Wojciech Balczun był pytany w radiu RMF FM o przygotowanie Polski do sezonu zimowego. Minister aktywów państwowych przekazał, że przeprowadzone analizy nie wskazują obecnie, aby węgla miało zabraknąć.
- Na ten moment wszystkie analizy wskazują na to, że nie powinno zabraknąć węgla. Natomiast oczywiście patrzymy, jaka będzie pogoda, jaka będzie zima. Wszystkie działania, które podjęliśmy służą stabilizacji całego systemu – powiedział Balczun.
Minister wskazał jednocześnie, że wydobycie węgla zwiększa się ponad plan. Jak przekazał, rozmawiał z prezesami wszystkich spółek górniczych i ustalono strategię dotyczącą działań poszczególnych przedsiębiorstw.
DLA CIEBIEPrzetestował setki zawodów. Który wybrałby na start? - Wojciech Kaczmarczyk II Pierwsza praca #4
Jestem po rozmowach z prezesami wszystkich spółek górniczych. Mamy całą ustaloną strategię, co zrobi PGG, co zrobi Bogdanka, jakie mamy rezerwy potencjalne w JSW – powiedział.
Balczun zwrócił także uwagę, że rosną ceny węgla. Jego zdaniem większym wyzwaniem niż dostępność tego surowca może być jednak sytuacja na rynku pelletu.
Wcześniej pojawiły się ostrzeżenia przed niedoborem węgla
Deklaracja Balczuna pojawia się po wcześniejszych ostrzeżeniach dotyczących sytuacji na rynku. Były już prezes Orlen Termiki Andrzej Gajewski podczas XXX Forum Ciepłowników Polskich w Międzyzdrojach mówił, że po mroźnej poprzedniej zimie branża zużyła więcej węgla. Później wzrost cen gazu sprawił, że energetyka ograniczyła jego wykorzystanie i zwiększyła zużycie tańszego węgla.
- Jeśli będzie mroźna zima, to węgla zabraknie. Będziemy wszyscy szorować po dnie. Uważam, że to największe ryzyko, które nas dzisiaj czeka – mówił Gajewski. W środę 16 września decyzją Orlenu, głównego akcjonariusza Orlen Termiki, został zwolniony ze stanowiska prezesa i odwołany z zarządu spółki.
Dane wskazują jednocześnie na wyraźny wzrost zapotrzebowania na surowiec. W pierwszym kwartale 2026 r. produkcja energii z węgla kamiennego zwiększyła się o ponad 7 proc. rok do roku, a import węgla energetycznego w pierwszym półroczu osiągnął 3,06 mln ton, co oznacza wzrost o 168 proc. Polska Grupa Górnicza zwiększyła natomiast tegoroczny plan wydobycia o ponad 1 mln ton.
Prezes PGG Łukasz Deja przekazał, że spółka do końca roku wyprodukuje ponad 1 mln ton węgla więcej, niż zakładano jeszcze w grudniu. Zwały, które pod koniec ubiegłego roku przekraczały 2 mln ton, mają natomiast do końca 2026 r. praktycznie spaść do zera. W efekcie PGG ma sprzedać o blisko 3 mln ton surowca więcej, niż zakładały pierwotne plany.