden z drugim nie potrafi szanować pracy, to po trzech miesiącach bezrobocia przymusowa eutanazja !!!!!
nie będzie nam taki syn zaniżał PKB !!!!
Re: Polak na zasiłku nędzarzem w Europie
Istnieją również przepisy Unijne które w jakimś stopniu chronią tych najuboższych i w tej dziedzinie nasz Rząd , ten i poprzednie nabiera wody w usta ,udaje że przepisów takich nie ma wcale i gzie może media obstawia swoimi ludźmi by nie poruszać niewygodnych tematów
Szkoda, że artykuł nie obją również pozapłacowych śwadczeń dla bezrobotnych.
Re: Polak na zasiłku nędzarzem w Europie
zasilek w irl ok 850e by wynajac pokoj trzeba zaplacic 600e + oplaty, mieszkanie ok 1000e, czyli nawet zasilek nie starczy, porownujcie zasilki i wydatki z krajow to nie wszytko porownujecie do zakup w Polsce i polskich cen i standardow,
Takze porownuja zarobki do wydatkow w danym kraju na placach minimalnych wychodzi sie na to samo, jedynie niektore uslugi sa tansze
Ale trzy stacje metra dalej na Morden(ostatnia sracja Northern Line) mieszka moj kuzyn z kolega w dwuosobowym pokoju za 110GBP z oplatami.Kazdy kto wezmie Polska prase w Londynie do reki znajdzie mnostwo dwuosobowych pokoi w tej cenie(3 i 4 strefa).
A jak przeczytasz moj wpis jeszcze raz uwaznie to zrozumiesz ze napisalem 2-osobowy pokoj za 100GBP na tydzien ,a wiec 50GBP od glowy.Kazdy mieszkajacy w tych okolicach moze potwierdzic ze za 110 (55 od glowy) GBP na tydzien mozna znalezc pokoj i niekoniecznie syf.
Z charakteru twojego wpisu wnosze ze albo jestes tepa,lub sfrustrowana pobytem za granica bo praca albo w knajpie albo na sprzataniu.Lub tez pani od dawania d..y(ale na to musza byc tez chetni).Ewentualnie to zblizajaca sie miesiaczka a wtedy moge zrozumiec krew uderzajaca do glowy.
PS.
Skad wiesz tak duzo o waletowaniu bo my z zona mieszkamy na samodzielnym 2-pokojowym mieszkaniu.
Re: Polak na zasiłku nędzarzem w Europie
ale z drugiej strony jak tym ludziom nic nie dasz, to zamista iść po zasiłek przyjdą z giwerą, łeomem, albo bejzbolem pod twój dom... i obostrzenia prawa karnego nic tu nie pomogą :)
wziąśc tylko przyklad --dyrektor zakladu komunikacji miejskiej w na prowincji na pewno nie zarabia tyle co w dużym mieście--elektryk na prowincji nie zarabia tyle co w dużym mieście mimo tych samych kwalifikacji [z tego co wiem róznica około2000zl.] --student z prowincji studiując w Warszawie musi opłacic akademik wyżywienie itd. ty mieszkając w Warszawie te koszty ci odpadają można jeszcze wiele przykladów podawac--jak ma bezrobotny znaleśc prace na prowincji gdzie jest może jeden zaklad i o prace bardzo trudno a w wielkich aglomeracjach tego nie ma
czy innych barów ,nie kupuje drogich ciuchów czy nowego samochodu bo mnie nie stac. Natomiast żywnośc czynsz ceny są podobne [chyba że jadasz łososia polędwice lub kawior] czynsz za
48m placę 520zl.
Cała moja rodzina pochodzi z prowincji, więc mówię z autopsji.
