Drony uderzyły w rosyjską rafinerię w obwodzie samarskim. Wybuchł pożar
W sobotę rano ukraińskie drony zaatakowały rafinerię w Nowokujbyszewsku w obwodzie samarskim, czyli w europejskiej części Rosji. Portal Ukrainska Pravda, powołując się na relacje świadków zdarzenia w sieciach społecznościowych, poinformował, że wybuchł tam pożar.
Nagrania i zdjęcia publikowane w Telegramie przez mieszkańców okolic zakładu pokazują przeloty bezzałogowców oraz ogień, który pojawił się po ataku. Lokalne władze nie zabrały dotąd głosu w sprawie zdarzenia. Nie ma też informacji o ofiarach.
Rafineria w Nowokujbyszewsku to największy taki zakład należący do samarskiej grupy rosyjskiego państwowego koncernu Rosnieft. Z informacji przytoczonych przez Polską Agencję Prasową wynika, że możliwości produkcyjne obiektu pozwalają przerabiać ponad 8,8 mln ton ropy rocznie, także na potrzeby rosyjskiej armii.
W nocy z piątku na sobotę ukraińskie drony miały uderzyć także w inne cele. Chodzi o fabrykę w Tichoriecku w Kraju Krasnodarskim, gdzie znajdują się również obiekty odpowiedzialne za transport ropy do terminali na wybrzeżu Morza Czarnego.
Rachunki za gaz bez zmian. Co później? Zależy od wojny Trumpa
Celem ukraińskich ataków stał się także magazyn paliw w Sewastopolu na okupowanym Krymie. Tam również wybuchł pożar.
Ukraińskie "sankcje" na Rosję
Uderzenia Ukraińców na infrastrukturę naftową z jednej strony mają osłabiać zaplecze machiny wojennej Władimira Putina, która w 2022 r. rozpoczęła pełnoskalową inwazję na sąsiedni kraj. Mają ponadto uszczuplić Kremlowi możliwości zasilania budżetu na prowadzenie agresji, co obecnie jest szczególnie ważne dla Kijowa w obliczu rosnących cen ropy przez konflikt USA i Izraela z Iranem.
W weekend będą prowadzone rozmowy, które mogą zmierzać w kierunku pokoju. Pozytywnym sygnałem jest otwarcie cieśniny Ormuz przez Iran, za co prezydent USA Donald Trump podziękował Teheranowi w mediach społecznościowych.
Według szacunków Demokratów w Senacie dzięki wojnie USA z Iranem i wyłączeniu z sankcji Rosja zarabiała dodatkowo 150 mln dol. dziennie na handlu ropą. Łącznie miało to dać już ponad 4 mld dol. Tymczasem Departament Skarbu Stanów Zjednoczonych znów czasowo wyłączył z sankcji sprzedaż rosyjskiej ropy naftowej załadowanej na tankowce.
Źródło: PAP