Wyższe pensje "bólem głowy" RPP. Będzie podwyżka stóp? "Nie można wykluczyć"

Bólem głowy dla polityki pieniężnej jest rynek pracy i silny wzrost płac – wskazuje członek Rady Polityki Pieniężnej Ludwik Kotecki. RPP zastanawia się, czy pozwoli to wrócić inflacji do celu. Ekonomista nie wyklucza też powrotu do debaty o wzroście stóp procentowych jeszcze w 2024 r.

PieniądzeStopy procentowe. Wzrost płac Polaków "bólem głowy" RPP (zdj. ilustracyjne)
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | hunter76
oprac.  KRO

– Problemem, który ja widzę i jest to na dziś ból głowy dla polityki pieniężnej – to właśnie rynek pracy. Dwucyfrowa dynamika płac, 12 proc. w sektorze przedsiębiorstw, to jest realnie ok. 10 proc. – wskazał członek Rady Polityki Pieniężnej na posiedzeniu Gabinetu Cieni RPP Studenckiego Koła Naukowego Finansów i Makroekonomii warszawskiej SGH.

Stopy procentowe. Wzrost płac niepokoi RPP

Jak wskazał Główny Urząd Statystyczny, przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw w marcu wyniosło 8408,79 zł. Daje to wzrost właśnie rzędu 12 proc.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Im większe ryzyko, tym większa musi być marża - Jarosław Szanajca - Dom Development w Biznes Klasie

Choć nie widać tego w popycie, to jednak jeżeli miałoby się to utrzymać, to powstaje pytanie, czy taki rynek pracy pozwoli inflacji, przede wszystkim bazowej, wrócić do poziomu 2,5 proc. – wskazał Ludwik Kotecki.

Ekonomista podkreślił też, że "bezrobocie nie jest żadnym problemem i nie będzie przez długi jeszcze czas". Szacunkowa stopa bezrobocia rejestrowanego w kwietniu wyniosła 5,1 proc. i w porównaniu do marca spadła o 0,2 pp. – wynika z danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

Stopy procentowe. RPP czeka na dane o wzroście gospodarki

– Czekamy na PKB za pierwszy kwartał. Mój szacunek to 2 proc. rok do roku. To jest ciągle słabo – przyznał członek RPP. – Wygląda na to, że wskaźniki o większej częstotliwości, miesięczne, nie kwartalne, wskazują, że ożywienie nie jest tak dynamiczne, jak myśleliśmy, że będzie. Ożywienie opóźnia się już od trzech kwartałów – wskazał.

GUS opublikuje dane o PKB za pierwszy kwartał w środę 15 maja. Według konsensusu Polskiej Agencji Prasowej odczyt wyniesie 1,8 proc. rdr., przy wzroście inwestycji o 2 proc., konsumpcji prywatnej – o 3,1 proc., a popytu krajowego – o 1,7 proc.

Ludwik Kocecki wskazał, że w tym roku głównym silnikiem polskiej gospodarki będzie popyt krajowy. Podkreślił, że inwestycje na razie nie wracają do szybkiej ścieżki wzrostu, być może to nastąpi, ale na razie tego nie widać.

Z kolei konsumpcja gospodarstw domowych wysyła – według członka RPP – mieszane sygnały i to mimo wzrostu funduszu wynagrodzeń i dwucyfrowego wzrostu płac.

Presja popytowa na razie jest ciągle ograniczona (...), presja kosztowa też jest dosyć mocno ograniczona – np. ceny producenta spadają o 10 proc. – tutaj koszty nie mają którędy rosnąć. (...) Po stronie presji kosztowej, która wydźwignęła nam inflację w 2022 i 2023 r., tego już nie ma – zauważył Ludwik Kotecki.

Stopy procentowe. Podwyżka? "Nie można wykluczyć"

Inflacja w ostatnim czasie wyraźnie się obniżyła. W kwietniu co prawda drgnęła do poziomu 2,4 proc., lecz wciąż daleko jej do dwucyfrowych wyników sprzed dwóch lat. Tymczasem stopy procentowe utrzymują się na niezmienionym poziomie od października 2023 r.

– Czy 5,75 proc. to stopa, która może zagościć na dłużej? Nie wiem, być może. Ja tego też nie wykluczam – być może będzie tak, że z (inflacją – przyp. PAP) bazową sobie nie poradzimy i dopóki sobie nie poradzimy, to będziemy to trzymać (stopy na obecnym poziomie – przyp. red.). (...) Do końca roku moim zdaniem tak będzie – przyznał ekonomista.

Innymi słowy: jest on zdania, że stopy procentowe w Polsce nie powinny zmieniać się do końca roku. – Nie wiemy, jaki jest poziom naturalnej stopy procentowej, (...) co najwyżej możemy sobie porozmawiać o kierunku zmian. Rzeczywiście stopa naturalna prawdopodobnie trochę rośnie od 2-3 lat – uzasadniał.