Moja mama jest z zawodu przedszkolanką a mój tata nie żyje od 19 lat (czyli 2/3 mojego życia). Mimo to we trójkę potrafiliśmy się "spiąć" i zarówno ja jak i brak ukończyliśmy studia w Krakowie. Teraz po tylu latach sytuacja jest taka że wszyscy pracujemy i trzeba przyznać że dobrze się nam powodzi. Nie musieliśmy nigdy szukać pomocy od naszych popleczników albo poleceń od citek wujków itp. Do wszystkiego doszliśmy własną cieżką pracą.
o czym ja się domyślam
a zarazem egoiści
Re: Polak na zasiłku nędzarzem w Europie
Re: Polak na zasiłku nędzarzem w Europie
...
www.tnij.org/opona2009
Re: Polak na zasiłku nędzarzem w Europie
Re: Polak na zasiłku nędzarzem w Europie
Re: Polak na zasiłku nędzarzem w Europie
Re: Polak na zasiłku nędzarzem w Europie
Re: Polak na zasiłku nędzarzem w Europie
No i bardzo dobrze.
powiedzenie, że od pracy (na etacie) tylko wódka jest bardziej opodatkowana
(jeden z zewnętrznych raportów nt. PL podaje że nawet 83% jest
zabierane w wszelkiego rodzaju podatkach - personal income, składki ubezp. /emerytalne, akcyza, Vat i inn. - z czego może 10-15% tego idzie na drogi,
policję, edukację, czy naukę - resztę pożera przerośnięta administracja
- w tym PL nie jest wyjątkiem w EU - i obsługa długu zagranicznego, czyli
nomen omen 70dmio dziesięcina jak nic, a kiedyś.... narzekali na
przymus płacenia 10ciny --> ale w końcu mamy postęp/ rozwijamy się hehee)
Ja też byłem typowym pracownikiem etatowym, ale świadomość że zależnie
od rodzaju umowy 30-40% do blisko 50% generowanych pieniędzy przez
jednostkę na etacie zostaje ZabRane już pierwszym kroku, to skutecznie
zmotywowało mnie do zmian... --> bo jesteśmy Twórcami samego siebie
i może te 20% populacji rzeczywiście ma tak jak mówisz taką konstrukcję
psychiczną że nie ma jak by coś samemu robić/ rozkręcić po godzinach
(pracujesz na etacie, a po robocie zajmujesz się swoją działalnością
- nie płacisz 850zł ZUSu, a składkę NFZ - czyli podlewasz i pilnujesz by
wzrastała.. ), to 80% raczej może się zmienić, tylko trzeba kopa/ pozbyć
się lenistwa umysłowego/ mentalnych blokad "że nie dam rady, to nie
dla mnie" etc.
Kto będzie w nich pracował... ja nie mam w mojej nisko kosztowej firmie
pracowników- za to współpracuję z kilkoma osobami na zasadach
partnerskiego podziału zysków, reszta to outsourcing, a tam to już
mnie nie obchodzi kto kogo i jak wyzyskuje, płacę i czekam na wyniki
a to że pracują tam wyzyskiwani ludzie - trudno ;/
Na koniec oni nie są wyzyskiwani... a dają się wyzyskiwać.
Łatwo (i bardzo wygodnie dla swojego ego) zwalać winę/
odpowiedzialność za coś na innych niż powiedzieć że TO
MOJA wina że tego nie dopilnowałem(am) i dałem się komuś
oszukać, wyzyskiwać. Zupełnie inną historią jest nasza
ogólnie narodowa cecha, podgryzania innych, oferując usługi
często po kosztach by tylko zniszczyć konkurencję.. a to na
długą metę broń obosieczna. Po prostu poniżej pewnej ceny
(wyznaczonej przez warunki ekonomiczne) się nie schodzi i
kropka, a tak.. mamy to taki fajny grajdołek gdzie ani pracodawca
nie ma się czym rządzić, a i pracownikom nie ma z czego płacić.
Ustalasz godną zapłatę (dla siebie/firmy i Twoich współpracowników)
za daną usługę/ produkt (zgodną z długoterminowym planem
marketingowym), dajesz 2os. coś co ma wymierną wartość na rynku,
trzymasz jakość (często z czasem ją podwyższając) wykonania i efekty
powoli (nie bierze się żadnych kredytów na działalność!! jak coś ma być
dochodowe tak to trzeba obmyślić by miało najlepiej - w wyidealizowanym
przypadku do którego trzeba stale dążyć - zero kosztów, to i kryzys Tobie nie
straszny) się pojawiają (wtedy jest to jeszcze praca dodatkowa, a pracuje
się na 3/4 etatu), potem po roku ciekawsze, a po 2-3 latach można zdrowo się
odżywiać i jest z czego odkładać... i nie na wakacje czy nowszy samochód, a na inwestycje i na pewno nie w konglomeraty typu PGE.. ma być przynajmniej 50% miesięcznie, a nie jak na lokacie, efektywnie 1.5% powyżej inflacji w sakli roku hahaa
nie wykorzystujący możliwości które są wkoło - trzeba tylko db się
rozglądać/ umieć patrzeć - czego innym brakuje i czy dałoby się im to
dostarczyć możliwie łatwo i tanio.
