Frankowicze stracili już nadzieję. Burzliwe obrady w Sejmie kończą się ich dotkliwą porażką

Członkowie sejmowej podkomisji zajmującej się kredytami frankowymi i zaproszeni frankowicze ostro pokłócili się podczas środowych obrad. Niestety zabrakło konkretów ze strony rządowej, a projekty niosące realną pomoc - wróciły do lodówki.

Przewodniczący podkomisji Tadeusz Cymański wyjątkowo często odbierał dziś głos frankowiczom.
Źródło zdjęć: © East News | ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER
Krzysztof Janoś

W zeszłym roku "frankowa" podkomisja pracowała zaledwie dwa razy. Trudno zatem nie odnieść wrażenia, że tylko zbliżające się wybory skłoniły polityków do odgrzania niespełnionych obietnic. Podobnie zresztą interpretowali to przedstawiciele organizacji reprezentujących frankowiczów, którym udało się przebić ze swoim głosem w dyskusji.

Arkadiusz Szcześniak prezes SBB mówił, że państwo jest w tej sprawie słabe wobec silnych (banki) i silne wobec słabych (frankowicze). Jednocześnie przekonywał, że trudno nie odczytywać tego dążenia do przegłosowania prezydenckiego projektu, jako gry obliczonej na polityczne korzyści.

Bankowcy torpedują raport w sprawie frankowiczów. Prezes NIK odpiera zarzuty

Podał też przykłady tysięcy osób, które już straciły swoje mieszkania. - Wczoraj dostaliśmy informacje, że cała rodzina z pomorskiego będzie eksmitowana i to podczas zimy. Dla tych co trafiają do noclegowni i już stracili mieszkania w wyniku tych kredytów, państwa propozycja nic nie zmieni - mówił Szcześniak.

Kolejni przedstawiciele frankowiczów zwracali uwagę, że podkomisja miała pracować nad czterema projektami. Domagali się też zajęcia się kwestią nieuczciowści podpisanych umów. Jednak o tym nie ma mowy w ustawie prezydenckiej.

- Ona ma tylko ulżyć tym, którzy płacą te kredyty, co do których nie ma już wątpliwości, że były szkodliwymi instrumentami finansowymi - mówił jeden z frankowiczów. Przekonywał również, że ustawa prezydencka pomoże tylko politykom.

Również politycy opozycji domagali się, na próżno z resztą, właczenia innych projektów pod dyskusję. Cymański nie dawał jednak tym pomysłom żadnych szans.

- To są ważne rzeczy, o których państwo mówicie, ale to nas nieprzybliża do rozwiązania problemu. Można mówić i powtarzać, że ta ustawa (prezydencka) to nic, ale zapewniam, że ona pomoże rodzinom spłacającym te kredyty - mówił już nieco podniesionym głosem Tadeusz Cymański, który kilkukrotnie odbierał głos przedstawicielom frankowiczów.

Cztery razy o głos prosił Andrzej Stępkowski ze stowarzyszenia Pro Futuris. Jednak jego wcześniejszą prośbę o ujawnienie się lobbystów obecnych na sali, Cymański dobrze zapamiętał.

- Nie jestem zakapiorem ani jastrzebiem, wiec jak ja się już denerwuje to coś jest na rzeczy. Nie udzielam panu głosu. Biorę to na siebie - mówił Cymański, który w końcu dopuścił go do głosu.

Kolejny raz podkreślił, że frankowicze nie zgadzają sie procedować tylko nad ustawami, które zapewniaja bezpieczenstwo sektora finansowego.

- To jest straszenie, przerzucenie odpowiedzialnosci na społeczenstwo. To tak jakbyśmy mieli delikatnie karać przestępców, by nie stali się bardziej agresywni. Nie możemy nie tworzyć prawa tylko dlatego, że banki na tym stracą i mogą prowadzić bardzij agresywną politykę wobec klientów - mówił.

Dodał też, że nie ma złudzeń, że w pracach komisji chodzi o gre wyborczą i dlatego pojawia się to przyspieszenia.

- Coś trzeba szybko przepchnąć i dlatego o tym teraz mamy mówić. Tymczasem prezydent nie dotrzymał słowa, bo nie mówił, że to będzie odgrzewany kotlet funkcjonujacej już ustawy PO. To kolejna ustawa (prezydencka) dla banków, a nie frankowiczów - komentował przedstawiciel SBB.

Ostatecznie głosowanie nad zakresem posiedzenia skończyło się zwycięstwem PiS. W głosach był remis 3:3 (2 PO i 1 Kukiz'15 za 4 projektami), a w takiej sytuacji decyduje przewodniczący. Podkomisja zajęła się zatem tylko projektem prezydenckim.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"
Cła na pomagających Grenlandii. Kallas: Chiny i Rosja muszą się świetnie bawić
Cła na pomagających Grenlandii. Kallas: Chiny i Rosja muszą się świetnie bawić
Trump zamierza kupczyć miejscami w Radzie Pokoju. Po 1 mld dol za członkostwo
Trump zamierza kupczyć miejscami w Radzie Pokoju. Po 1 mld dol za członkostwo
Umowa z Mercosuru. Dla nich to korzystny układ
Umowa z Mercosuru. Dla nich to korzystny układ
Umowa UE z Mercosurem podpisana. Polski minister: to nie koniec walki
Umowa UE z Mercosurem podpisana. Polski minister: to nie koniec walki
"Najlepsza praca na świecie". Przez 60 lat był dyrektorem
"Najlepsza praca na świecie". Przez 60 lat był dyrektorem
Trump grozi cłami ośmiu europejskim państwom. Za postawę wobec Grenlandii
Trump grozi cłami ośmiu europejskim państwom. Za postawę wobec Grenlandii
Awantura wokół Jantar Unity. Rząd reaguje na krytykę
Awantura wokół Jantar Unity. Rząd reaguje na krytykę
"Jasny sygnał dla świata". Umowa UE z Mercosurem podpisana
"Jasny sygnał dla świata". Umowa UE z Mercosurem podpisana
Nowy obowiązek dla wszystkich firm. Już od lutego
Nowy obowiązek dla wszystkich firm. Już od lutego
Kanada i Chiny resetują relacje. Cła na elektryki i rzepak w dół
Kanada i Chiny resetują relacje. Cła na elektryki i rzepak w dół
Musk żąda miliardów od OpenAI i Microsoftu. Sprawa trafi przed ławę przysięgłych
Musk żąda miliardów od OpenAI i Microsoftu. Sprawa trafi przed ławę przysięgłych