- W przestrzeni medialnej sporo się mówi o przyszłościowym rozszerzeniu systemu kaucyjnego o szkło jednorazowe, czy tak potocznie mówiąc: o "małpki". Rzeczywiście takie plany mamy i przygotowujemy się koncepcyjnie, natomiast prace nad tą ustawą rozpoczną się dopiero jesienią - poinformowała wiceszefowa Ministerstwa Klimatu i Środowiska podczas posiedzenia komisji gospodarki i rozwoju w Sejmie.
Wcześniej przedstawiciele resortu klimatu przekazywali, że rozważane jest włączenie do systemu m.in. jednorazowych opakowań szklanych, w tym tzw. małpek. Jak informowała pod koniec czerwca ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska, decyzja w tej sprawie może zapaść jesienią, po okresie letnim, gdy spożycie napojów jest większe, a w obiegu pojawia się więcej opakowań objętych kaucją.
Ministra Hennig-Kloska wskazywała też, że gdy resort uzna, iż system działa stabilnie, a logistyka została poprawiona, będzie można myśleć o działaniach legislacyjnych, które rozszerzą system o małe jednorazowe opakowania szklane. - Głównie to jest ten wątek, który chcielibyśmy podjąć jako kolejny - wskazywała.
Jednoosobowa działalność gospodarcza a umowa o pracę. Szef PIP wyjaśnia
Jednocześnie pod koniec maja podkreślała, że jest zwolenniczką rozszerzenia systemu o jednorazowe szkło, ponieważ "zwłaszcza małe opakowania" zaśmiecają przestrzeń publiczną.
- Decyzja w tej sprawie, że system zostanie rozszerzony, w moim zespole zapadła. To jest kwestia "kiedy" a nie "czy" - podkreślała.
Dodatkowe koszty
Podczas środowego posiedzenia komisji przedstawiciele branży napojowej ocenili jednak, że włączenie kolejnej frakcji opakowań oznaczałoby dodatkowe koszty, m.in. dostosowania opakowań oraz zakupu urządzeń, które miałyby przyjmować jednorazowe butelki szklane.
Maciej Ptaszyński z Polskiej Izby Handlu zaznaczył, że sklepy wydały już środki na zakup lub leasing automatów do zbiórki puszek i butelek. Podkreślił, że jedno takie urządzenie kosztuje od 30 do 70 tys. zł netto.
Urządzenie, które przyjmuje puszki i butelki PET nie może przyjmować opakowań szklanych. Do tego dochodzi jeszcze kwestia niemożności zgniecenia opakowań szklanych z oczywistych względów, więc jest to też kwestia przestrzeni do ich przechowywania - mówił Ptaszyński.
Iwona Jacaszek-Pruś ze Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego - Browary Polskie zwróciła uwagę na koszty dla producentów związane z funkcjonowaniem systemu kaucji. Przekazała, że - według szacunków związku - w przyszłym roku koszt zbiórki jednego opakowania dla producentów w ramach tzw. opłaty producenckiej będzie cztery razy większy niż np. w Rumunii.
Najpierw usprawnić system
Przedstawicielka Związku Przedsiębiorców i Pracodawców zaapelowała też, aby nie obejmować systemem jednorazowego szkła, kartonów po napojach oraz kartonów po produktach mlecznych.
- Uważamy, że obecny etap wymaga przede wszystkim stabilizacji systemu, analizy jego funkcjonowania i wyciągnięcia wniosków z tych pierwszych doświadczeń, które od paru miesięcy zbieramy. Rozszerzenie systemu bez odpowiedniego przygotowania infrastruktury i rzetelnej oceny skutków dla przedsiębiorców mogłoby znacząco zwiększyć koszty i trudności organizacyjne, zwłaszcza dla tych najmniejszych placówek handlowych - podkreśliła.
Andrzej Gantner z Polskiej Federacji Producentów Żywności Związku Pracodawców ocenił, że warto rozważyć, jak usprawnić system. W jego ocenie kluczowe jest, aby działał on poprawnie i efektywnie, a także był wygodny dla klientów.
- Wydaje się, że dziś na pewno nie powinniśmy rozszerzać zakresu asortymentu, który ten system obejmuje, czyli nie wprowadzać nowych opakowań, dopóki obecny system nie osiągnie faktycznie tej właściwej sobie skuteczności, efektywności i racjonalności ekonomicznej. A daleko mu jeszcze do tego - podkreślił.
Wiceministra Sowińska argumentowała natomiast, że Polska nie osiąga unijnych poziomów zbiórki odpadów, które wynoszą obecnie 77 proc., a docelowo mają sięgnąć 90 proc. - Niestety wiele szkła opakowaniowego jest marnowane. Ono trafia do zmieszanych odpadów i po prostu (...) na wysypiska - mówiła.
System kaucyjny w liczbach
Sowińska przypomniała również, że w ramach systemu kaucyjnego do końca czerwca zebrano ponad 2,3 mld opakowań, w tym 1,4 mld butelek PET i 900 mln puszek. Jak wskazywała, na koniec maja było to 1,6 mld zebranych opakowań, a na koniec kwietnia 1 mld.
Dodała, że według najnowszych danych do systemu przystąpiło 284 wprowadzających, czyli głównie producentów sprzedających napoje w opakowaniach kaucyjnych (na koniec maja było ich 230). W Polsce działa też 64 tys. punktów zbiórki, podczas gdy pod koniec maja było to 62 tys., a na koniec kwietnia 57 tys.
Wiceszefowa MKiŚ zwróciła uwagę, że 54 proc. punktów zbiórki to punkty w małych sklepach o powierzchni poniżej 200 mkw., które nie mają obowiązku prowadzenia zbiórki. Dodała, że w blisko 14 tys. punktów opakowania przyjmują automaty. To 21 proc. wszystkich punktów, które przyjmują 87 proc. opakowań.
- To wyraźny też sygnał, że Polki i Polacy lubią oddawać opakowania do maszyn - wskazała Sowińska. Przekazała też, że obecnie w 99,7 proc. gmin znajduje się przynajmniej jeden punkt zbiórki.
System kaucyjny w Polsce - zasady
System kaucyjny działa w Polsce od 1 października 2025 r. i obejmuje napoje w butelkach plastikowych do 3 l oraz metalowych puszkach do 1 l, do których doliczana jest kaucja w wysokości 50 groszy możliwa do odzyskania po oddaniu opakowania. Informuje o tym znak kaucyjny na etykiecie lub puszce (dwie strzałki tworzące prostokąt z napisem "kaucja" i kwotą), a do zwrotu nie jest wymagany paragon, jednak opakowanie nie może być zgniecione.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami od 2026 r. w systemie są też butelki szklane wielokrotnego użytku do 1,5 l, z kaucją w wysokości 1 zł. Producenci napojów w takich butelkach mogą nadal prowadzić własne, niezależne zbiórki tych opakowań.
Do systemu kaucyjnego nie włączono m.in. opakowań szklanych jednorazowych, w tym tzw. małpek. Jednym z głównych celów systemu jest osiągnięcie unijnych poziomów selektywnej zbiórki opakowań po napojach: 77 proc. do 2028 r. i 90 proc. od 2029 r.