Krótka ławka PiS? Ekonomista o "nominacji" Obajtka

Daniel Obajtek, europoseł i były prezes Orlenu, ma być twarzą programu gospodarczego PiS. Z ustaleń dziennika "Fakt" wynika, że polityk ma wystąpić w roli głównego eksperta od gospodarki na zbliżającej się konwencji Prawa i Sprawiedliwości w Warszawie. – Wszelkie dotychczasowe nominacje tego polityka budziły kontrowersje – ocenia w rozmowie z money.pl prof. Witold Orłowski.

Prof. Witold Orłowski o roli Daniela ObajtkaProf. Witold Orłowski o roli Daniela Obajtka
Źródło zdjęć: © East News, Wikimedia Commons | Reporter, Wikimedi, Wojciech Stróżyk, ZipZapic.com
Robert Kędzierski

O tym, że Daniel Obajtek, były prezes Orlenu, ma zostać gospodarczą twarzą PiS, wiemy z nieoficjalnych ustaleń "Faktu". Wiceprezes partii Przemysław Czarnek w rozmowie z dziennikarzami zapowiedział, że na uczestników wydarzenia "czeka niespodzianka". Szczegóły mają być ciągle ustalane przez ścisłe kierownictwo partii.

Wiadomo, że nowe pomysły gospodarcze, które pokaże europoseł, mają być bezpośrednim efektem spotkań Daniela Obajtka z lokalnymi przedsiębiorcami oraz sympatykami ugrupowania w różnych regionach kraju.

Prof. Orłowski: krótka ławka Prawa i Sprawiedliwości

O ocenę nowej roli byłego szefa paliwowego giganta poprosiliśmy ekonomistę prof. Witolda Orłowskiego. W rozmowie z money.pl nie ukrywa sceptycyzmu wobec kompetencji Daniela Obajtka w zakresie tworzenia ogólnokrajowych strategii makroekonomicznych.

Wszelkie dotychczasowe nominacje tego polityka budziły kontrowersje. Jako prezes Orlenu specjalnie pozytywnie się nie zapisał. Nie wydaje mi się, by był jakimkolwiek autorytetem, jeśli chodzi o zarządzanie i gospodarkę – ocenia prof. Orłowski.

Ekonomista zwraca uwagę na szerszy problem wewnątrz największej partii opozycyjnej. Jego zdaniem wysunięcie na pierwszy plan byłego prezesa Orlenu i b. wójta Pcimia obnaża braki kadrowe formacji Jarosława Kaczyńskiego.

– To może świadczyć o tym, że w PiS-ie jest bardzo mało osób, które w ogóle mają związki i jakieś doświadczenia z gospodarką. Poza nominatami politycznymi był oczywiście profesor Glapiński. Tutaj nikt nie ma wątpliwości, że ma kwalifikacje ekonomiczne, ale wiadomo, że czymś innym się w tej chwili zajmuje – mówi nasz rozmówca.

Profesor Orłowski uważa, że trzeba odróżnić to, że ktoś jest sprawnym politykiem od realnego doświadczenia biznesowego. – Prezes Obajtek ma pewne doświadczenia, ale na pewno nie jest wielkim autorytetem pod tym względem. Nie ma doświadczeń płynących z wieloletniej, rynkowej aktywności w gospodarce. To raczej pokazuje, jak niewiele tego typu osób Prawo i Sprawiedliwość ma do dyspozycji – dodaje rozmówca money.pl.

Brak pomysłu na finanse publiczne?

Zmiana wizerunkowa i postawienie na Daniela Obajtka rodzi pytania o to, czy największa opozycyjna partia ma pomysł na uzdrowienie finansów państwa i stymulowanie wzrostu PKB. Profesor Orłowski pozostaje w tej kwestii bardzo krytyczny, przypominając, jak wyglądała polityka fiskalna w ostatnich latach.

Wiadomo, co należałoby na przykład zrobić z finansami. Tyle że nikt nie jest gotów tego robić i nie sądzę, żeby w przypadku PiS-u istniała jakakolwiek gotowość. Poza deklarowaniem, jak to niedobrze, że dług rośnie, nie widzę śladu chęci do tego, żeby ten wzrost długu hamować – mówi ekonomista.

Przypomina również, że dynamiczny wzrost zadłużenia państwa rozpoczął się właśnie za rządów Zjednoczonej Prawicy, zauważalnie przyspieszając w okolicach 2020 r. Jego zdaniem bez radykalnej zmiany podejścia do polityki gospodarczej, trudno spodziewać się skutecznych recept na obecne problemy makroekonomiczne.

Cień prokuratorskich śledztw

Obecnie Daniel Obajtek jest europosłem, jednak pozostaje aktywny jako komentator bieżącej sytuacji politycznej i niekiedy gospodarczej. Regularnie recenzuje i krytykuje poczynania nowych władz Orlenu, na czele którego stał w latach 2018-2024.

Przypomnijmy, że wokół Obajtka toczy się kilka postępowań prokuratury. Dotyczą one m.in. umów na usługi detektywistyczne zawieranych przez Orlen, a także ograniczenia dystrybucji tygodnika "Nie" na stacjach benzynowych (ma tu dwa zarzuty).

Ciągnie się za im również sprawa szwajcarskiej spółki zależnej Orlen Trading Swiss (OTS). W sierpniu prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia w związku ze stratą ponad 1,6 mld zł. Pieniądze te zostały wypłacone w formie zaliczek na zakup ropy, która nigdy nie dotarła do Polski. Głównym oskarżonym w tej sprawie jest Michał R., były członek zarządu z czasów prezesury Obajtka. On sam nie ma w tej sprawie postawionych zarzutów.

Wybrane dla Ciebie