Orbán będzie "rządził" jeszcze tygodniami. Może zmienić konstytucję

W niedzielę na Węgrzech odbyły się wybory parlamentarne, które wygrała opozycyjna partia TISZA pod przewodnictwem Pétera Magyara. Jednak płynne przejęcie realnej władzy po 16 latach rządów Viktora Orbána będzie niezwykle trudne.

Węgry wybrały władzeWęgry wybrały władze
Źródło zdjęć: © AFP, East News | ATTILA KISBENEDEK, ZipZapic.com
Robert Kędzierski
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Zwycięstwo ugrupowania kierowanego przez Pétera Magyara to polityczne trzęsienie ziemi w Budapeszcie, jednak samo zdobycie większości mandatów w parlamencie nie oznacza automatycznego przejęcia pełnej kontroli nad państwem. Nowy rząd będzie musiał zmierzyć się z systemem prawnym i instytucjonalnym, który przez ponad dekadę był konsekwentnie dostosowywany do potrzeb jednej formacji politycznej.

Zwycięstwo opozycji nie oznacza natychmiastowego przejęcia realnej władzy.

Wyzwanie przed Magyarem. "Nie można zmieniać władzy w stylu Orbana"

Orbán będzie rządził jeszcze tygodnie. Może zmienić konstytucję

Szczególnie niebezpieczny jest sam okres transferu władzy. Pomiędzy dniem wyborów a ukonstytuowaniem się nowego parlamentu mija kilkadziesiąt dni. W tym czasie dotychczasowa władza, formalnie pozbawiona już legitymacji społecznej, nadal dysponuje w starym parlamencie większością kwalifikowaną. Analitycy ostrzegają, że ten czas może zostać wykorzystany do wprowadzania pospiesznych zmian w konstytucji lub rozszerzania katalogu ustaw, do których zmiany wymagana będzie w przyszłości większość dwóch trzecich głosów.

Dodatkowym narzędziem w rękach ustępującego rządu jest obowiązujący na Węgrzech stan zagrożenia, który umożliwia rządzenie za pomocą dekretów i omijanie standardowych procedur parlamentarnych.

Eksperci przewidują również wysokie prawdopodobieństwo kwestionowania wyników niedzielnego głosowania. Wieloetapowy system odwoławczy pozwala na opóźnianie ostatecznego zatwierdzenia rezultatów wyborów. Takie działania - połączone z ewentualnymi oskarżeniami o ingerencję zewnętrzną - mogą prowadzić do poważnego sporu o legitymizację nowej władzy, przenosząc konflikt z sal parlamentarnych na ulice węgierskich miast.

Gęsta sieć nominatów zawdzięczających karierę Fideszowi może skutecznie sparaliżować prace nowej większości. Dotyczy to nie tylko administracji, ale też służb specjalnych i wymiaru sprawiedliwości – wskazuje dr Héjj, dodając, że kluczowe stanowiska w Trybunale Konstytucyjnym czy Sądzie Najwyższym zostały przez Orbána "zabezpieczone na lata".

Kampania w cieniu służb i międzynarodowych napięć

Międzynarodowe organizacje wskazują na szereg nieprawidłowości, do których doszło na Węgrzech przed samymi wyborami. Rząd podjął m.in. próbę "przekupienia" członków sztabu opozycji odpowiedzialnych za dostęp do systemów teleinformatycznych. Aparat państwowy uderzył też w niezależnych dziennikarzy. Przedstawiciele ustępującego rządu oskarżyli znanego dziennikarza śledczego Szabolcsa Panyiego o szpiegostwo i współpracę z zagranicznym wywiadem, co sam zainteresowany uznał za próbę dyskredytacji po tym, jak ujawnił niewygodne dla władzy informacje. Kampanii towarzyszyły również doniesienia organizacji pozarządowych o systemowym mechanizmie kupowania głosów na prowincji, opartym na wykorzystywaniu zależności ekonomicznej najuboższych obywateli.

