"SENT na beton" zawetowany. Ulga w branży odzieżowej
Weto prezydenta Karola Nawrockiego ws. rozszerzenia systemu kontroli SENT na przewóz betonu towarowego wywołuje reakcje w branży odzieży i tekstyliów. Choć w tym sektorze rygorystyczne kontrole obowiązują od marca, to producenci, hurtownicy i przedsiębiorcy zapowiadają dalszą walkę.
Karol Nawrocki zawetował we wtorek jedną ustawę - rozszerzającą SENT (System Elektronicznego Nadzoru Transportu - red.) służący kontroli, tym razem w branży budowlanej, a konkretnie handlującej betonem i spoiwami. Z tego powodu nieznaczną ulgę odczuwa branża odzieżowa, która od marca objęta jest wspomnianym systemem.
SENT "na beton" zawetowany. Inna branża czuje ulgę
- Choć głównym celem ustawy było objęcie systemem SENT przewozu betonu towarowego, zawierała ona również przepisy istotnie rozszerzające obowiązki administracyjne dla przedsiębiorców z branży odzieżowej i obuwniczej - dowodzą Tomasz Stankiewicz i Michał Leśniak, przedstawiciele przedsiębiorców z branży odzieżowej.
Decyzja prezydenta stanowi ważny sygnał dla sektora małych i średnich przedsiębiorstw, który od ponad dwóch miesięcy zwraca uwagę na negatywne skutki rozszerzenia systemu SENT na odzież i obuwie. Weto oznacza zatrzymanie wejścia w życie kolejnych regulacji, które mogłyby jeszcze bardziej obciążyć przedsiębiorców prowadzących legalną działalność gospodarczą - dodają Tomasz Stankiewicz i Michał Leśniak, właściciel bazaru Głuchów
Rzucili wyzwanie gigantom. Europa zazdrości nam tej firmy
I zaznaczają, że zawetowana ustawa "SENT na beton" dotyczyć miała także odzieży i obuwia. Chodzi m.in. o to, że każdy przewóz własnego towaru między własnymi magazynami wymagałby pełnego zgłoszenia SENT, nawet jeśli firma jest jednocześnie nadawcą, przewoźnikiem i odbiorcą.
Biznes wskazuje też, że projekt nakładał nowe kary za brak potwierdzenia odbioru towaru. "Każdy sklep odzieżowy przyjmujący dostawę byłby zobowiązany potwierdzić odbiór w systemie pod groźbą kary finansowej" - wyjaśnia branża, podkreślając, że weto zatrzymuje wszystkie te zmiany.
I zaznaczają, że kluczowe dla losów sprawy było spotkanie w Kancelarii Prezydenta RP z 13 maja, na którym przedstawiciele sektora odzieżowego i obuwniczego mówili o dodatkowych skutkach pogłębiających kryzys w ich branży, jaki niesie za sobą ustawa zwana powszechnie "SENT na beton".
Branża odzieży i obuwia wskazała, że podpisanie ustawy przez prezydenta oznacza:
- ryzyko naruszenia zasady proporcjonalności oraz równości przedsiębiorców wobec prawa,
- nadmierny formalizm i wzrost obowiązków administracyjnych,
- brak dostosowania przepisów do realiów funkcjonowania branży odzieżowej i obuwniczej,
- ograniczenie aktywności gospodarczej oraz wzrost kosztów prowadzenia działalności,
- pogorszenie warunków konkurencji dla legalnie działających polskich przedsiębiorców.
Środowisko zdaje sobie sprawę, że weto zatrzymało wejście w życie kolejnych przepisów, ale SENT pozostaje systemem kontroli w branży odzieży i obuwia. Podkreśla, że dotychczasowe apele do premiera Donalda Tuska, mimo protestów, nie przyniosły efektów ze strony rządu.
Weto nie likwiduje istniejących trudności związanych z funkcjonowaniem systemu SENT, ale zapobiega ich dalszemu pogłębieniu. Oznacza to, że kryzys, z którym od miesięcy mierzą się przedsiębiorcy sektora odzieżowego i obuwniczego, nie został rozwiązany, jednak nie został również dodatkowo zaostrzony przez nowe regulacje zawarte w ustawie "SENT na beton" - podkreśla branża odzieży i obuwia.
Padają deklaracje gotowości do dalszego dialogu z administracją publiczną, ale zarazem i oczekiwanie na systemowe zmiany. - które pozwolą skutecznie zwalczać nieprawidłowości w obrocie gospodarczym bez nakładania nadmiernych obowiązków na legalnie działających przedsiębiorców - podsumowują przedsiębiorcy.
Źródło: money.pl