Jest wręcz zdania, że RPP przedwcześnie obniżyła stopy w zeszłym roku i być może trzeba będzie skorygować ten ruch.

Uważam, że błędem było obniżanie stóp w październiku i wrześniu. Za wcześnie, bez żadnej silnej przesłanki, że to już jest czas, RPP obniżyła stopy dosyć mocno. Może się okazać, że to było za wcześnie, za szybko, za dużo i być może jeszcze będziemy o jakichś podwyżkach (rozmawiać – przyp. PAP). Na razie uważam, że nie, ale nie wykluczam, że kiedyś, na koniec roku na przykład, będziemy musieli coś z tym zrobić – przestrzegł Ludwik Kotecki.

Ekonomista podkreślił też, że decyzje Europejskiego Banku Centralnego (EBC) i amerykańskiego Fed w sprawie stóp nie będą wpływać na RPP. – To, co EBC czy Fed robi ze stopami, nie jest dla nas wyznacznikiem czegokolwiek. Przyjmujemy to do wiadomości i patrzymy na to, co się dzieje w kraju – zaznaczył.

Inflacja. Ogłoszenie powrotu do celu było "nieporozumieniem"

Zwrócił też uwagę, że ogłoszenie powrotu inflacji do celu jest bardzo dużym nieporozumieniem. – Do żadnego celu nie wróciliśmy, na chwilę tylko wpadliśmy, ale już wychodzimy z tego – podkreślił.

Warto byłoby się zastanowić, co się stało w Czechach – na zaskoczenie inflacją w kwietniu (2,9 proc. wobec oczekiwanych 2,4 proc. – przyp. PAP). U nas inflacja kwietniowa nie jest miarodajna, bo powrót VAT spowodował dodatkowe podbicie inflacji. Gdyby odseparować VAT (...), to wzrost nie byłby 1 proc. miesiąc do miesiąca, tylko pewnie 0,3-0,4 proc. mdm. Ale to ciągle nie jest to, co chcielibyśmy widzieć – podkreślił Ludwik Kotecki.

Wskazał, że choć nie jest "fanem" oczekiwań inflacyjnych, to ich spadek też się zatrzymał, podobnie jak w przypadku inflacji bazowej. – To, co się dzieje z oczekiwaniami, też nie wskazuje na to, że inflacja miałaby dynamicznie dochodzić do celu – zauważył.

Inflacja. Brak części działań osłonowych przy cenach prądu ją podbije

Członek RPP zaznaczył, że wycofanie części działań osłonowych w ramach cen energii podbije inflację od lipca, co wytłumaczyliśmy w money.pl w innym artykule. Ludwik Kotecki jednak uspokoił, że po 12 miesiącach przez efekt bazy (czyli wysokie dane, do jakich będą porównywane te przyszłoroczne) będą one oddziaływać w kierunku niższej inflacji.

Dodał, że jednym z czynników odpowiadających za wolne tempo ożywienia i popytu w kraju jest sytuacja w otoczeniu polskiej gospodarki, szczególnie sytuacja w Niemczech i strefie euro. Wskazał, że w ramach sfery nominalnej, inflacji w szczególności sprzyja poziom kursu walutowego.

Wybrane dla Ciebie
Znany koncern nie będzie już produkował  smartfonów. Oto na co stawia
Znany koncern nie będzie już produkował smartfonów. Oto na co stawia
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 20.01.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 20.01.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 20.01.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 20.01.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 20.01.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 20.01.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 20.01.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 20.01.2026
Kurierzy z nowymi umowami. Bunt w Poczcie Polskiej. Chcą kontroli PIP
Kurierzy z nowymi umowami. Bunt w Poczcie Polskiej. Chcą kontroli PIP
"Zrobię to na 100 proc.". Zapytali Trumpa o groźby nałożenia ceł
"Zrobię to na 100 proc.". Zapytali Trumpa o groźby nałożenia ceł
Gigant na krawędzi. Minister zabiera głos. Co z JSW?
Gigant na krawędzi. Minister zabiera głos. Co z JSW?
Rosjanie dogadali się z Węgrami. Chcą przejąć firmę objętą sankcjami
Rosjanie dogadali się z Węgrami. Chcą przejąć firmę objętą sankcjami
Liczba sklepów w Polsce. Pierwsza taka sytuacja od 18 lat
Liczba sklepów w Polsce. Pierwsza taka sytuacja od 18 lat
"Obsesja Trumpa". Media ujawniają, co dzieje się wśród doradców
"Obsesja Trumpa". Media ujawniają, co dzieje się wśród doradców
Biomasa i pompy na topie. Czym dziś ogrzewamy domy?
Biomasa i pompy na topie. Czym dziś ogrzewamy domy?