Krakowscy kupcy po tragedii. "Jesteśmy w szoku"

Malwina Gadawa
 - Każde miasto mogłoby być na miejscu Krakowa. Jesteśmy w szoku – dodaje Wiesław Jopek.
Źródło zdjęć: © East News, Krakowska Kongregacja Kupiecka | ZipZapic.com, www.kongregacja.pl

– Jesteśmy w szoku – mówi money.pl Wiesław Jopek, prezes Krakowskiej Kongregacji Kupieckiej, po tragicznej strzelaninie na Rynku Głównym. Przedsiębiorcy indywidualnie decydują o otwieraniu lokali. Tymczasem policja zapowiada ponowne zamknięcie części centrum miasta.

W sobotniej strzelaninie na Rynku Głównym zginęło sześć osób, a 16 zostało rannych. Tragiczne wydarzenia wstrząsnęły mieszkańcami i przedsiębiorcami prowadzącymi działalność w centrum Krakowa.

"Każde miasto mogłoby być na miejscu Krakowa"

W rozmowie z money.pl Wiesław Jopek, prezes Krakowskiej Kongregacji Kupieckiej, przyznaje, że na razie trudno przewidzieć, jak będzie wyglądało funkcjonowanie lokalnych przedsiębiorstw w najbliższych dniach.


WIDEO
Sąsiadka o sprawcy ataku w Krakowie. "Cichy, wycofany, mało rozmowny"

– Trudno przewidzieć, co się stanie, i gdybać, jak sytuacja będzie się rozwijać. Każdy przedsiębiorca indywidualnie podejmuje decyzję o tym, kiedy ponownie otworzy swój lokal. Nie ma w tej sprawie żadnego odgórnego zarządzenia. Wszyscy przeżywamy tę tragedię i potrzebujemy czasu, żeby się otrząsnąć - mówi.

– W samym centrum Krakowa znajduje się ponad 200 lokali gastronomicznych i sklepów. Każdy z nas przeżywa te wydarzenia na swój sposób. Nikt w życiu nie spodziewał się, że może dojść do takiej tragedii. Każde miasto mogłoby być na miejscu Krakowa. Jesteśmy w szoku – dodaje Wiesław Jopek.

"W obliczu tak strasznej tragedii, jaka dotknęła dziś naszego miasta, składamy wszystkim rodzinom ofiar najszczersze wyrazy współczucia i kondolencji. Łączymy się w bólu z rodzinami, ofiarami oraz poszkodowanymi" - to fragment oświadczenia wydanego przez Krakowską Kongregację Kupiecką.

"Apelujemy jednak jednocześnie, by ten straszny i bestialski czyn nie wprowadził w nasze miasto niepokoju i strachu. Jesteśmy silni naszą kulturą, tradycją i otwartością. Kraków jest i będzie silny!" - dodają kupcy.

Tymczasem małopolska policja zapowiedziała kolejne utrudnienia w centrum Krakowa.

Będziemy zamykać Rynek Główny w Krakowie i ulice przyległe, ponieważ będziemy musieli przeprowadzić ponowne oględziny i pozabezpieczać wszystkie ślady – poinformowała w niedzielę rzeczniczka małopolskiej policji podinsp. Katarzyna Cisło. Podała, że przy każdym wlocie do rynku będą stali policjanci.

Kraków w żałobie. Turystyka to ważna część gospodarki miasta

Tragedia rozegrała się w turystycznym sercu Krakowa, którego gospodarka w dużej mierze korzysta z ruchu odwiedzających.

Jak opisywał money.pl, według miejskich szacunków w 2025 r. turyści i inni odwiedzający wydali w Krakowie około 15,4 mld zł. Z tej kwoty 9,5 mld zł pozostało bezpośrednio w lokalnej gospodarce. Turystyka odpowiada za szacunkowo 8,16 proc. gospodarki miasta.

W związku ze strzelaniną prezydent Krakowa Łukasz Gibała ogłosił żałobę miejską od 8 do 11 listopada włącznie. Odwołano wydarzenia organizowane przez urząd, miejskie jednostki i spółki. Władze zaapelowały również o ograniczenie pozostałych imprez rozrywkowych.

Wybrane dla Ciebie