Trump robi woltę w Białym Domu. Zmiana na kluczowym stanowisku

Tomasz Sąsiada
Stephen Miller przejmie stanowisko szefa personelu Białego DomuStephen Miller przejmie stanowisko szefa personelu Białego Domu
Źródło zdjęć: © Bloomberg via Getty Images | Aaron Schwartz - Pool via CNP

Donald Trump ogłosił w piątek, że Stephen Miller – jeden z jego najbliższych i najbardziej wpływowych doradców – przejmie stanowisko szefa personelu Białego Domu. Nową rolę będzie pełnił od poniedziałku 9 listopada. Zastąpi Susie Wiles, która kierowała kampanią wyborczą Trumpa w 2024 r. Reuters ocenia, że może to wskazywać na potencjalnie bardziej konfrontacyjną politykę Białego Domu.

Miller pełnił dotychczas funkcję zastępcy szefa personelu w administracji Trumpa i jest powszechnie uznawany za głównego architekta restrykcyjnej polityki imigracyjnej prezydenta. Jego nowe stanowisko oznacza przejście na szczyt struktury zarządzania Białym Domem – szef personelu organizuje pracę całej administracji i kontroluje dostęp do prezydenta, co czyni tę rolę jedną z najważniejszych w całym aparacie władzy wykonawczej.

Trump zmianę ogłosił za pośrednictwem platformy Truth Social. Napisał, że Miller to "jeden z jego najbardziej zaufanych doradców" i że nową funkcję obejmie z początkiem przyszłego tygodnia. Jednocześnie prezydent poinformował, że Susie Wiles, która "wykonała znakomitą pracę", obejmie stanowisko związane z "operacjami politycznymi" Trumpa.


WIDEO
"Nikt nie jest przygotowany". Polak wrócił do OpenAI i ostrzega

Kulisy odejścia Susie Wiles

Trump jeszcze przed wyborami środka kadencji zaprzeczał doniesieniom o planowanym usunięciu Wiles, wcześniej określając ją mianem najbardziej wpływowej kobiety świata. Mimo to, według informacji portalu Politico, jej wewnętrzni rywale mieli podsuwać prezydentowi doniesienia o działalności lobbingowej jej córki Katie na rzecz zagranicznych podmiotów.

Córka Wiles, a także dwaj byli współpracownicy Trumpa – James Blair i Chris LaCivita – mieli świadczyć usługi na rzecz Republiki Serbskiej, prorosyjskiej autonomicznej jednostki Bośni i Hercegowiny, stanowiącej jedną z dwóch głównych części tego kraju. Poza wątkiem lobbingowym w mediach pojawiały się też sygnały o narastających konfliktach personalnych między Wiles a innymi frakcjami wewnątrz administracji.

Wiles była kluczową postacią kampanii prezydenckiej z 2024 r. i jest powszechnie uważana za jedną z osób, które zadecydowały o wyborczym sukcesie Trumpa.

Rosnąca rola Millera

Przez całą drugą kadencję Trumpa Miller stopniowo umacniał swoją pozycję. Miesięcznik "The Atlantic" określił go nawet mianem "premiera" – ze względu na głęboki wpływ, jaki miał na niemal każdy obszar polityki prezydenckiej, wykraczający daleko poza kwestie imigracyjne.

"Prezydent oświadczył, że jest gotów współpracować z demokratami po tym, jak zdobyli oni kontrolę nad Kongresem, jednak awans Millera może wskazywać na potencjalnie bardziej konfrontacyjną politykę Białego Domu" - komentuje Reuters w swoim podkaście.

Zadowolenie ze zmiany personalnej wyraził Dawyd Arachamija, przewodniczący frakcji parlamentarnej ukraińskiej partii rządzącej Sługa Narodu i członek ukraińskiego zespołu negocjacyjnego. Po spotkaniach w Białym Domu powiedział dziennikarzom, że Miller to jego dobry przyjaciel. - Jest profesjonalny, nie brał udziału w żadnej z tych afer, które mieliśmy z Białym Domem – podkreślił Arachamija, oceniając przy tym, że Wiles była w kontaktach bardziej "zamknięta".

Wybrane dla Ciebie