Jak taki flegmatyk mi przyjdzie i nie ma 12 lat
(kilkunastoletnie dziecko może mi się poskarżyć że ktoś
go oszukał/ okradł, ale nie dorosły=odpowiedzialny za swoje
życie człowiek --> tu nie ma taryfy ulgowej, głaskania po główce.. )
a 20-30lat i zacznie mi płakać że mu w życiu nic nie wychodzi, nie
ma tzw. "szczęścia" to mówię mu prosto z mostu kto jest temu
winien i jedni się obrażają i już nie pojawiają się w moim życiu,
inni znikają na jakiś czas, a potem wracają zapraszają na piwo
i mówią dzięki że mi wtedy powiedziałeś to tak dosadnie, bo dałeś
mi tym kopa bym wziąłem się za siebie. I co z tego że jeszcze wtedy
kuleje z tym co rozkręca - jak ma jakiś problem można pomyśleć
jak to ugryźć --> jak coś robi (bierze na siebie odpowiedzialność) to
można mu pomóc bo dajesz 2os. wędkę, a nie rybę/ jałmużnę.
Nie mówiąc o tym jaka jest różnica jak ta 2os. się czuje (ma swoją
godność) gdy nie musi żebrać, a pyta się jak to zrobić/ masz jakiś pomysł..
Kobietę trzeba wspierać, dodawać otuchy i wtedy wcześniej czy
później rozbłyśnie, a facetowi twardo i konkretnie bez ogródek
(wtedy się okazuje "czy ma jaja") / dać kopa i wtedy albo będzie
jak dziecko (dzieciom wolno - dorosłym nie) leżał i dalej się mazał,
albo podniesie się, zakasa rękawy i weźmie się za siebie/ do roboty.
Właśnie przez głaskanie po główce dorosłych chłopów, kobiety maja
teraz takie problemy z atawistycznym wyborem samca (meżczyzn
przez duże M, jak na lekarstwo) bo większość nawet jak ma ten
błyszczący samochód/ pierwsze wrażenie po lepszym poznaniu
okazuje się (tam w środku) słabeuszem - a kobiety koniec z końców
(chcą się czuć bezpiecznie/ pewnie) nie lubią słabości. Wiem że się
zaraz poniektóre sierotki-marysie oburzą tym co namiszę, ale czas
pomyśleć nad tym by przestać być chłopcem, a zacząć mężczyzna.
U Indian tradycyjnie wychowany 16to latek staje się mężczyzna w
pełnym tego słowa znaczeniu (zaradność życiowa), a w wieku 20-22 lat
jego dojrzałość emocjonalna jest na poziomie trudnym do osiągnięcia
przez większość 25-30latków z zachodniego świata ;/
To jest (od natury) w każdym - tylko trzeba się za siebie wziąć (życie to
nie bajka - choć jak popracować trochę głową może być jak bajka - nie
tylko dla Ciebie ale i Twoich bliskich) albo marsz do przedszkola ;p
mylisz się (co prawda Ona do Ciebie nie piszę, ale ja znam taka osobę)
zaradność ludzka jest nie oceniona - moja babcia 87lat za 400zł wyrabia
(no ale tylko latem), a zimą (przy pomocy - fizycznej, logistycznej a nie
finansowej - wnuków/ bliskich) jest w stanie się utrzymać za te
450 max. 500zł miesięcznie.
Co prawda to nie jest życie, a takie siedzenie w domu/ wegetacja
(dla młodych, bo dla niej akurat tak nie jest.. - porostu lepiej jej
w swoim domu, mieć swój ogródek niż gdzieś w domach opieki- lubi
sprawować kontrolę na wydawaniem swoich pieniędzy), ale nasze
starzejące się społeczeństwo czeka taki sam los - no może gorszy bo
ona ma teraz 1100zł emerytury, a za 10 lat będzie tego tyle co zasiłek
socjalny, więc jak ktoś ma rodziców którzy będą wtedy (tak po 2018 roku)
emerytami, trzeba już teraz tak się ogarnąć, by im wtedy pomóc finansowo
(państwo/ ZUS podobnie jak salomon - z pustego nie naleje.. ), albo będą
musieli pracować na swoje utrzymanie do końca swoich dni.
