Firma ASML przekazała amerykańskim urzędnikom, że śledzi wszystkie 340 wyprodukowanych maszyn EUV, w tym 26 wycofanych z eksploatacji. Holenderski producent "Świętego Graala technologii" - jak pisze "The Economist" - podkreślił, iż tylko on może transportować tak wrażliwe urządzenia i monitoruje je online, a komponenty obsługują jej inżynierowie w fabrykach klientów.
"To niemożliwe" - tak ASML odniosła się do obaw przedstawionych przez Lutnicka. "ASML nigdy nie wysłała maszyny EUV do Chin ani też nie wysłała do Chińskiej Republiki Ludowej żadnego komponentu, modułu lub sprzętu specjalnie zaprojektowanego do użytku w maszynie EUV" - dodała spółka w oświadczeniu.
Mimo próśb ASML nie dostała dotąd dowodów, które miałyby potwierdzać słowa amerykańskiego sekretarza. Holenderski rząd ma traktować sprawę poważnie, ale nie prowadzi obecnie dochodzenia.
Wraca wyścig w kosmosie? "Duże zapotrzebowanie na bycie w branży"
"Gdyby istniały kwestie wymagające zbadania, a może nawet wszczęcia postępowania karnego, to oczywiście byśmy to zrobili" - powiedział Sjoerd Sjoerdsma.
Technologia pod specjalnym nadzorem
Według "The Economist", którego tekst opublikował Onet, część osób z branży ocenia wysłanie całej maszyny EUV do Chin jako mało prawdopodobne. Pojawiają się jednak sugestie, że mogły przemieścić się powiązane komponenty lub że problem dotyczy raczej starszych urządzeń litograficznych DUV oraz części i usług, które w dużej mierze nie podlegają ograniczeniom.
Wątek DUV jest ważny także biznesowo: eksport produktów ASML związanych z technologią DUV do Chin miał stanowić ok. jedną trzecią przychodów firmy w 2025 r. Jednocześnie Amerykanie mają obawy, że Chiny wykorzystują DUV w innowacyjny sposób, m.in. przez technikę multi-patterning, by zbliżyć się do produkcji układów poniżej siedmiu nanometrów.
USA na różne sposoby starają się ochronić zachodnią produkcję zaawansowanych technologii przed Chinami. Chodzi np. o sojusz Pax Silica, który ma ujednolicać zasady w zachodnich łańcuchach dostaw AI, oraz projekt MATCH Act.
Ta druga inicjatywa miałaby ograniczyć sprzedaż DUV do Chin i serwis setek maszyn już tam działających, a także dać partnerom 150 dni na dostosowanie kontroli eksportu, przeciwko czemu protestują Holendrzy.