USA mają nowego "cara od AI". Oto jego cel na pierwsze 120 dni

Prezydent USA Donald Trump ogłosił w niedzielę, że utworzy "Siły Superinteligencji", zespół urzędników mających koordynować politykę Białego Domu w sprawie AI. Na ich czele - w roli określanej przez amerykańskie media jako "car AI" - stanie Dyrektor Wywiadu Narodowego Jay Clayton.

USA mają nowego "cara od AI". Oto jego cel na pierwsze 120 dniUSA mają nowego "cara od AI". Oto jego cel na pierwsze 120 dni
Źródło zdjęć: © Anadolu via Getty Images | Nathan Posner
Tomasz Sąsiada

Jak tłumaczy CNBC, Clayton stanie na czele nowej grupy zadaniowej Białego Domu, która będzie miała 120 dni na zbadanie zagrożeń i możliwości związanych ze sztuczną inteligencją oraz sporządzenie raportu na ten temat, a także przedstawienie zaleceń dotyczących obowiązków rządu federalnego w odniesieniu do tej nowej technologii.

Zespół ma konsultować się z konsumentami, grupami interesu publicznego, organizacjami religijnymi, dostawcami infrastruktury krytycznej i firmami AI. Ma podlegać bezpośrednio prezydentowi i szefowej personelu Białego Domu Susie Wiles. Na czele "Sił Superinteligencji" - obok Claytona - stać będą: przewodniczący Federalnej Komisji Handlu (FTC) Andrew Ferguson, wiceszef Pentagonu ds. badań i inżynierii Emil Michael i dyrektor Biura Zarządzania Personelem Scott Kupor.

Według mediów Ferguson prowadzi obecnie dochodzenie w sprawie głośnych cyberwłamań dokonywanych przez modele OpenAI i Anthropica i zamierza wezwać ich przedstawicieli do złożenia zeznań. Trump opowiedział się w niedawnym wywiadzie za nakładaniem bolesnych kar za takie przypadki. Mimo to prezydent sprzeciwia się wprowadzeniu prawnych regulacji branży, powołując się na konieczność wygrania rywalizacji z Chinami. Podobne poglądy wyrażał Clayton.

Trump pierwotnie zapowiadał, że "Siły AI" mają być czymś w rodzaju Sił Kosmicznych. "Superinteligencja" to nowa nazwa sztucznej inteligencji, którą Trump nadał technologii i nakazał jej stosowanie w oficjalnych dokumentach.

Rolę "cara od AI", tj. doradcy w Białym Domu koordynującego politykę w tym obszarze, pełnił wcześniej inwestor z Doliny Krzemowej David Sacks, gorący przeciwnik regulacji branży.

Trump nie boi się AI

W ostatni wtorek doszło do spotkania Donalda Trumpa i urzędników, którzy teraz będą szefowali "Siłom Superinteligencji", z ponad 20 szefami firm technologicznych dotyczącego sztucznej inteligencji. Po spotkaniu Trump poinformował, że jego uczestnicy podpisali "coś jak konstytucję", a oficjalnie dokument nosi tytuł "Porozumienie z Białego Domu na temat superinteligencji". To krótka deklaracja firm rozwijających najbardziej zaawansowane modele AI, w której zobowiązują się do tego, że będą samodzielnie dbać o bezpieczeństwo własnych technologii i budować zaufanie klientów oraz opinii publicznej.

Odnosząc się do obaw o utratę kontroli nad coraz bardziej zaawansowanymi modelami AI, w coraz większym stopniu przewyższającymi umiejętności ludzi w niektórych sferach, Trump oświadczył przed spotkaniem, że "nie poddamy się lękom w sprawie tego, co technologia może nam zrobić".

Wybrane dla Ciebie