Zmiana władzy następuje także w momencie ujawnienia głębokiego kryzysu w węgierskich siłach zbrojnych. Przed wyborami do opinii publicznej trafiły relacje czynnych oficerów, którzy wskazywali na drastyczny spadek morale, postępujące upolitycznienie armii oraz kontrowersje wokół planowanej misji wojskowej w Afryce, forsowanej przez otoczenie ustępującego premiera. Według analityków, problemy te wykraczają poza bieżący spór polityczny i mogą wpływać na wiarygodność Węgier w strukturach sojuszniczych.

Obszary "zabetonowane" przez Orbana
Obszary "zabetonowane" przez Orbána © Licencjodawca | money.pl

Unia z Unią w zawieszeniu

Zwycięstwo partii TISZA teoretycznie otwiera drogę do szybszej normalizacji stosunków z Brukselą i odblokowania zamrożonych funduszy. Analitycy OSW studzą jednak optymizm, wskazując, że ewentualny brak zgody na współpracę ze strony zabetonowanych instytucji państwowych może skutecznie paraliżować wdrażanie reform wymaganych przez Unię Europejską.

W konsekwencji nowy rząd może znaleźć się w potrzasku pomiędzy ogromnymi oczekiwaniami poprawy sytuacji gospodarczej a brakiem realnych narzędzi legislacyjnych do ich spełnienia.

Jeden z ostatnich przedostatnich sondaży wyborczych na Węgrzech
Jeden z ostatnich przedostatnich sondaży wyborczych na Węgrzech © Licencjodawca | Tisa

Macki oligarchów sięgają daleko

System budowany przez ostatnie 16 lat przez Orbana opiera się nie tylko na przejęciu instytucji państwowych, ale i na gęstej sieci zależności finansowych. Choć szef rządu formalnie nie posiada wielkiego majątku – podkreślając, że "wybrał politykę zamiast biznesu" – jego rodzina i wieloletni przyjaciele kontrolują kluczowe sektory gospodarki.

Symbolem oligarchizacji stała się dawna posiadłość habsburska Hatvanpuszta, zlokalizowana w pobliżu rodzinnej wsi premiera Felcsút. Teren kupiony przez ojca Orbana przeszedł renowację szacowaną na kilkadziesiąt milionów euro. Głównym kapitałem zasilającym inwestycję był Lőrinc Mészáros (najbogatszy obywatel Węgier i przyjaciel premiera), który pomógł w spłacie kredytu, opłacając z góry 10-letni czynsz. Sama wieś Felcsút obfituje w państwowe inwestycje: wybudowano tam potężny stadion, luksusowe hotele i wspartą z unijnych funduszy kolej. Do grona najbogatszych dołączył także István Tiborcz, zięć premiera. Obóz władzy kategorycznie odrzuca oskarżenia o nepotyzm, twierdząc, że to zwykły element walki politycznej.

Orbán i jego obóz polityczny kontrolują ponadto ogromną część węgierskiego rynku medialnego, co jest owocem wieloletniego procesu przejmowania niezależnych mediów. Fidesz posiada niemal całkowity monopol na prasę lokalną, co pozwala na bezpośrednie dotarcie do wyborców na prowincji. Kontroluje też publicznego nadawcę radiowo-telewizyjnego MTVA oraz nadzoruje twór o nazwie KSEMA (Środkowoeuropejska Fundacja Prasy i Mediów) - utworzoną w 2018 r. fundację, w ramach której skoncentrowano ponad 500 redakcji.

Zderzenie z unijnym nadzorem i miliardy w zawieszeniu

Sposób dystrybucji środków publicznych doprowadził do potężnego konfliktu z Brukselą i zamrożenia funduszy dla Węgier. Dane OLAF wskazują, że w latach 2015-2024 Budapeszt zwrócił zaledwie ułamek z ponad miliarda euro zakwestionowanych dotacji - to drastyczne odstępstwo od unijnej średniej.

Ponieważ Węgry nie przystąpiły do Prokuratury Europejskiej, śledztwa leżą wyłącznie w gestii władz krajowych. Te z kolei, mimo wyraźnych zaleceń OLAF (m.in. w głośnej sprawie bezkonkurencyjnych przetargów oświetleniowych firmy Tiborcza czy wielomilionowych oszustw celnych), seryjnie umarzały postępowania. Według narracji Viktora Orbana blokada środków to wyłącznie polityczny atak mający wymusić zmianę rządu na Węgrzech.

