Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Damian Słomski
Damian Słomski
|

Polacy wnioskują o rekordowo wysokie kwoty kredytów. Średnia wzrosła o 50 tys. zł

12
Podziel się:

W czerwcu średnia wartość wnioskowanego kredytu wyniosła prawie 327 tys. zł - informuje Biuro Informacji Kredytowej (BIK). To rekord. W rok kwota ta wzrosła o blisko 18 proc. Prawie dwa razy szybszy przyrost widać w liczbie chętnych na kredyty.

Polacy wnioskują o rekordowo wysokie kwoty kredytów. Średnia wzrosła o 50 tys. zł
BIK notuje mocne ożywienie na rynku kredytów (Adobe Stock, Tomasz Warszewski)

Pandemia w początkowej fazie mocno odbiła się na rynku kredytów. Mniej ludzi rok temu chciało i mogło pożyczać pieniądze z banku. Teraz za to widać prawdziwy boom, a BIK odnotowuje rekordowe statystyki.

W czerwcu 2021 roku o kredyt mieszkaniowy wnioskowało łącznie 47,74 tys. potencjalnych kredytobiorców, w porównaniu do 36,12 tys. rok wcześniej. Oznacza to wzrost o blisko jedną trzecią.

"Średnia wartość wnioskowanego w czerwcu kredytu wyniosła 326,72 tys. zł i jest wyższa o 17,9 proc. niż w czerwcu 2020 roku" - czytamy w komunikacie BIK.

Zobacz także: Biznes ma plan na czwarta falę. "Bunt na pokładzie"

Biuro zwróciło też uwagę na kolejny w tym roku, dodatni odczyt Indeksu Popytu na Kredyty Mieszkaniowe (BIK Indeks - PKM), który wyniósł w czerwcu 55,9 proc. Wartość Indeksu oznacza, że w czerwcu 2021 roku, w przeliczeniu na dzień roboczy, banki i SKOK-i przesłały do BIK zapytania o kredyty mieszkaniowe na kwotę wyższą o 55,9 proc. w porównaniu z czerwcem 2020 roku.

- Ponownie rekordowa w całej historii jest wartość średniej kwoty wnioskowanego kredytu. Jest o 49,7 tys. wyższa niż rok temu - zauważa główny analityk BIK Waldemar Rogowski.

Tłumaczy, że odzwierciedla to obecną sytuację na rynku mieszkaniowym, wzrost średniej ceny PUM-u (powierzchnia użytkowa mieszkalna) oraz zakup większych nieruchomości. Ponadto coraz więcej nieruchomości nie jest kupowanych na własne cele mieszkaniowe, lecz w celach inwestycyjnych. Zarówno w celach spekulacyjnych - oczekiwanie wzrostu wartości nieruchomości, jak i otrzymywania stałych strumieni pieniężnych za wynajem.

BIK zwróciło uwagę, że popyt na kredyty mieszkaniowe w ujęciu wartościowym nadal jest "w silnym trendzie wzrostowym zapoczątkowanym w listopadzie 2020 roku".

W opinii Rogowskiego, wciąż wysoki popyt na kredyty mieszkaniowe i bardziej liberalna polityka kredytowa banków powoduje, że w kolejnych miesiącach "należy oczekiwać wysokiego wzrostu akcji kredytowej w ujęciu wartościowym".

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
gospodarka
kredyty
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(12)
kredyt
12 miesięcy temu
Banki wiedza co robią, poczekamy na wzrost stóp procentowych, wtedy się zacznie...
ksiegowy
12 miesięcy temu
coz w tym dziwnego jak inflacja rosnie, a przy pisich pomyslach ceny pojda tak w gore, ze lepiej kupowac teraz;
nMNr
12 miesięcy temu
Polacy to w dużej części naród, w którym każdy widzi jedynie czubek własnego nosa a inne dobra ich nie obchodzą...
makabra
12 miesięcy temu
Hej niektórzy komentujący, niespełnieni. Nie myślcie, że kupujący mieszkania, biorący kredyty są głupsi od Was i nie potrafią oszacować ryzyka. Zapewne niektórym jak to w życiu bywa się nie powiedzie ale większość sobie poradzi tak jak do tej pory. kredyty hipoteczne w historycznym ujęciu spłacają się najlepiej i to w większości przed terminem. Większość ludzi sobie poradzi. Jak na razie to Wy płaczecie i zgrzytacie zębami i jedyny komentarz ekonomiczny z Waszej strony to andron typu - bańka pęknie itd. Pęknie to pęknie, wtedy rzucicie się na tanie mieszkania z Waszymi oszczędnościami i wykupicie wszystkie za bezcen.
Baba
12 miesięcy temu
Wow, czy to może mieć coś wspólnego z inflacją, wzrostem cen i niedostępnością materiałów budowlanych oraz brakiem fachowców?