Zwrot cen gazu, ale strach pozostał. Orlen już wiosną wykonał ruch

Ceny gazu w Europie rosną, a przed sezonem grzewczym magazyny w wielu krajach pozostają znacznie mniej wypełnione niż zwykle. Polska jest w lepszej sytuacji dzięki niemal pełnym zapasom, ale w przyszłym roku rachunki mogą wzrosnąć.

Gaz coraz droższy przed zimą. Co czeka polskie rachunki?Gaz coraz droższy przed zimą. Co czeka polskie rachunki?
Źródło zdjęć: © Getty Images | Grazyna Palaszewska | ZipZapic.com
Magda Żugier

Europejski Bank Centralny ocenia, że wzrost cen gazu ziemnego może szybciej niż wcześniej przełożyć się na inflację w strefie euro. Ponadto wpływ droższego surowca na koszty energii elektrycznej ma być ograniczany przez rosnącą produkcję energii ze źródeł odnawialnych.

Hurtowe ceny gazu w Europie były w sierpniu o ponad 140 proc. wyższe niż rok wcześniej. Obecnie sięgają około 80 euro za MWh, czyli najwyższego poziomu od ponad trzech lat. Jednocześnie w najbliższy sezon grzewczy Europa wchodzi z zapasami wyraźnie niższymi niż rok wcześniej.

Według danych Gas Infrastructure Europe z 19 września magazyny gazu w UE były wypełnione w 69,6 proc., podczas gdy średnia z ostatnich pięciu lat dla tego okresu wynosi 85,4 proc. W Niemczech poziom zapasów sięgał 56,6 proc., przy średniej 84,2 proc. - przypomina "Rzeczpospolita".


DLA CIEBIE
Przetestował setki zawodów. Który wybrałby na start? - Wojciech Kaczmarczyk II Pierwsza praca #4 

Znacznie lepiej wygląda sytuacja w Polsce. Według danych Gas Infrastructure Europe krajowe magazyny były wypełnione w 98,4 proc. na 19 września, a dzień później Gas Storage Poland informował już o poziomie 99 proc. Polska ma w magazynach 36,27 TWh gazu.

Na ceny surowca wpływają także napięcia na Bliskim Wschodzie oraz zakłócenia transportu przez cieśninę Ormuz. Według amerykańskiego admirała Brada Coopera przepływy ropy i LNG przez cieśninę osiągnęły sześciomiesięczny szczyt.

Gaz może podrożeć, ale taryfa na razie bez zmian

Michał Kozak, analityk DM Trigon, ocenia, że ceny gazu na holenderskiej giełdzie TTF w okresie od listopada do marca mogą wzrosnąć do 110 euro za MWh. Nie można jednak wykluczyć jeszcze wyższych poziomów ze względu na niestabilną sytuację geopolityczną.

W Polsce wzrostów cen nie powinno być na razie widać na domowych rachunkach. Urząd Regulacji Energetyki przedłużył obowiązywanie taryfy na poziomie 197,29 zł/MWh netto do końca tego roku. Większe znaczenie będzie miała więc taryfa na 2027 rok - czytamy.

Kamil Moskwik z ośrodka analitycznego Plentra wskazuje w rozmowie z "Rz", że w sierpniu na Towarowej Giełdzie Energii gaz z dostawą na przyszły rok kosztował około 214 zł/MWh. To więcej niż obecna cena taryfowa, która uwzględnia już marżę sprzedawcy, dlatego – według analityka – korekta taryfy w górę jest bardzo prawdopodobna.

Jej skalę może ograniczać własne wydobycie. Problemem pozostaje jednak sytuacja na rynku LNG. Jeśli odbudowa eksportu z Zatoki Perskiej będzie powolna, a Europa rozpocznie zimę z niedostatecznymi zapasami, notowania TTF mogą jeszcze wzrosnąć.

Orlen uspokaja w sprawie dostaw

Mimo ograniczenia dostaw z Kataru Orlen deklaruje, że już wiosną zabezpieczył dostawy gazu do końca tego roku. Koncern wskazuje na zdywersyfikowany portfel kontraktów i dostawy LNG m.in. ze Stanów Zjednoczonych, Norwegii, Nigerii oraz Trynidadu i Tobago.

"Obecne ograniczenia wolumenów z Kataru są uzupełniane dostawami z innych źródeł i nie zagrażają bezpieczeństwu dostaw gazu do Polski" – zapewnia spółka. Bezpieczeństwo dostaw mają wspierać również Baltic Pipe, krajowe wydobycie oraz niemal pełne magazyny.

Orlen podkreśla jednocześnie, że wzrost cen hurtowych nie oznacza automatycznej zmiany taryfy. Gaz dla odbiorców taryfowych jest zabezpieczany stopniowo w ramach długoterminowej strategii zakupowej, nawet na dwa lata przed rozpoczęciem obowiązywania danej taryfy.

Według danych za 2025 rok Polska zużyła około 20 mld m sześc. gazu, a krajowe zapasy wystarczają na ponad 50 dni średniego zużycia.

Droższy gaz pozostaje natomiast problemem dla przemysłu. Grupa Azoty wskazuje, że zakłócenia w łańcuchach dostaw gazu, ropy i siarki wpływały w tym roku na ekonomikę produkcji nawozów, szczególnie przy jednoczesnym wzroście cen uprawnień do emisji CO2. W grupie powołano zespoły handlowo-logistyczno-produkcyjne, które na bieżąco analizują sytuację na rynku gazu.

Źródło: Rzeczpospolita

Wybrane dla Ciebie