Dlaczego telewizor zmontowany w Polsce kosztuje na polce w sklepie tye samo co w Londynie czy Niemczech a pensja pracownika tej montowni wynosi 1400 netto i jest rownowartoscia 1/3 najnizszej pracy Anglika?
A gdyby tak ustalic od jutra zmniejszenie placy minimalnej 0 200 zl to wiele bogatych pracodawcow za tyle zacznie wlasnie zatrudniac.Dojdzie w koncu do tego ze ludzie beda pracowac za jedzenie,bo na tyle tylko wystarcza dzisiejsza najnizsza krajowa.
969 masz wiele racji ale prezentujesz typ ekonomii nie uwzgledniajacy tzw."czynnik ludzki" a na tym juz paru ekonomistow i krajow sie przejechalo, bo guma rozciagana bez konca kiedys peknie.Wiec wychyl sie troche poza pewnosc swoich racji i pomysl jeszcze troszeczke.
Placa minimalna nie ma zapewnic godnego zycia ale ma wystarczyc na zycie.
W dobrej gospodarce jest zarowno praca dla inzyniera jak i sprzataczki.
A ile potrzeba na zycie(przezycie} znajdziesz w moim wpisie troche nizej.Pozdrawiam.
Poza tym płaca miminalna zwiększa ogół kosztów. Jeżeli w firmie mamy 2 pracowników, jeden zarabia 1000 zł a drugi 2000zł, a ustawą specjalną się podniesie temu pierwszemu płacę o 500zł, to ten drugi powie "chwila, wcześniej zarabiałem 2 razy więcej od tamtego, a teraz co? też chcę podwyżkę". I w ten sposób powstaje silna presja na wzrost płac. Wzrost płac jest dobry, ale tylko wtedy kiedy jest powodowany przez wolny rynek a nie centralistyczne nakazy. Skutek będzie taki że najsłabsze firmy padną, najmniej wykwalifikowani nie znajdą pracy, a wzrost kosztów zniechęci do naszego kraju wielu inwestorów.
Jezeli znasz sie troche na ekonomii to moze wytlumaczysz pewien fenomen ktorego ja zrozumiec nie potrafie.A mianowicie:
-telewizor Panasonic zmontowany w Polsce kosztuje w Londynie 499 GBP.Podobna siec sklepow w Posce oferuje ten model odbiornika za cene 2499PLN.Z reszta elektroniki jest podobnie,ceny sa zblizone.Za najnizsze wynagrodzenie mieszkaniec UK moze nabyc prawie 2 takie urzadzenia.Polakowi pracujacemu za najnizsze potrzeba DWA I POL miesiaca pensji aby nabyc ten sam telewizor.Wszystko liczy sie w do zarobkow ,dlaczego wiec ten sam towar wyprodukowany w Polsce jest u nas prawie 3 razy drozszy?
Jak to mozliwe?.
Twierdzisz ze zalozenie placy minimalnej wystarczyajacej czlowiekowi do zycia pochodzi od czlowieka nie znajacego sie na ekonomii.Dzieki naszej placy minimalnej mlodzi ludzie pracuja i dorabiaja sie za granica tam placac podatki.Czeka nas teraz niz demograficzny.
Ludzi w wieku produkcyjnym rozsianych po krajach EU liczy sie juz w milionach.
Czy to rowniez takie dobre dla Polskiej gospodarki?A czy dobra jest taka gowniana sila nabywcza(zadna) 30% pracujacych za najnizsza krajowa albo w jej granicach?.
Wzrost kosztow zniecheci do naszego kraju inwestorow.Z tego wynika ze na zawsze musimy pozostac tania(biedni ludzie) sila robocza.Bo jak bedziemy chcieli zarabiac"normalnie" to inwestorzy sie od nas zabiora.Niezla perspektywa.
