Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie

WAŻNE:
GUS podał najnowsze dane o bezrobociu

Rząd załata dziurę w ZUS pieniędzmi z drugiego filaru?

Rząd załata dziurę w ZUS pieniędzmi z drugiego filaru?

Fot. kprm.gov.pl

Odkładanie w ZUS wciąż opłaca się bardziej, niż w najlepszym funduszu emerytalnym - wynika z analizy Money.pl. Jolanta Fedak, szefowa resortu pracy chce zabrać OFE część składek i zostawić pieniądze na koncie państwowego ubezpieczyciela.

W tej chwili 7,3 proc naszych pensji brutto przekazywanych jest do OFE za pośrednictwem ZUS. Pozostała składka w wysokości 12,22 proc pozostaje u państwowego ubezpieczyciela. Minister pracy Jolanta Fedak zasugerowała, że zamierza się wzorować na Szwecji, gdzie tylko 2 proc. składek jest inwestowanych. Rozwiązanie ma dać ZUS-owi dodatkowe 16 miliardów złotych.

Wprowadzenie takiego rozwiązania w Polsce może poprawić sytuację zadłużonego ZUS, ale już nie koniecznie przyszłych emerytów. Nie ulega jednak wątpliwości, że w ostatnim czasie ZUS pokazywał znacznie lepsze wyniki niż nawet najbardziej efektywne OFE.

ZUS wciąż górą, ale OFE odrabiają straty

Z naszej analizy wynika, że stopa zwrotu najlepszego OFE jest niższa od waloryzacji składek, które w ramach I filaru są przekazywane do ZUS. W latach 2000-2008 ta część składki wzrosła w sumie o 51,9 procent.


źródło: Money.pl
* - obliczenia wykonane za okres styczeń 2000 - wrzesień 2009

ZUS po raz pierwszy okazał się lepszy od OFE w 2008 roku. Wcześniej nawet najgorsze fundusze przynosiły wyższe zyski niż wynosiła stopa waloryzacji składek gromadzonych przez krajowy zakład ubezpieczeń. To się jednak zmieniło.

Co prawda, choć w trzecim kwartale tego roku fundusze emerytalne poprawiły swoje wyniki, to i tak są one dużo gorsze od tych osiąganych w latach 2006-2007.


źródło: Money.pl
* - obliczenia wykonane za okres styczeń 2000-wrzesień 2009

Jak wyliczyliśmy stopę zwrotu z OFE?

W naszych obliczeniach wykorzystaliśmy skumulowaną stopę zwrotu. Nie ma bowiem możliwości jednorazowej wpłaty składki emerytalnej do OFE. Jest ona pobierana przez ZUS, a następnie przekazywana do OFE co miesiąc. Tak więc również w cyklu miesięcznym są nabywane jednostki uczestnictwa w OFE, za każdym razem po innej cenie. To zaś powoduje, że średnia stopa zwrotu kapitału zgromadzonego przez nas w OFE jest średnią stóp zwrotu ze wszystkich okresów.
Choć daleko nam do hossy na rynku akcji z tamtego okresu, to jednak dystans pomiędzy najlepszymi OFE a ZUS-em systematycznie maleje.

Najlepszy z funduszy OFE Generali od początku istnienia do końca września przyniósł 42 proc. zysku, a najgorszy OFE Aviva (dawniejszy Commercial Union) 34 proc. Warto podkreślić, że o wyniku zadecydowały w dużej mierze wzrosty z trzeciego kwartału tego roku. Na koniec czerwca było to bowiem odpowiednio dla tych funduszy: 33,70 procent i 24,65 procent.

Uszczuplenie składek do OFE może odczuć giełda

Wartość aktywów zgromadzonych w OFE to obecnie około 170 mld zł. Zgodnie z prawem do 40 proc. aktywów fundusze mogą inwestować w akcje spółek notowanych na GPW. Dlatego znaczna poprawa wyników OFE w drugiej połowie roku to efekt wzrostów na warszawskiej giełdzie.

