Działkowcy pod presją. Gminy wystawiają coraz wyższe rachunki

Część gmin zaczęła naliczać Rodzinnym Ogrodom Działkowym opłaty za użytkowanie wieczyste sięgające 3 proc. wartości gruntu - podaje "Rzeczpospolita". Władze Polskiego Związku Działkowców domagają się ustawowego limitu na poziomie nie większym niż 0,1 proc. W sprawie interweniowała posłanka KO Bożena Lisowska.

Działkowcy biją na alarm. Apelują do rządu przed nakładaniem Działkowcy biją na alarm. Apelują do rządu przed nakładaniem przez gminy wysokich opłat za użytkowanie wieczyste
Źródło zdjęć: © East News | Wojciech Strozyk/REPORTER
Bartłomiej Chudy

Z danych Polskiego Związku Działkowców wynika, że 65 proc. terenów zajmowanych przez Rodzinne Ogrody Działkowe to grunty w użytkowaniu wieczystym. Polski Związek Działkowców podkreśla, że ustawa z 1995 r. przewidywała możliwość nieodpłatnego oddawania PZD gruntów w użytkowanie wieczyste, a jednocześnie Związek został zwolniony z opłat z tego tytułu. "Tymczasem obecna sytuacja prawna może prowadzić do nakładania na rodzinne ogrody działkowe opłat całkowicie niewspółmiernych do ich społecznego i niezarobkowego charakteru" - podkreślają działkowcy.

Działkowcy kontra gminy. W tle podwyżki opłat

"Państwo właściwie od zawsze nie pobiera za to opłaty. W zamian nałożyło na ROD pewne ograniczenia. Na przykład, nie możemy, jak inni użytkownicy wieczyści, obracać tym prawem. To, co czasem pojawia się w obrocie, to odstępowanie prawa do korzystania z działki w ramach ROD za opłatą - powiedział dziennikowi Eugeniusz Kondracki, prezes PZD.

I podkreślił, że rośnie zainteresowanie działkami wśród młodszych pokoleń. - Chętnych jest bardzo wielu i obserwujemy tu pewną zmianę. Już nie seniorzy stanowią większość zainteresowanych działką, ale rodziny z dziećmi, najczęściej z 30-letnim kredytem hipotecznym, dla których ten ogródek jest wymarzonym miejscem wypoczynku, zabawy czy uprawiania własnych warzyw lub owoców. (...) To pokazuje, że ROD są potrzebne. Całą naszą społeczność szacuję na ok. pięć mln osób, które mają od pewnego czasu zmartwienie - dodaje Kondracki.


WIDEO
Przez wiele lat to było "przekleństwo polskich inwestorów". Analityk mówi, co się zmieniło


Samorządy szukają pieniędzy w ROD-ach?

Niepokój działkowców wywołują sygnały z części samorządów. "Docierają do nas z Grudziądza, Torunia, Wołomina, Wieliczki czy Brzezin koło Łodzi. Rozumiemy, że za tym nie stoi niechęć do działkowców, tylko poszukiwanie przez samorządy pieniędzy na finansowanie ich zadań. Nie powinny szukać ich u działkowców. Upowszechnienie się tej praktyki w dużych miastach, jak Warszawa, Kraków, Łódź, gdzie ceny atrakcyjnych działek są bardzo wysokie, spowodowałoby, że nasi członkowie musieliby płacić nawet po ponad tysiąc zł opłaty za użytkowanie wieczyste rocznie - alarmuje prezes PZD.

PZD proponuje zmianę ustawy i wpisanie maksymalnej stawki na poziomie 0,1 proc. wartości gruntu. - Wtedy nie będziemy zdani na łaskę urzędników. W zamian zapewniamy gminom zadbane zielone tereny, które zanim trafiły do ROD były bardzo słabymi gruntami i dlatego nam je przekazano, a my, pielęgnując je przez lata uczyniliśmy z nich zielone płuca naszych miast - dodał Kondracki.

Kilka dni temu Okręgowy Zarząd Toruńsko-Włocławskiego PZD rozpoczął zbiórkę podpisów pod petycją przeciw nadmiernym opłatom. W czwartek było ich już ponad 900. "Za każdą działką stoi konkretny człowiek, jego praca, oszczędności, przywiązanie i często dorobek wielu lat. Nie wolno dopuścić, aby działkowcy utracili możliwość korzystania z tych miejsc wyłącznie dlatego, że nie będą w stanie udźwignąć kolejnych obciążeń finansowych" - apeluje w petycji Piotr Gadzikowski, prezes tego okręgu.

Posłanka KO: zjawisko nasila się, budzi niepokój

W tej sprawie wypowiedziała się posłanka KO Bożena Lisowska, do której zwrócili się działkowcy przestraszeni widmem rażących podwyżek. Z końcem lipca poprosiła ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego o wyjaśnienia. "Do niedawna jeszcze regułą było, że gminy nie pobierały z tego tytułu opłat. Teraz jednak niektóre postanowiły to robić i to, jak słyszę od osób, które zwróciły się do mnie z tym problemem, w maksymalnej przewidzianej przez prawo stawce 3 proc. od ceny gruntu. To zjawisko nie ma jeszcze charakteru powszechnego, ale nasila się i to budzi niepokój u działkowiczów" - napisała w interpelacji Lisowska. Wciąż czeka na odpowiedź.

Posłanka popiera wprowadzenie jasnych zasad dla wszystkich ogrodów. "Działkowcom chodzi o jasne i jednolite zasady ustalania opłat i ja ten ich postulat popieram. Zdecydowana większość ROD położona jest w miastach, co oznacza, działkowcom mogą grozić opłaty sięgające nawet kilku tysięcy zł rocznie od jednej działki. (...) Koszty społeczne takiego rozwiązania mogą okazać się niewspółmiernie wyższe od ewentualnych dodatkowych wpływów do budżetów jednostek samorządu terytorialnego i Skarbu Państwa" - dodała.

Źródło: rp.pl, sejm.gov.pl, petycjeonline.com.

Wybrane dla Ciebie