A znajomosc ekonomii z ksiazek tabel i teorii wdrazana sucho w zycie bez uwzglednienia tzw."czynnik ludzki" na dluzsza mete sie nie sprawdza.Guma kiedys peknie a juz dzis jest naciagnieta do granic.Efektem absurdalnie niskiego minimalnego wynagrodzenia 2 000 000 ludzi pracuje za granica.Coraz wieksza grupa zaczyna wiazac swoj interes zyciowy z zagranica.I wciaz wyjezdzaja nastepni.
A znawcow ekonomii przez ostatnie 20 lat mielismy bez liku.Wszyscy oni mieli wypchane glowy wzorami,teoriami,wykresami.Siedzimy teraz w czolowce biedy i na najblizsze lata nie zanosi sie na lepiej.Nie trzeba tu wiele dedukowac.Pozdrawiam.
Po pierwsze piszesz: A co z krajami gdzie placa minimalna jest prawie
3-krotnie wyzsza w stosunku do cen niz w Polsce.Tam
bezrobocie bylo,jest i bedzie nizsze niz u nas..
Odpowiadam: Te kraje są na innym pułapie rozwojowym. Co nie znaczy że stosowane metody są dla nich dobre. Te kraje się nie rozwijają albo rozwijają się wolno. My jezeli chcemy osiągnąc ich pułap musimy stosować takie metody które nas pchną do przodu. Papugowanie rozwiązań które bogate kraje wpędziły w stagnację nie uczyni z nas bogatego kraju.
Po drugie pytasz: -telewizor Panasonic zmontowany w Polsce kosztuje w
Londynie 499 GBP.Podobna siec sklepow w Posce oferuje
ten model odbiornika za cene 2499PLN.Z reszta
elektroniki jest podobnie,ceny sa zblizone.Za najnizsze
wynagrodzenie mieszkaniec UK moze nabyc prawie 2 takie
urzadzenia.Polakowi pracujacemu za najnizsze potrzeba
DWA I POL miesiaca pensji aby nabyc ten sam
telewizor.Wszystko liczy sie w do zarobkow ,dlaczego
wiec ten sam towar wyprodukowany w Polsce jest u nas
prawie 3 razy drozszy?
Jak to mozliwe?
Odpowiadam: tym pytaniem pokazaleś że nie masz bladego pojęcia o ekonomii. Przecież gdyby polak mógł kupić tyle samo za swoją pensję co bogaty kraj to by znaczyło polska jest tak samo bogatym krajem co UK. A nie jest. Dziwi cię to? Myślałem że wiesz, bo cały czas o tym piszesz. W polsce PKB per capita wynosi 17 tysięcy dolarów, w UK 36 tysięcy. Mają silniejszą gospodarkę to i ludzie są bogatsi. My mamy słabszą gospdoarkę, niższą produkcję to stać nas na mniej.
Po trzecie piszesz: Twierdzisz ze zalozenie placy minimalnej
wystarczyajacej czlowiekowi do zycia pochodzi od
czlowieka nie znajacego sie na ekonomii.Dzieki naszej
placy minimalnej mlodzi ludzie pracuja i dorabiaja sie
za granica tam placac podatki.Czeka nas teraz niz
demograficzny.
Nie, dzięki płacy minimalnej najmniej wykwalifikowany pracownik siedzi na bezrobociu bo odebrano mu możliwość podjęcia pracy po aktualnej cenie rynkowej świadczonych przez niego usług. Ty chyba nie rozumiesz tego co wcześniej do ciebie pisałem. Wydaje ci się że wyższa płaca minimalna to wyższe zarobki. Cudowne rozwiązanie, wystarczy podnieść i każdego na wszystko stać. Nie czujesz że coś tu śmierdzi? Tak nie jest. Im wyższa płaca minimalna tym więcej wykluczonych. Ciekawy jestem jak ty byś się czuł gdyby ktoś ci podwyższył ustawowo cenę prądu o 40% w trosce o upadający sektor energetyczny.
Po czwarte piszesz: Wzrost kosztow zniecheci do naszego kraju inwestorow.Z
tego wynika ze na zawsze musimy pozostac tania(biedni
ludzie) sila robocza.Bo jak bedziemy chcieli
zarabiac"normalnie" to inwestorzy sie od nas
zabiora.Niezla perspektywa.
