Brakujący puzel nowej Zakopianki. GDDKiA zwróci większą uwagę na krzywdę ludzką

GDDKiA zmieniła zasady oceny wariantów (a zatem także wyboru) przebiegu nowej drogi ekspresowej S7 między Krakowem a Myślenicami. Większa waga będzie przykładana np. do kwestii wyburzeń. Drogowcy wskazali obszary, przez które trasa na pewno nie pobiegnie - pisze "Rzeczpospolita".

Reporter archiwum 2026 05
23.04.2026. Trasa z Warszawy do Zakopanego. S7, Zakopianka. Korek Fot. Filip Naumienko/REPORTER
Filip Naumienko/REPORTERKorek na Zakopiance w kwietniu 2026 r.
Źródło zdjęć: © East News | Filip Naumienko/REPORTER
Jacek Losik

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad od lat nie może ułożyć równie ważnego, co problematycznego elementu nowej Zakopianki. Inwestycja zawsze jest torpedowana na etapie wyboru najkorzystniejszego przebiegu.

Propozycje wypracowane przez wykonawców krakowskiego oddziału GDDKiA nie przyniosły efektu, dlatego nadzór nad tymi pracami objęła centrala. Warto dodać, że w pewnym momencie drogowcy przekazali pałeczkę lokalnym samorządom, ale i te nie były w stanie wypracować konsensusu.

"Rzeczpospolita" pisze, jakie zmiany w procesie wyboru wariantu drogi ekspresowej S7 między Krakowem a Myślenicami wprowadzono, aby przełamać impas. Chodzi m.in. o to, że przebieg ma być przygotowywany z innym rozkładem akcentów niż w wielu wcześniejszych projektach.

Nie tylko artyści. Na kogo jeszcze składamy się z podatków [OPINIA]

Czynniki społeczne przede wszystkim

Jak wynika z informacji GDDKiA, tzw. czynniki społeczne mają odpowiadać za 35 proc. końcowej oceny analizowanych wariantów. To więcej niż w przypadku innych tego typu inwestycji. Jak zawsze brane pod uwagę są też kryteria techniczne, środowiskowe oraz ekonomiczne.

Wśród kryteriów społecznych mają się znaleźć m.in. liczba potencjalnych wyburzeń, odległość trasy od zabudowy mieszkaniowej oraz wpływ inwestycji na funkcjonowanie lokalnych społeczności. To właśnie te elementy od lat napędzają spór o odcinek S7 Kraków-Myślenice.

Brakujący odcinek drogi ekspresowej S7, czyli nowej zakopianki
Brakujący odcinek drogi ekspresowej S7, czyli nowej zakopianki © GDDKiA | GDDKiA

W prace włączono przedstawicieli samorządów, ekspertów z uczelni technicznych oraz blisko 50 organizacji społecznych. Ich rola nie polega na samodzielnym wytyczaniu trasy, ale na współtworzeniu zasad, według których porównywane będą możliwe warianty przebiegu nowej Zakopianki.

Tutaj nowej Zakopianki ma nie być

GDDKiA podała też listę obszarów wyłączonych z analiz. Nowa S7 nie ma przebiegać przez strefy ochrony B i C Uzdrowiska Kraków Swoszowice. Z dalszych prac wykluczono również tereny dawnej Kopalni Otworowej Barycz, obszary związane z działalnością Kopalni Soli Wieliczka oraz Zbiornik Dobczycki, istotny dla zaopatrzenia Krakowa i okolic w wodę pitną, jak podaje "Rzeczpospolita".

Jednocześnie wybór ostatecznego przebiegu wciąż jest daleki. Analizy obejmują rozległy teren od Skawiny po Niepołomice, a na wniosek strony społecznej zakres rozszerzono także na zachód od lotniska w Balicach, w okolice Morawicy. GDDKiA sygnalizuje też weryfikację danych o zagospodarowaniu terenu we współpracy z samorządami i mieszkańcami, bo oficjalne bazy geodezyjne nie zawsze odzwierciedlają stan faktyczny.

Prace nad stworzeniem nowego połączenia drogowego między Krakowem a Zakopanem zaczęły się w 1963 r. Wówczas pierwszy raz - uchwałą Rady Motoryzacyjnej przy Radzie Ministrów - oficjalnie wskazano, że trzeba tam zbudować trasę o wysokich parametrach technicznych. Dotąd się jednak to nie udało.

Wybrane dla Ciebie