Cień Kremla i gospodarcze realia wyborców

W obliczu odciętych funduszy z UE, wsparcie płynie ze Wschodu. Według informacji "FT", administracja Władimira Putina zatwierdziła niejawny plan wsparcia węgierskiego rządu za pomocą kampanii dezinformacyjnej w mediach społecznościowych. Akcja uderza bezpośrednio w lidera opozycji Pétera Magyara. Zarówno Moskwa, jak i Budapeszt stanowczo dementują te doniesienia, nazywając je "lewicowymi fałszywkami".

O ostatecznym wyniku kwietniowych wyborów może jednak przesądzić nie geopolityka, a trudna sytuacja makroekonomiczna. Analitycy (m.in. Péter Krekó z Political Capital) podkreślają, że na Węgrzech władza polityczna stała się nierozłączna z potęgą gospodarczą. Wyborcy, borykający się z rosnącymi kosztami życia i zapaścią usług publicznych, coraz silniej reagują na rażące dysproporcje majątkowe. Kontrast między problemami zwykłych obywateli a elitami latającymi prywatnymi odrzutowcami stał się główną osią przedwyborczego sporu, zagrażając dotychczasowej stabilności obozu rządzącego.

Ostatnie miesiące pokazały, jak głęboko podzielone są węgierskie społeczeństwo i elity polityczne. Viktor Orban i Péter Magyar dzielą niemal wszystkie kluczowe kwestie programowe, co zapowiada trudny okres kohabitacji instytucjonalnej. Szczególnie napięta była atmosfera wokół kwestii energetycznych, gdy Orbán wysłał wojsko do ochrony gazociągu po incydencie w Serbii, a następnie oskarżył Kijów o finansowanie opozycji i dążenie do utworzenia proukraińskiego rządu w Budapeszcie. Te oskarżenia - choć odrzucone przez liderów TISZA - pokazują, jak daleko mogą posunąć się obie strony w walce o narrację polityczną.

Robert Kędzierski, dziennikarz money.pl

Najważniejsze teksty tygodnia. Śledztwa, które robią różnicę. Reportaże, które zostają w głowie. Wyraziste opinie. Najlepsze treści premium bez opłat w Twojej skrzynce.

Wybrane dla Ciebie
Waży 5,5 tys. ton i musi wejść pod tory. "Tego w Polsce jeszcze nie było"
Waży 5,5 tys. ton i musi wejść pod tory. "Tego w Polsce jeszcze nie było"
Jakie ceny paliw od wtorku? Jest decyzja
Jakie ceny paliw od wtorku? Jest decyzja
Wysokie ceny paliw u naszych sąsiadów. Będzie radykalny krok
Wysokie ceny paliw u naszych sąsiadów. Będzie radykalny krok
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 13.04.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 13.04.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 13.04.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 13.04.2026
USA zablokują irańskie porty. Ropa naftowa gwałtownie drożeje
USA zablokują irańskie porty. Ropa naftowa gwałtownie drożeje
Polska wołowina w Korei Płd.? Seul składa deklarację
Polska wołowina w Korei Płd.? Seul składa deklarację
Trump chce blokować Ormuz. Wielka Brytania odpowiada
Trump chce blokować Ormuz. Wielka Brytania odpowiada
Tak działa zwracanie butelek. Resort klimatu ujawnia dane
Tak działa zwracanie butelek. Resort klimatu ujawnia dane
Chiny gratulują następcy Orbana. Oto na co liczy Pekin
Chiny gratulują następcy Orbana. Oto na co liczy Pekin
Iran odpowiada USA ws. blokady cieśniny Ormuz. "Akt piractwa"
Iran odpowiada USA ws. blokady cieśniny Ormuz. "Akt piractwa"
Trump nakazał blokadę cieśniny Ormuz. Oto co się dzieje z cenami gazu
Trump nakazał blokadę cieśniny Ormuz. Oto co się dzieje z cenami gazu