Odpowiadam: znów wychodzą braki wiedzy. Lepiej być tanią siłą roboczą niż drogą masą bezrobotnych. Zasada jest prosta. Aby podnieść gospodarkę kraju potrzeba inwestycji. I tu bieda staje się atutem ponieważ obniża koszty. Pojawiają się inwestycje, nowe miejsca pracy, ludzie zarabiają, wydają, inwestują i standard życia się podnosi. Wtedy stopniowo gospodarka przechodzi do wyższego poziomu i jej struktura się zmienia. Najbardziej zafofane gospodarki są zdominowane przez rolnictwo i podstawowy przemysł, na wyższym poziomie gospodarka jest zdominowana przez przemysł a najbardziej rozwinięte gospodarki są zdominowane przez usługi i przemysł wysokiej technologii. To jest powolny proces. I nie mamy co liczyć że wraz z poprawą warunków dalej będzie u nas mocno stał przemysł stoczniowy, wydobywniczy, hutnictwo itp. Tak to już jest. Chiny wykorzystują własne zacofanie gospodarcze stając się światowym centrum taniej siły roboczej. Ale dzięki temu mieli dwucyfrowy wzrost gospodarczy.
Po piątek piszesz: A znajomosc ekonomii z ksiazek tabel i teorii wdrazana
sucho w zycie bez uwzglednienia tzw."czynnik ludzki" na
dluzsza mete sie nie sprawdza.
Odpowiadam: zawsze bawią mnie tego typu wypowiedzi. To tak jakby jakiś dziarski staruszek przekrzykiwał się z lekarzem że co tamten wie o leczeniu skoro się tylko książek naczytał, a on sam od lat ziółka sobie parzy. Identycznie. Ekonomia to jest właśnie jeden wielki czynni ludzki. Prawo popytu, podaży, krzywa Laffera to nic innego jak zachowania ludzi przełożone na język ekonomiczny. Tylko ciekawe że to co mówi na ten temat ekonomia działa wszędzie tam gdzie została zastosowana. A my dalej szukamy jakiejś trzeciej drogi nie akceptując podstaw ekonomii.
Po szóste piszesz: A znawcow ekonomii przez ostatnie 20 lat mielismy bez
liku.Wszyscy oni mieli wypchane glowy
wzorami,teoriami,wykresami.Siedzimy teraz w czolowce
biedy i na najblizsze lata nie zanosi sie na lepiej.Nie
trzeba tu wiele dedukowac.Pozdrawiam.
Odpowiadam: Jakich znawców mieliśmy? Mieliśmy na początku balcerowicza i od razu ruszyliśmy z kopyta. Potem pojawiali się róznej maści znachorzy a kazdy z oryginalną, autorską receptą naprawy gospodarki. Na szczęście nie dało się zepsuć tak wiele
Wiec jaki jest sens podejmowania takiej pracy???.
Przyjemnie bylo sobie postukac w klawiature w niedziele,ale od jutra znowu do roboty
Zycze milego tygodnia.Pozdrawiam..
Analogicznie sytuacja wygląda z cenami towarów: nie ma ceny maksymalnej na chleb. I jak to się dzieje że płacisz za niego 2 czy 3 zł a nie 150? Przecież nikt nie broni sklepowi po tyle sprzedawać chleba. Ale jednak sklepy tego nie robią. I to nie dlatego że im prawo tego zabrania tylko w trosce o własny interes - po takiej cenie po prostu chleba nikt nie kupi.
Jeżeli pracodawca chce zatrudnić ludzi to musi zaproponować taką kwotę którą oni zaakceptują. Inaczej nie znajdzie pracowników.
Gdyby jedna piekarnia ustalila cene chleba na 100 zl to oczywiscie by splajtowala ze wzgledu na tania konkurencje.Ale gdyby od jutra w calym kraju we wszystkich sklepach chleb bylby po 100zl w koncu znalezli by sie tacy ktorzy by kupili. W takiej sytuacji sa wlasnie pracownicy tesco.Pozdrawiam
Podobnie nie masz racji pisząc o tym, że gdyby w całym kraju cenę chleba podnieść do 100zł ludzie by tyle płacili. Oczywiście część by pewnie kupiła. Jednak jeżeli cena wzrasta to popyt spada. Większość ludzi by się przerzuciła na dobra substytucyjne. Sprzedaż chleba by spadła niemal do zera. Poza tym mechanizm konkurencji by nie pozwolił na utrzymanie się takie ceny.
