Dzięki dynamicznie rozwijającej się wymianie handlowej m.in. z Polską niemieccy eksporterzy z nawiązką zrekompensowali straty w handlu z USA i Chinami - pisze w czwartek DW.com. Portal cytuje słowa Cathriny Claas-Mühlhäuser, przewodniczącej Niemieckiego Stowarzyszenia Gospodarki Wschodniej, która wskazuje, że "Europa Środkowo-Wschodnia stała się kluczowym regionem dla niemieckiego eksportu".
Niemieccy eksporterzy korzystają z popytu w Polsce i innych państwach Europy Środkowo-Wschodniej. Jak podał ośrodek Ost-Ausschuss der Deutschen Wirtschaft, wpływowa niemiecka organizacja biznesowa, w pierwszej połowie 2026 r. wzrost sprzedaży do państw regionu z nawiązką zrekompensował straty poniesione przez niemieckie firmy w Stanach Zjednoczonych i Chinach. A mowa o dwóch największych pozaeuropejskich rynkach.
Niemcy. Eksport do Polski rekompensuje straty w USA i Chinach
Eksport Niemiec do 29 państw, objętych analizą Ost-Ausschuss, zwiększył się od stycznia do czerwca o blisko 11 mld euro, czyli o 7,4 proc., do 154,4 mld euro (665 mld zł). W tym samym czasie wartość niemieckiego eksportu do USA i Chin spadła łącznie o ponad 10 mld euro (43 mld zł).
Jednym z głównych źródeł wzrostu niemieckiego eksportu była właśnie Polska. Niemieckie firmy sprzedały w pierwszym półroczu do Polski towary warte 53,8 mld euro (231 mld zł). To o 9,2 proc. więcej niż rok wcześniej.
WIDEOPolska przegrywa stawkami. "We Francji i Niemczech płaci się lepiej"
W efekcie Polska pozostaje czwartym największym rynkiem eksportowym Niemiec - po Stanach Zjednoczonych, Francji i Holandii. Jednocześnie jej przewaga nad Chinami wyraźnie rośnie.
Eksport niemieckich towarów do Państwa Środka wyniósł w pierwszych sześciu miesiącach roku 36,3 mld euro. Chiny spadły na dziewiąte miejsce wśród odbiorców niemieckiego eksportu. Deficyt Niemiec w handlu z Chinami urósł w efekcie z około 40 do 55 mld euro.
Jeszcze szybciej rosła sprzedaż do Czech. Niemiecki eksport na ten rynek wzrósł o 14 proc., do 30,3 mld euro. Więcej towarów niż przed rokiem trafiło również na Węgry, do Rumunii i na Słowację.
Ost-Ausschuss ocenia, że Europa Środkowo-Wschodnia stała się kluczowym regionem dla niemieckiego eksportu. - Zwłaszcza w okresie niepewności geopolitycznej, niestabilności globalnych łańcuchów dostaw i rosnącego protekcjonizmu musimy jeszcze bardziej zdecydowanie wykorzystywać pojawiające się tam możliwości rozwoju - przyznała Cathrina Claas Mühlhäuser.
Eksport rośnie, ale gospodarka nadal ma problemy
Jednocześnie organizacja zastrzega, że rynki te nie są w stanie zastąpić USA i Chin. Ich rosnące znaczenie pozwala jednak niemieckim firmom ograniczać skutki słabszej sprzedaży na największych rynkach poza Europą.
Nie oznacza to jednak, że eksport rozwiązał problemy niemieckiej gospodarki. Produkt krajowy brutto wzrósł w drugim kwartale jedynie o 0,2 proc. w porównaniu z pierwszym kwartałem. Destatis wskazuje ponadto na słabą konsumpcję i spadek inwestycji.
Instytut monachijski Ifo prognozuje, że niemiecki PKB wzrośnie w całym 2026 r. o 0,8 proc. O ile rosnący handel z Polską i innymi krajami regionu istotnie wspiera niemieckich eksporterów, to nie rozwiąże strukturalnych problemów gospodarki za Odrą.
Źródło: ost-ausschuss.de, DW.com, Reuters