Polska i 16 krajów vs. UE. Będzie sukces? Media: KE ustępuje ws. metanu

Komisja Europejska rozważa przesunięcie o rok części przepisów metanowych dotyczących importerów gazu, ropy i węgla – informuje RMF FM. Polska ocenia ten krok jako niewystarczający. Warszawa domaga się trzyletniego okresu przejściowego.

Gazowiec do transportu gazu LNG, zdjęcie ilustracyjne
Gazowiec do transportu gazu LNG, zdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | vladsv
Jacek Losik

Nowe regulacje mają zacząć obowiązywać od stycznia przyszłego roku. Importerzy gazu spoza Unii Europejskiej będą musieli monitorować oraz raportować emisje metanu. Część dostawców nie jest jeszcze przygotowana do spełnienia tych wymagań.

– Cieszymy się, że Komisja w końcu zauważyła problem i otwiera się na to, żeby o tym rozmawiać. Natomiast nasze stanowisko jest jasne: lepszym rozwiązaniem są trzy lata, bo nie mamy pewności, czy rok jest wystarczającym okresem, żeby sobie z tymi wyzwaniami poradzić – powiedział RMF FM wiceminister energii Wojciech Wrochna.

Polska obawia się, że zbyt szybkie wdrożenie przepisów ograniczy liczbę dostawców gazu dla Europy. Firmy, które musiałyby spełnić wymagające standardy, mogą wybrać sprzedaż surowca na rynkach bez podobnych obowiązków.


WIDEO
Ceny paliw dobijają. Co zrobi rząd? Wiceminister: to da chwilę oddechu

– Będziemy gotowi zaakceptować wdrożenie tych przepisów tylko wtedy, gdy będziemy mieli pewność, że nie zagrozi ono bezpieczeństwu dostaw gazu – zaznaczył Wrochna.

USA naciskają na Brukselę

Warszawa należała do inicjatorów apelu 17 państw członkowskich o odroczenie części regulacji. Podczas spotkania ministrów energii w Dublinie unijny komisarz ds. energii Dan Jørgensen zasygnalizował możliwość rocznego przesunięcia. Presję zwiększyła także Francja, a prezydent Emmanuel Macron wezwał Komisję do odroczenia przepisów o rok.

Na zmianę stanowiska Brukseli naciskają również Stany Zjednoczone. Jak wynika z wypowiedzi polskiego wiceministra, administracja USA i amerykański biznes wskazują na niewystarczające bezpieczeństwo prawne obecnych rozwiązań. Ostateczna decyzja w sprawie odroczenia nadal jednak nie zapadła.

Ewentualna zmiana może wymagać pełnej procedury legislacyjnej, a wtedy zgodę musiałyby wyrazić państwa członkowskie i Parlament Europejski. Oznaczałoby to dalsze negocjacje oraz możliwy sprzeciw europosłów, którzy nie chcą osłabiania unijnych regulacji klimatycznych.

Źródło: RMF FM

Wybrane dla Ciebie