Od początku lipca do końca września indeks WIG20, grupujący największe firmy notowane na GPW, wzrósł o ponad 16,4 procent. Przełożyło się to na wzrost notowań jednostek uczestnictwa OFE. Najbardziej w tym okresie zyskał na wartości OFE PZU Złota Jesień - 7,1 procent. Wszystkie fundusze przekroczyły poziom 5 procent.

OFE pozostałe środki w wysokości około 60 proc. aktywów inwestują w obligacje i bony skarbowe, listy zastawne, obligacje komunalne czy kwity depozytowe.

Proponowane przez Jolantę Fedak uszczuplenie wpływów do funduszy spowoduje więc m.in. niższy popyt na akcje spółek, ale także na papiery skarbowe emitowane przez państwo w celu załatania dziury budżetowej, czyli deficytu.

Niższe prowizje dla OFE dałyby dodatkowe 5 punków zysku

Wyniki funduszy byłyby jeszcze lepsze, gdyby OFE pobierały niższe prowizje. Od początku działalności prawie wszystkie OFE pobierały maksymalną stawkę 7 proc. od przekazywanej przez ZUS składki. Jedynie Allianz do 2005 roku pobierał 5, a obecnie 4 procent. Tym samym kwota zarządzana przez fundusze wynosi nie jak w przypadku ZUS 100 proc. wpłaconej przez płatnika składki, ale mniej niż 93 proc. (ZUS pobiera za transfer do OFE 0,8 proc. przekazanych środków).

ZUS przelał do OFE w tym roku ponad 16,5 mld zł. Łączna prowizja za transfery wyniosła ponad 132 mln zł.Ostatnio obniżono prowizje do maksymalnego poziomu 3,5 procent. Nowe stawki zaczną jednak obowiązywać od początku 2010 roku.

Gdyby taki limit został wprowadzony od początku 2000 roku, to na koniec pierwszego półrocza skumulowane stopy zwrotu OFE wzrosłyby o średnio o około 5 punktów procentowych.


źródło: Money.pl
* - obliczenia wykonane za okres styczeń 2000-wrzesień 2009

Natomiast jak na razie nie wiadomo nic na temat ewentualnego obniżenia prowizji jakie pobiera ZUS za transfery naszych pieniędzy do OFE. Od początku roku państwowa instytucja przelała do funduszy środki w wysokości 16,52 mld zł. Za transfer ZUS pobrał więc do tej pory ponad 132 mln zł.

Dziura w kasie ZUS rośnie. Rząd musi szukać pieniędzy

Plany minister Fedak mają jeden cel - ratować kosztem OFE kasę publicznego ubezpieczyciela. Już teraz wydatki z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych coraz bardziej przewyższają wpływy ze składek. Państwo w tym roku musi dołożyć blisko 66 mld złotych. W 2013 roku dziura w budżecie FUS powiększy się do blisko 70 mld złotych.

Wpływy i wydatki Funduszu Ubezpieczeń Społecznych
wraz z prognozami na najbliższe lata
Lata Wpływy (w mld zł)** Wydatki (w mld zł)*
2006 81,3 115,7
2007 89,4 121,1
2008 82,7 135,4
2009 73,5 139
2010 78,1 143,3
2011 82,2 148,3
2012 86,3 153,5
2013 89,9 159,5
źródło ZUS,GUS, *prognoza, **wpływy ze wszystkich składek

Największym elementem składowym Funduszu Ubezpieczeń Społecznych jest Fundusz Emerytalny. By zasypać niedobory, coraz głębiej trzeba sięgać do kasy państwa. Po niewielkiej poprawie w najbliższych latach, w dłuższej perspektywie składki pracujących Polaków wystarczą na coraz mniej emerytur.


źródło:ZUS
* prognoza

Niewydolność systemu widać doskonale, gdy porównamy wpływy ze składek do FUS z wydatkami. Jeszcze w 2006 i 2007 roku ze składek pokryto ponad 70 proc. wydatków Funduszu. W ubiegłym roku było to 61 proc., a w najbliższych latach wg szacunków ZUS, wpływy ze składek pozwolą na pokrycie co najwyżej 56 proc. wydatków.

SKĄD SIĘ BIORĄ NASZE EMERYTURY?