Zresztą sam pomysł nagłego wzrostu ceny do takiego poziomu w całym kraju jest abstrakcją. Biorąc pod uwagę obszar oraz ilość producentów i sprzedawców zmowa cenowa jest praktycznie niemożliwa. W USA w drugiej połowie XIX wieku zawierano zmowy cenowe pomiędzy przewoźnikami kolejowymi - żadna z tych zmów nie była trwała ponieważ w momencie jej zawarcia każdemu z przewoźników opłacało się ją złamać, oferować usługi niżej niż konkurencja i zwiększyć udział w rynku.
Jezeli nie starcza jak w Polsce to praca taka jest podejmowana czesto z przymusu a nie oplacalnosci.Przeciez nie wybiore smierci glodowej mowiac ze nie pojde bo za malo placa a nie mam zadnej innej alternatywy.
-wynajecie pokoju z oplatami-500-600zl
-wyzywienie +odziez- 500-600zl
-dojazdy,komorka,internet,kino z dziewczyna 300-400 miesiecznie
W tym skromnym wariancie minimalne potrzeby egzystencjalne czlowieka w zastanym systemie wynosza jakies 1500 NETTO.350 EUR miesiecznie .
Nie ma szans na zadne oszczednosci .Bardzo skromnie przy pelnym wymiarze godzin.
Przy obecnych cenach w Polsce to raczej powinna byc kwota zasilku a nie miesieczna wyplata dla kogos kto przez wiele lat pracowal i stracil prace.Naprawde nie potrzeba wiele filozofii .Wystarczy tylko sie rozejrzec co gdzie ,ile i za ile.
Porónywanie pensji brutto to głupota!
Poza tym niech szanowny autor spróbuje coś kupić za składki zus-owskie, za zdrowotne lub zaliczką na podatek, które też stanowią część pensji brutto!
Nażryjcie się tym brutto!
Re: Polak na zasiłku nędzarzem w Europie
Re: Polak na zasiłku nędzarzem w Europie
Z tego co zdążyłem się zorientować, wielkość zasilku wypłacanego w tym kraju to nie wszystko co można tam uzyskać. Do tego dochodzą różnego rodzaju "benefity" np na dzieci oraz pomoc przy spłacie bierzących rachunków takich jak czynsz za mieszkanie i inne media w domu.
Pozdrawiam,
Sławek
Re: Polak na zasiłku nędzarzem w Europie
Re: Polak na zasiłku nędzarzem w Europie
Re: Polak na zasiłku nędzarzem w Europie
Krytycznie trzeba, bo bez krytyki szerzyło by się bumelanctwo i szkodnictwo.
Ale krytyka, to nie znaczy krytykanctwo! Krytykować zasadniczo można ji trzeba, ale kjerownika sklepu spożywczego, kolegę w pracy, który się spóźnia i nie chce chodzić za zebranja, kśjedza, który monci dzieciom w głowie opowiadając bajki o panu Poncyljuszu Piłatu, prawda.
Ale co innego jak się uprawia krytykanctwo wobec rządu! To jest niegodziwość, to już jest nawet haniebne i służy jako pożywka dla wrogów Ludowy Ojczyzny.
No a już to, by uwłaczać całej Radzie Ministrów za to, że w sposób surowy ale i godny dała odpór reakcyjnym elementom w Milicji, syjonistom o wiadomym pochodzeniu klasowem i społecznem, to jest nieodpowiedzialność.
Trzeba sobij postawić pytanie: komu to służy?
Pytanie jest łatwe do odpowiedzenia dla prostego robotnika i chłopa, żołnierza i milicjanta. To służy wrogom Polski Ludowy!
.....
http://hekatonchejres.salon24.pl/133229,komunikat-nowego-rzecznika-rzadu
Re: Polak na zasiłku nędzarzem w Europie
Re: Polak na zasiłku nędzarzem w Europie
Re: Polak na zasiłku nędzarzem w Europie
Re: Polak na zasiłku nędzarzem w Europie