Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Prognozy dla naszej waluty

Prognozy dla naszej waluty

Dolar, euro i funt staniały do dawno nie notowanych poziomów. Wszystko za sprawą złotego, który staje się coraz mocniejszy.

Nasza waluta zyskuje na wartości bo sprzyja jej wciąż dobra sytuacja naszej gospodarki oraz dolar, który znacznie traci na rynku walutowym względem euro. Euro już zdrożało do rekordu wszech czasów 1,52 dolara.

               SPRAWDŹ:            Nowe notowania Forex 

W czwartek wieczorem na rynku walutowym dolar spadł do 2,31 zł, za euro płacono 3,51 zł a funt kosztował zaledwie 4,60 zł. Tylko w ciągu ostatniego roku dolar staniał o 22 proc., za euro płacimy mniej o 10 proc. a funt jest tańszy o 21 procent.

PROGNOZUJĄ DLA MONEY.PL

Marcin R. Kiepas, analityk XTB DM

Giełda na żywo

 

Można wyróżnić trzy zasadnicze czynniki, które wpłynęły na znaczące wzmocnienie złotego w tym tygodniu. Silny wzrost notowań euro wobec dolara, perspektywa dalszego zaostrzenia polityki monetarnej przez Radę Polityki Pieniężnej oraz korzystny sentyment do walut naszego regionu.

Sytuacja na krajowym rynku walutowym w przyszłości będzie przede wszystkim determinowana dalszym zachowaniem dolara i euro. Para ta dynamicznie wybiła się z trzymiesięcznej stabilizacji, co może zapowiadać wzrost do 1,54-1,55 dolara. Wówczas przełoży się to na dalsze wzmocnienie złotego.

W tej chwili test poziomu 2,30 zł przez dolara i spadek euro poniżej 3,50 zł, to bardzo prawdopodobny scenariusz. Prognozowany wzrost euro do
1,54-1,55 dolara oznacza jednak, że to plan minimum dla tych walut, a kurs dolara może w najbliższych tygodniach spaść do 2,24 zł, a euro do 3,47 zł.

Marek Rogalski, główny analityk FIT DM

 

Oceniając przyszłość złotego, trzeba zwrócić uwagę na perspektywy dla amerykańskiego dolara. Te systematycznie się pogarszają. Nieco desperacka polityka FED-u, który nie zważając na rosnącą presję inflacyjną konsekwentnie deklaruje dalsze obniżki stóp procentowych, aby ratować gwałtownie słabnącą gospodarkę, prowadzi do dalszego wzrostu dysparytetu stóp procentowych z innymi krajami.

Jednocześnie takie działania mogą doprowadzić do sytuacji w której amerykańska gospodarka popadnie w kilkuletni okres stagflacji, czyli utrzymującej się wysokiej inflacji i niskiego wzrostu PKB. A to skutecznie zniechęci do inwestycji w tamtejsze aktywa, w tym walutę.

Po drugiej stronie jest europejska waluta, która wyrasta na nowego króla rynków. Biorąc pod uwagę spadek konkurencyjności gospodarki, wydaje się, że dalsze umocnienie euro względem dolara jest nieunikniona.

Co to wszystko będzie oznaczać dla złotego? Kombinacja nadal rosnących stóp procentowych w Polsce i słabnącego dolara na rynkach światowych, będzie prowadzić do dalszego umocnienia złotego.

Turbulencje na rynkach akcji, jak pokazały ostatnie miesiące będą mieć krótkoterminowy i ograniczony wpływ na wahania naszej waluty. Tym samym, jeżeli przyjąć tezę, iż najpóźniej za kilka miesięcy euro będzie warte 1,55 dolara to wówczas zapłacimy za nie 3,45-3,47 zł oraz 2,25 zł za dolara. W terminie kilku dni pojawiają się jednak szanse na nieznaczną, kilkugroszową korektę.

Marek Wołos, analityk DM TMS Brokers

 

Przyczyny tak znacznego i szybkiego umocnienia naszej waluty można podzielić na dwie grupy: te wewnętrzne i te wynikające z kształtującej się sytuacji na rynkach światowych.

Wewnętrzne to nie tylko mocne fundamenty gospodarki i dane makroekonomiczne z ostatnich tygodni je potwierdzające, ale również przyśpieszające procesy inflacyjne. Wzrost cen, presja płacowa i zagrożenie wystąpienia efektów drugiej rundy wyznaczyły kierunek działań Rady Polityki Pieniężnej. Dobre dane z gospodarki zmniejszają ryzyko, że coraz wyższe stopy zdławią wzrost gospodarczy i kwestia ta nie wzbudza już tak dużych obaw wśród członków RPP.

Na czynniki zewnętrzne składają się głównie rekordy eurodolara i uspokojenie sytuacji na rynkach kapitałowych. Słaba waluta amerykańska sprzyja notowaniom złotego, który ustanowił wieloletnie rekordy względem większości głównych walut. Dolarowi nie sprzyjają słabe dane makroekonomiczne, który potwierdzają zły stan gospodarki. Dodatkowo pędząca inflacja przybliża ryzyko wystąpienia stagflacji.

Umocnienie naszej waluty w ostatnich dniach było niezwykle dynamiczne i ten impet nie wskazuje na szybkie zakończenie spadków. Trend spadkowy par złotowych trwa już bardzo długo i jakiekolwiek osłabienie złotego w najbliższym czasie będzie mieć charakter korekcyjny.

Kurs euro po ustaleniu minimalnych poziomów powrócił do 3,52, jednak wszystko wskazuje na to, że już niedługo będziemy obserwować nowe minima. Jeśli nasza waluta nie straci impetu, to w stosunku do euro poziom 3,47 może zostać osiągnięty dużo szybciej niż wszyscy do niedawna sądzili. W przypadku funta jeśli zostanie pokonany poziom 4,60 zł nie można wykluczać zejścia do 4,40 zł w niedługim czasie.

ZOBACZ TAKŻE:

Kursy walut NBP

Nowe notowania rynku Forex

euro, dolar, złoty, waluty, funt
Czytaj także
Polecane galerie
Patriszyn
78.8.169.* 2010-05-12 22:03
To jest w oglóle masakra że euro tak spadło, kiedyś dochodziło do czterech złotych z jakimiś tam żółtymi, a teraz to w ogóle nie do pomyślenia. Jak możemy sie tak dawac wydymać i wychodzimy potem na pajaców bo złoty sie umacnia a ciekawe kto będzie sie z tego cieszył jak euro wejdzie do polski!?
igo
83.8.237.* 2009-11-17 15:47
Posiadacze banków w USA podejmą każde działanie żeby uratować swoje królestwo. A 11 września rozpoczyna nowy cykl takich zmagań... obawiam się tego co jeszcze zrobią te POTWORY.
2009-10-16 12:08 Tysiącznik na forum
sam tytuł mówi ze pisał to głupe k zapomniał co było latem 2008

takie same prognozy .ubrali ludzi w kredyty a teraz ich dym..aja

Panie Kiepas..podpisywac sie pod tym czyms?????????
Zobacz więcej komentarzy (40)