Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. TOS
|
aktualizacja

Stopy procentowe w górę jeszcze tylko raz. Państwowy bank opublikował prognozę

83
Podziel się:

Stopy procentowe pójdą w górę już tylko o 0,25 punktu procentowego, do poziomu 6,75 proc. Stanie się tak jeszcze w trzecim kwartale tego roku, a połowa roku 2023 powinna przynieść obniżki stóp - prognozuje Bank Gospodarstwa Krajowego. Według państwowego banku już w połowie przyszłego roku inflacja w Polsce może spaść do jednocyfrowego poziomu.

Stopy procentowe w górę jeszcze tylko raz. Państwowy bank opublikował prognozę
Przez rosnące stopy procentowe raty kredytów poszły mocno w górę. Ale wg BGK zbliżamy się do końca podwyżek (Adobe Stock, hesa2)

"Zakładamy, że cykl podwyżek stóp procentowych zostanie zakończony w trzecim kwartale bieżącego roku z poziomem stopy referencyjnej 6,75 proc. - podaje bank w kwartalnym raporcie z prognozami makroekonomicznymi. Jak tłumaczą analitycy BGK, zakończenie cyklu podwyżek "będzie pochodną w pierwszej kolejności osłabienia koniunktury w kraju i na najważniejszych rynkach eksportowych, w tym w Niemczech. Pogorszenie koniunktury, które uwidoczni się także w danych z rynku pracy, ograniczy ryzyko wystąpienia inflacyjnych efektów drugiej rundy".

Kiedy obniżki stóp?

"Korespondować z tym będzie spowolnienie akcji kredytowej (bardzo wyraźne w ujęciu realnym) notowane w pierwszej kolejności w segmencie kredytów hipotecznych oraz konsumpcyjnych. W konsekwencji maleć będzie wrażliwość RPP na wciąż pozostającą powyżej celu inflację o podażowym charakterze. Powyższe czynniki będą prowadzić do stopniowych redukcji stóp procentowych od około połowy przyszłego roku" - prognozują eksperci. Ich zdaniem w trzecim kwartale przyszłego roku główna stopa referencyjna NBP może spaść do 5,75 proc., a na koniec 2023 r. - do 5,50 proc.

Na ile ten scenariusz jest prawdopodobny? Z jednej strony BGK nie wyklucza szoku podażowego, zwłaszcza w miesiącach zimowych, który może dodatkowo podbić inflację, tworząc presję na dalsze podwyżki stóp procentowych. Kanałem oddziaływania może być też przecena złotego w warunkach awersji do ryzyka. Z drugiej jednak silniejsze osłabienie globalnej koniunktury na jesieni bieżącego roku może doprowadzić do szybszych i bardziej zdecydowanych redukcji stóp procentowych.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: "Czekają nas ciężkie czasy". Rząd powinien dopłacić nie tylko do zakupu węgla

Jednocyfrowa inflacja za mniej niż rok

Według prognoz BGK inflacja może znaleźć się na jednocyfrowym poziomie na koniec drugiego kwartału 2023 r. Może wówczas spaść do poziomu 9,8 proc., by na koniec przyszłego roku obniżyć się do 6,2 proc. Przypomnijmy, że w lipcu 2022 roku wzrost cen sięgnął 15,5 proc.

Zgodnie z założeniami BGK w trzecim kwartale 2022 roku inflacja osiągnie "przynajmniej lokalny szczyt". W kolejnych miesiącach możemy się spodziewać zmniejszenia drożyzny "wraz z redukcją cen paliw, przeceną produktów rolnych po odblokowaniu ukraińskich portów, stabilizacją złotego coraz wyższymi efektami bazy". Do tego powinno dojść osłabienie koniunktury konsumenckiej, które będzie "czynnikiem utrudniającym podnoszenie cen finalnym nabywcom".

Niepewność dotycząca cen surowców energetycznych w trakcie zimy (ze względu na wojnę rosyjsko-ukraińską) nie pozwala jednak BGK oczekiwać, że inflacja na pewno będzie tylko spadać.

