Meta poległa w Norwegii. Sąd zablokował zmiany na Facebooku i Instagramie

Norweski sąd tymczasowo zakazał Mecie wprowadzania nowych zasad korzystania z kont firmowych na Facebooku i Instagramie. Koncern chciał uzyskać szerokie prawa do materiałów publikowanych przez wydawców. O orzeczeniu poinformował dziennik "VG".

Mark Zuckerberg, dyrektor generalny koncernu Meta i współzałożyciel FacebookaMark Zuckerberg, dyrektor generalny koncernu Meta i współzałożyciel Facebooka
Źródło zdjęć: © Getty Images | 2026 CQ-Roll Call, Inc.
Jacek Losik

Wspólne powództwo przeciwko Mecie złożyły publiczny nadawca NRK, stacja TV 2, agencja NTB oraz największe norweskie grupy wydawnicze, w tym Schibsted, Amedia i Polaris. Spór dotyczył regulaminu, który miał zacząć obowiązywać 20 listopada.

Według wydawców nowe zasady umożliwiłyby Mecie automatyczne pobieranie artykułów, zdjęć i nagrań z ich stron. Regulacje obejmowałyby również treści dostępne wyłącznie dla prenumeratorów. Redakcje mogłyby odmówić tylko za cenę usunięcia kont z platform, a tym samym utraty kontaktu z odbiorcami.


WIDEO
Likwidacja 800 plus, reforma ochrony zdrowia? "Wtedy będzie można to zrobić"

Sąd zablokował nowe zasady korzystania z platform

Norweskie media obawiały się, że Meta, właściciel m.in. Facebooka i Instagrama, wykorzysta ich materiały do rozwijania narzędzi sztucznej inteligencji. Takie rozwiązania mogłyby później konkurować z usługami tworzonymi przez wydawców.

Sąd zakazał koncernowi wprowadzania zmian do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia, czy są one zgodne z prawem. Uznał, że jednostronne narzucenie nowych warunków stawia wydawców w sytuacji przymusowej i może pozbawić ich kontroli nad dorobkiem redakcji. Meta ma również zapłacić 1,2 mln koron kosztów postępowania.

– Ta decyzja ma ogromne znaczenie dla norweskich mediów – podkreśliła Lene Eltvik Vindfeld, przewodnicząca zrzeszenia wydawców MBL. Przedstawicielka organizacji oceniła w ten sposób znaczenie orzeczenia dla branży medialnej.

Reakcje norweskich wydawców i Mety

Dyrektor NRK Olav A. Nyhus uznał wyrok za ostrzeżenie dla dużych firm technologicznych.

– Orzeczenie to ważny sygnał do wszystkich technologicznych gigantów: nie mogą nadużywać swojej siły rynkowej do zawłaszczania cudzych treści poprzez jednostronne zmiany warunków korzystania z ich platform – ocenił.

Meta przekazała nadawcy NRK, że nie planuje wprowadzać zmian bez szerokich konsultacji z przedstawicielami branży. – Zależy nam, żeby zrobić to właściwie – stwierdzili przedstawiciele koncernu.

Decyzja sądu nie kończy sporu. Ma charakter tymczasowy. Jeśli amerykańska firma złoży odwołanie, sprawa będzie rozpatrywana w zwykłym postępowaniu cywilnym.

Wybrane dla Ciebie