Notowania

frankowicze
07.04.2019 14:26

Sądy w dużych miastach zapchane sprawami frankowiczów. W małych problemu nie ma

W 2018 roku sprawy dotyczące kredytobiorców frankowych stanowiły zaledwie promil wszystkich pozwów, jakie wpłynęły do wydziałów cywilnych Sądów Okręgowych w całej Polsce.

Podziel się
Dodaj komentarz
(East News)
(Fot: Piotr Jedzura/REPORTER)

Z tego wynika, że postępowania nie powinny być dla urzędników dużym obciążeniem. I to dotyczy nie tylko małych, ale też części wojewódzkich miast. Do wyjątków należy Gdańsk, Łódź czy Wrocław, gdzie odnotowuje się setki takich spraw. W samej Warszawie jest ich blisko 3 tys. Według ekspertów, najwięcej sporów toczy się w miastach, w których są siedziby banków. Trzeba też zaznaczyć, że nie wszystkie sądy są w stanie ustalić liczby tego typu postępowań, choć powinny je kategoryzować, zgodnie z wytycznymi Ministerstwa Sprawiedliwości.

Nierówna liczba spraw

Analitycy serwisu agencyjnego MondayNews, przy współpracy ekspertów z Polskiego Instytutu Pomocy Konsumentom, skontaktowali się z 45 Sądami Okręgowymi w całej Polsce. Sprawdzono, ile spraw dot. frankowiczów wpłynęło do ich wydziałów cywilnych w całym 2018 roku. I tak np. w Legnicy wskazano ich 16, czyli tylko 0,7 proc. ogólnego rocznego wpływu.

Z kolei w Siedlcach odnotowano 9 tego typu postępowań, stanowiących zaledwie 0,0057 proc. ogółu spraw w tzw. repertorium C.
– W 2018 roku wpłynęły 2 sprawy do I Wydziału Cywilnego w naszym Sądzie. Jedna była z powództwa banku, a drugą założył fundusz sekurytyzacyjny. Liczba tych postępowań nie stanowi dużego obciążenia dla urzędników i nie opóźnia innych działań – zapewnia sędzia Sądu Okręgowego Iwona Wiśniewska-Bartoszewska, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Płocku.

Obejrzyj też: Prezes mBanku szczerze o "frankowiczach"

Nikły odsetek ww. postępowań występuje nie tylko w większości mniejszych ośrodków, ale również w miastach wojewódzkich. Dla przykładu, w ub. roku do I Wydziału Cywilnego Sądu Okręgowego w Krakowie wpłynęło 37 spraw z umów bankowych dotyczących franków. I stanowiły one tylko 0,8 proc. ogółu. Z kolei w wydziałach cywilnych w Kielcach odnotowano 14 takich przypadków, tj. 0,17 proc.

– Większość pozwów trafia do sądów właściwych dla siedzib instytucji finansowych. Jest to zgodne z art. 30 kodeksu postępowania cywilnego. Tylko w kilku miastach w Polsce znajdują się centrale banków, które zadłużały konsumentów we frankach szwajcarskich. Dlatego też rozłożenie tych spraw nie jest proporcjonalne na terenie całego kraju – wyjaśnia adwokat Jakub Bartosiak z Kancelarii Michrowski Bartosiak Family Office.

Z kolei jak podkreśla Arkadiusz Szcześniak, prezes Stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu, każdy poszkodowany konsument może złożyć pozew w mieście, w którym zawarł umowę kredytową. Jednak to sąd ostatecznie decyduje, gdzie sprawa będzie rozpatrywana i zazwyczaj kieruje się miejscem siedziby banku. Dla kredytobiorców frankowych nie ma to większego znaczenia. Istotną kwestią jest tylko to, aby sąd stosował prawo UE oraz wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

*Najwięcej sporów *

- W ubiegłym roku wpłynęło do nas ponad 2600 spraw tzw. frankowiczów. Stanowiły one ok. 25 proc. w tzw. repertorium C, w którym rejestrowane są łącznie sprawy cywilne i rodzinne. Gdyby pominąć pozwy rozwodowe, to ww. postępowania miałyby udział na poziomie ponad 30 proc. – mówi Sylwia Urbańska, rzecznik prasowy ds. cywilnych Sądu Okręgowego w Warszawie.

Do ww. liczby trzeba dodać 147 spraw dot. frankowiczów, które w 2018 roku wpłynęły do Sądu Okręgowego Warszawa-Praga. Pozwy klientów z całej Polski są rozpoznawane głównie w stolicy, gdzie mieszczą się siedziby banków, które udzieliły najwięcej kredytów walutowych. Ekspert z Kancelarii Michrowski Bartosiak Family Office przypomina, że chodzi o mBank, czyli dawny Multibank, Bank Millennium i Getin Noble Bank.

– Do I Wydziału Cywilnego naszego Sądu wpłynęły łącznie 193 pozwy wniesione przez frankowiczów przeciwko bankom. Stanowiły one aż 12 proc. wszystkich spraw, jakie pojawiły się tam w całym 2018 roku. Natomiast w XV Wydziale Cywilnym odnotowano 102 sprawy, które wynosiły 7 proc. ogółu. W analizowanym okresie pozwy wnosiły też banki. Jednak nie można wskazać liczby tych postępowań, w których kredytobiorcy frankowi kwestionowali ważność umowy kredytowej lub jej postanowień, z uwagi na brak prowadzenia tego rodzaju statystyk – stwierdza Łukasz Zioła, rzecznik prasowy ds. cywilnych Sądu Okręgowego w Gdańsku.