Na przełomie tego i przyszłego roku wciąż bowiem może zaskoczyć "skala podwyżek cen energii oraz ciepła". "Źródłem niepewności jest także długość okresu, w którym będą utrzymywane tarcze antyinflacyjne. Niemniej zakładamy, że mogą być one przedłużone poza dotychczas przewidziany horyzont końca roku. Bez względu na to, w 2023 roku procesy dezinflacyjne nabiorą na sile, co będzie pochodną słabego stanu globalnej koniunktury z jej wpływem na wyceny surowców" - dodają analitycy BGK.

Wzrost PKB spowolni

Dzięki mocnemu wzrostowi PKB w pierwszym półroczu 2022 średni wzrost gospodarczy sięgnie w tym roku 4,3 proc. - prognozują eksperci. Jednak w przyszłym roku spadnie on do około 2,5 proc.

Powodów spowolnienia będzie kilka. "Wysoka inflacja o charakterze podażowym wpływa negatywnie na nastroje gospodarstw domowych. Wskaźniki koniunktury konsumenckiej w Polsce, w strefie euro, jak również w USA, kształtują się poniżej pandemicznego minimum, zwiastując wyhamowanie tempa spożycia gospodarstw domowych. Nakładają się na to efekty podwyżek stóp procentowych, uderzając przede wszystkim w gospodarstwa domowe z kredytami hipotecznymi. Efekty te będą jedynie częściowo neutralizowane przez wakacje kredytowe" - tłumaczą eksperci.

Wysoka zmienność cen surowców oraz niepewność dotycząca przyszłej konsumpcji wpływają na pogorszenie nastrojów przedsiębiorstw i na ograniczenie inwestycji. Ponadto odczuwalne będą prawdopodobnie efekty zmniejszenia dostępu do finansowania i jego wyższego kosztu - dodają.

W kraju utrzymuje się ponadto ujemna kontrybucja wymiany handlowej do PKB. Obecnie impuls importowy związany z odbudową zapasów wygasa, ale w ocenie ekonomistów BGK towarzyszyć mu będzie spowolnienie eksportu.

Jak oceniają analitycy BGK, bilans ryzyka dla kreślonego scenariusza nie jest symetryczny i stoi po stronie słabszego wzrostu gospodarczego. Ryzykiem pozostają procesy cenowe i ich wpływ na nastroje gospodarstw domowych w kraju i na najważniejszych rynkach eksportowych oraz na klimat inwestycyjny.

Co ciekawe, jeszcze większymi optymistami w kwestii stóp procentowych są analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego. "RPP we wrześniu nie podwyższy stóp proc., koniec cyklu będzie na poziomie 6,5 proc." - ocenili pod koniec lipca eksperci. "Będzie to efekt słabnącej koniunktury gospodarczej. GUS wskazuje, że wzrost sprzedaży detalicznej osłabł w czerwcu do zaledwie 3,2 proc. Z kolei badania NBP wskazują na coraz słabsze wyniki przedsiębiorstw. Spowolnienie gospodarcze oznacza niższy wzrost PKB oraz spadek inflacji" - prognozuje PIE.

W lipcu prezes NBP Adam Glapiński oceniał, że "szczyt inflacji będziemy mieli w III kwartale bieżącego roku i będzie to ok. 16 proc., zakładając utrzymanie rządowej tarczy antyinflacyjnej". Według Glapińskiego w 2023 r., przy spadającym szybko tempie wzrostu PKB, możliwe będą obniżki stóp. - Dalsze decyzje będą jednak zależne od napływających informacji dotyczących perspektyw inflacji i aktywności gospodarczej - stwierdził prezes NBP.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
gospodarka
kredyty
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(83)
Cudny
7 dni temu
Jedna podwyżka ale naprawdę konkretna i wtedy ma to sens
Huty
1 tyg. temu
Nie jestem fanem 500 plus i inflacji
Bruce Lee
1 tyg. temu
Ciekawe czy fani pisu co mają kredyty będą ba nich głosować, haha hahaha
Greg
2 tyg. temu
Glapinski i jego fachowcy prognozowali rok temu inflację na poziomie 3 % mamy 15,6%.Tetaz prognozują na poziomie 9% będzie 20 jak nic.
Dzień Dobry
2 tyg. temu
Na początku roku inflacja skoczy do 20%, co wiąże się z planowanymi znacznymi podwyżkami cen prądu. Rządowe zaklęcia nic tu nie pomogą...
...
Następna strona