Składka emerytalna to w Polsce 19,52 proc. wynagrodzenia brutto. Z tego 7,3 proc. przekazywane jest do Otwartych Funduszy Emerytalnych, zaś 12,22 proc. pozostaje w ZUS (to on zbiera składki i przelewa ich część do OFE za co pobiera prowizję w wysokości 0,8 proc. przekazanej kwoty) i służy do wypłacania świadczeń obecnym emerytom.

Emerytura z ZUS-u dla dzisiejszych pracowników będzie wypłacona ze składek ich dzieci. Jej wysokość nie będzie wynikać z zarządzania naszymi składkami, bo tak naprawdę kapitał przyszłych emerytów to tylko zapis księgowy. Środki zgromadzone w ZUS waloryzowane są raz do roku o wskaźnik oparty na indeksie cen i usług konsumpcyjnych (inflacja) oraz przyroście sumy składki emerytalnej, jakie zbiera ZUS.

Natomiast kapitał gromadzony w OFE jest inwestowany w instrumenty finansowe takie jak: obligacje, bony skarbowe, akcje i jednostki NFI (ich udział nie może przekroczyć 40 proc. wartości portfela) oraz inne papiery dłużne. Takie rozwiązanie powoduje, że nasze składki mogą wypracować dużo większą stopę zwrotu niż środki (a w zasadzie zapis elektroniczny) w ZUS-ie.

Przynależność do OFE jest obowiązkowa dla wszystkich urodzonych po 31 grudnia 1968 roku. Objęci nowym systemem zostali także urodzeni przed 1 stycznia 1969, a po 31 grudnia 1948, jednakże mogli dokonać wyboru. Możliwości uczestnictwa w OFE nie mają natomiast urodzeni przed 1 stycznia 1949 roku, którzy otrzymają emerytury tylko z ZUS.

KOMENTARZ

Marek Knitter,
Money.pl

Nawet jeśli fundusze nie przynoszą tak wysokich stóp zwrotu, to możemy być pewni, że nikt nam tych pieniędzy nie zabierze, albo że znikną w gąszczu prac nad zrównoważonym budżetem w kolejnych latach. Bez głębokich reform w samym ZUS utrzymanie tej instytucji będzie coraz uciążliwsze, a zaciągnięte kredyty kiedyś przyjdzie przecież spłacić.

Nim przyjdzie czas na pracę nad konkretnym projektem, warto najpierw sprawdzić, jak na taki pomysł zareagują przyszli emeryci. Wypuszczenie sondy przez minister Fedak można uznać za udaną w tym sensie, że rząd szybko otrzymał odpowiednie opinie z rynku - oprócz ZUS, w większości są one negatywne.

Musimy pamiętać, że obecna władza nie zrobi niczego co mogłoby zepsuć jej notowania podczas najbliższych wyborów prezydenckich czy samorządowych. Determinacja w poszukiwaniu dodatkowych środków, które mogą wesprzeć budżet w przyszłym roku jest jednak bardzo duża.

ofe, zus, emerytura, fedak
Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
S.Iskra
89.228.161.* 2011-07-05 22:10
To jest poprostu ZŁODZIEJSTWO dostałem spazmy kiedy zobaczyłem w funduszu zamiast skąłdki 226.30zł od wynagrodzenia to 76.30zł jeżeli mi tego nie zwrucą oddam jako pierwszy obywatel sprawę przeciwko rządądowi TUSKA do Sądu o kradziez moich pieniędzy bez pytania Skoro ktoś mnie bez pytania zmusił do OFE to teraz niech zapyta czy wyrażam zgodę na Łatanie dziury w ZUSIE niech sobie jedbany rząd ze swoich pensji z******
nkem1
83.8.191.* 2011-02-10 19:04
Halam super

http://www.youtube.com/watch?v=qnokN7aHyEQ&feature=related
nkem1
83.8.191.* 2011-02-10 19:00
lepiej pić piwo niż płacić ZUS ;D

http://www.youtube.com/watch?v=IR2MdaD_nKo&feature=related
Zobacz więcej komentarzy (160)