Budowa zaawansowanych półprzewodników wymaga współpracy wielu podmiotów. Na końcowy produkt składa się ponad 1000 półproduktów, a podczas produkcji towary przekraczają granice państw ponad 70 razy. Europejskie firmy mają silną pozycję tylko w kilku częściach tego łańcucha, natomiast większość etapów odbywa się w innych regionach świata.
"Tylko ok. 9 proc. wartości wytwarzanej na rynku półprzewodników powstaje w Europie, a import stanowi aż 78 proc. wartości używanych w UE elementów i układów. Największa część dostaw pochodzi z krajów Azji – Tajwanu, Korei Płd. czy Chin" – wskazują eksperci PIE.
"Skala uzależnienia od importu może być problemem, jednak znacznie ważniejszy jest fakt, że na wielu etapach występują wąskie gardła: pojedyncze firmy produkujące komponent, którego zastąpienie nie jest możliwe w krótkim czasie" – ostrzega think tank.
"Zimna wojna" na modele AI. Wyścig USA z Chinami przyspiesza
Azja dominuje w dostawach surowców i komponentów
Z danych przytoczonych przez PIE wynika, że Chiny odpowiadają za ponad 90 proc. produkcji galu oraz ponad 80 proc. produkcji germanu. Te pierwiastki są potrzebne między innymi do wytwarzania układów scalonych, diod LED i układów podczerwieni. Korea Południowa zapewnia 42 proc. produkcji kart pamięci, a cała produkcja najbardziej zaawansowanych półprzewodników jest zlokalizowana na Tajwanie.
Według ekspertów PIE znaczenie technologii półprzewodnikowych wykracza poza kwestie czysto gospodarcze.
"Rosnące napięcia geopolityczne i coraz częstsze przypadki wykorzystywania przewagi technologicznej do zastraszania partnerów handlowych powodują, że kontrola nad łańcuchem dostaw półprzewodników nabiera kluczowego znaczenia. Administracja amerykańska może ograniczać dostęp do własności intelektualnej czy końcowych produktów, a Chiny mają kontrolę nad surowcami – eksport galu i germanu podlega restrykcjom od 2023 r., zaś ceny tych surowców wzrosły od tego czasu nawet dziesięciokrotnie" – wskazali eksperci.
Europa w tej układance utrzymuje silną pozycję w jednym etapie produkcji: osadzaniu materiałów na płytkach krzemowych. W tym segmencie działają holenderskie koncerny ASML oraz ASM.
ASML jest monopolistą na rynku najbardziej zaawansowanych maszyn do litografii EUV. Urządzenia te są niezbędne do masowej produkcji skomplikowanych półprzewodników. ASM ma natomiast ponad 50 proc. udziału w rynku urządzeń do osadzania warstw atomowych, określanych jako ALD.
Chips Act 2.0 przed pracami w instytucjach UE
Komisja Europejska chce, by nowa inicjatywa wzmocniła europejski przemysł półprzewodnikowy, poprawiła współpracę państw członkowskich, w tym monitoring łańcuchów dostaw, oraz zwiększyła popyt na gotowe produkty. Chips Act 2.0, o którym mowa, przedstawiono w czerwcu 2026 r.
Trwają wstępne prace w Radzie UE, a Parlament Europejski przygotowuje się do zajęcia się projektem. Eksperci PIE oceniają, że do przyjęcia inicjatywy droga jest jeszcze długa. Ich zdaniem rosnąca niepewność w relacjach międzynarodowych oraz coraz częstsze wykorzystywanie polityki handlowej jako narzędzia nacisku wskazują jednak na potrzebę wzmacniania odporności gospodarczej Europy.