Szef MSWiA Marcin Kierwiński ocenił TVN24, że podczas czwartkowego incydentu w Tarnawie-Kolonii system ostrzegania zadziałał skutecznie. - Wczoraj opierał się na informowaniu syrenami alarmowymi, bo jest to najszybsze. Łączny czas trwania tego zagrożenia to było 13 minut - zaznaczył.
Syreny alarmowe to za mało? "To jest najszybsze"
Minister dodał, że gdy Rządowe Centrum Bezpieczeństwa (RCB) dostało informację o możliwym zagrożeniu, syreny alarmowe włączono w ciągu kilkunastu minut. Zapowiedział też analizę, czy we wszystkich właściwych powiatach uruchomiono je odpowiednio wcześnie.
Jedna rzecz to jest system ostrzegania, a druga to jest ewentualne poinformowanie o tym co się zdarzyło. Jeżeli mamy mało czasu - a jest taka jak wczoraj sytuacja - to w trakcie tych 5-10 minut nie przyjdzie pełna informacja z diagnozą i alertem RCB, bo po prostu na to nie ma czasu - przyznał Kierwiński.
WIDEONamierzyli najemników Grupy Wagnera po komórkach. "Zidentyfikowaliśmy kilkunastu"
System ostrzegania do zmian? Szef MSWiA: dodamy aplikację
Zapytany, czy według niego system ostrzegania wymaga "gruntownej przebudowy", minister odparł: "nie, ponieważ przebudowujemy go od trzech lat bardzo konsekwentnie". Zamiast tego opowiedział się za dodaniem kilku elementów.
Między innymi dodania aplikacji, która będzie informowała o zagrożeniach w trybie online. Będzie uruchomiona specjalna aplikacja w ciągu kilkunastu najbliższych tygodni, która będzie tego typu kwestie regulować - powiedział szef MSWiA w TVN24.
Rząd zastanawia się przy tym, czy nie wykorzystać w tym celu bazy danych z mObywatela. - Nie wiem, czy będzie to w mObywatelu, cały czas zastanawiamy się nad tym. Ale ma on około 14 milionów użytkowników, na pewno z tej bazy skorzystamy - zaznaczył.
Kierwiński podkreślił, że zasady zachowania się przy syrenach alarmowych zostały dokładnie opisane w "Poradniku Bezpieczeństwa", który rząd rozesłał Polakom. - Po usłyszeniu sygnału alarmowego, jeśli służby nie przekazują innych komunikatów, należy pozostać w bezpiecznym miejscu, najlepiej z dala od okien, aż do odwołania alarmu. Żyjemy w czasach, w których wiedza o tym, co oznaczają sygnały alarmowe i jak na nie reagować, musi stać się powszechną umiejętnością - zaznaczył szef MSWiA.
Źródło: TVN24