Jak wyjaśnia mecenas Bartosiak, w aglomeracji gdańskiej pozwy są liczone w setkach, bo tam ma swoją siedzibę dawny GE Money Bank, który w 2009 roku przeszedł fuzję z BPH. Patrząc na dane z całej Polski, wyjątkowo dużo sporów toczy się też we Wrocławiu, gdzie znajdują się centrale Eurobanku i BZ WBK. Do tamtejszych wydziałów cywilnych w ub. roku wpłynęły aż 504 sprawy tzw. frankowiczów, które stanowiły 11,5 proc. ogółu. Nieco mniej postępowań jest w Łodzi. W tym mieście ma kierownictwo BRE Bank (dzisiejszy mBank) oraz Dom Bank (Getin Noble Bank).

– W I Wydziale Cywilnym banki udzielające kredytów denominowanych w walucie szwajcarskiej skierowały 72 pozwy i dokładnie tyle samo wnieśli kredytobiorcy frankowi. Łączny wpływ we wszystkich kategoriach wynosił ponad 3 tysiące. Natomiast w II Wydziale Cywilnym było 21 spraw z powództwa banków i funduszy sekurytyzacyjnych, a także 64 wniesionych przez frankowiczów. Ogólna liczba pozwów osiągnęła prawie 2,5 tysiąca – wskazuje Monika Pawłowska-Radzimierska, rzecznik prasowy ds. cywilnych Sądu Okręgowego w Łodzi.

Na tle całej Polski wyróżniają się też Katowice, gdzie miał swoją siedzibę Metrobank, czyli Oddział Getin Noble Banku. Do wydziałów cywilnych Sądu Okręgowego wpłynęło w zeszłym roku 108 spraw dotyczących frankowiczów. Wszystkich, jakie tam odnotowano, było 4605.

Brak danych

– Nie możemy ustalić liczby spraw dot. frankowiczów. Wymagałoby to analizy przedmiotu żądań wszystkich pozwów, które wpłynęły do I Wydziału, a to byłoby zbyt pracochłonnym zadaniem dla urzędników sądowych – tłumaczy Agnieszka Leżańska, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim.

Do Sądu Okręgowego w Gorzowie Wielkopolskim wpłynęły w ubiegłym roku tylko 2 pozwy od tzw. frankowiczów. Jednak nie można ustalić dokładnej liczby spraw, w których występują oni jako pozwani. Urządzenia ewidencyjne nie odnotowują treści umów, będących zazwyczaj w złotówkach, na których oparte jest żądanie pozwu. Gdy sędzia ma 2-3 sprawy określonego rodzaju, to je pamięta, ale przy większej liczbie już nie bardzo.

– W mniejszych sądach rzecznicy prasowi mogą bezpośrednio zapytać sędziów, ile takich postępowań prowadzą. W większych ośrodkach, w których jest kilka wydziałów cywilnych, potrzebny jest sprawny system. W formularzach statystycznych za 2018 rok znajduje się kategoria spraw dot. kredytów walutowych z podziałem na franki szwajcarskie i inne waluty – odpowiednio pozycje 49c i 49cf. Sądy, które sporządziły raporty za ub. rok, powinny zatem posiadać takie informacje – zaznacza mecenas Jakub Bartosiak.

Problemy techniczne ze wskazaniem liczby spraw tzw. frankowiczów wynikają z tego, że nie jest to osobna kategoria wykazywana w danych statystycznych. Sławomir Przykucki, Sędzia Sądu Okręgowego w Koszalinie, zwraca uwagę na to, że w takim przypadku należy ręcznie policzyć pozwy i wówczas łatwo o pewne nieścisłości. Przewodniczący tamtejszego I Wydziału Cywilnego oszacował, że obecnie jest u nich około 15 tego typu spraw. Wiadomo też, że łącznie w 2018 roku wpłynęło tam 678 pozwów, a ok. 60 z nich dotyczyło różnego rodzaju bankowych tytułów wykonawczych.

– Niestety, mimo Zarządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 29 czerwca 2018 roku, w dalszym ciągu nie wprowadzono w niektórych sądach właściwej kategoryzacji tych spraw. Inną jeszcze kwestią jest sposób ich oznaczania. Nie mamy wiedzy czy osoby odpowiedzialne za tę czynność potrafią odróżnić kredyt waloryzowany, indeksowany czy denominowany – podsumowuje prezes Stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: frankowicze, wiadomość, gospodarka, kredyty
Źródło:
MondayNews
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
08-04-2019

Człowiek zagadkaByło nie brać kredytów w frankach

29-04-2019

AlanAutor kłamie bo nikt nie otrzymał kredyt we frankach. Są to złotowe kredyty indeksowane lub denominowane do franka a to nie to samo.

08-04-2019

nic nie rozumiem z tego artykuAle o co dokładnie pozywają banki?

Rozwiń komentarze (3)