Problem nie tylko w Polsce. Tak ceny paliw podbijają inflację w Europie

Inflacja we wrześniu przyspieszyła w Niemczech, Francji, Włoszech i Hiszpanii, przekraczając prognozy analityków – informuje w środę Bloomberg. Agencja ocenia, że dane zwiększają presję na Europejski Bank Centralny. Podobny problem jest także w Polsce.

Są nowe raporty dot. cen paliw w PolsceW Europie rośnie inflacja z powodu wysokich cen paliw
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Iryna
Jacek Losik

Główny Urząd Statystyczny opublikował w środę nowe dane o inflacji. Wskaźnik wyraźnie wzrósł według szybkiego szacunku za wrzesień – z poziomu 3,4 proc. przed miesiącem do 4,0 proc. Eksperci są zgodni, że winę za zmianę trendu ponoszą przede wszystkim wysokie ceny paliw.

To problem nie tylko Polski. Dane za wrzesień ze wszystkich czterech największych gospodarek strefy euro okazały się wyższe od oczekiwań – informuje Bloomberg. W Hiszpanii inflacja wyniosła 5 proc. i osiągnęła najwyższy poziom od 2023 r. Wynik ten przywołał wspomnienia poprzedniego gwałtownego wzrostu cen w Europie, który nastąpił po rozpoczęciu przez Rosję inwazji na Ukrainę.

W Niemczech inflacja przyspieszyła z 2,9 proc. w sierpniu do 3,3 proc., we Francji z 2,6 proc. do 3,4 proc., a we Włoszech z 3,2 proc. do 4,1 proc. W każdym z tych przypadków mowa o najwyższym wskaźniku od dwóch lub trzech lat.


WIDEO
Ile trzeba mieć, by żyć z odsetek? Padł konkretny przelicznik

Głównym czynnikiem pozostają koszty paliw. Ich wzrost może sprawić, że inflacja w całej strefie euro zbliży się pod koniec roku do 4 proc. Analitycy ankietowani przez Bloomberga spodziewają się, że piątkowy odczyt dla bloku liczącego 21 państw wyniesie 3,7 proc. Wyższe od prognoz dane z tego tygodnia zwiększają jednak ryzyko kolejnej korekty w górę.

EBC pod presją, ale rynek ogranicza oczekiwania

Wyższa inflacja powinna przełożyć się na dalsze podwyżki stóp procentowych – pisze Bloomberg. Jednocześnie inwestorzy coraz mniej prawdopodobnym uznają scenariusz, w którym Europejski Bank Centralny podniesie stopy w październiku po raz trzeci od wybuchu wojny między Iranem a Izraelem i USA. Powodem jest przede wszystkim fakt, że obecny wzrost cen pozostaje skoncentrowany w sektorze energii.

Prezes EBC Christine Lagarde oceniła również, że wyprzedaż obligacji na światowych rynkach pomoże ograniczyć presję cenową. W środę rentowność dwuletnich obligacji Niemiec spadła o osiem punktów bazowych, do 3,22 proc. Rentowność papierów dziesięcioletnich obniżyła się o sześć punktów bazowych, do 3,57 proc.

Według Simony Delle Chiaie, głównej ekonomistki Bloomberg Economics zajmującej się strefą euro, EBC był już przygotowany na wyraźne przyspieszenie inflacji we wrześniu. Sam wyższy odczyt nie powinien więc zmienić zasadniczo perspektyw polityki pieniężnej.

– Kluczowe pytanie brzmi, czy szok energetyczny przeniesie się na inflację bazową. Jak dotąd niewiele wskazuje na taki rozwój wydarzeń. Przy jednoczesnym zaostrzeniu warunków finansowych EBC prawdopodobnie pozostanie teraz przy obecnych stopach, a w grudniu dokona ostatniej podwyżki – powiedziała Delle Chiaie.

Rynek ocenia szanse na podwyżkę stóp

Inwestorzy stopniowo przychylają się do takiego scenariusza. Prawdopodobieństwo kolejnej podwyżki o 25 punktów bazowych na posiedzeniu 29 października oceniają obecnie na około jedną trzecią. W szerszej perspektywie zakładają jednak, że do jesieni przyszłego roku EBC może podnieść stopy łącznie nawet o 90 punktów bazowych.

Inwestorzy zaczęli już wykorzystywać przecenę krótkoterminowych obligacji. Ich rentowności silnie reagują na oczekiwania dotyczące decyzji banku centralnego. Część rynku uznała, że wcześniejszy wzrost wycenianej przez rynek skali zacieśnienia polityki pieniężnej poszedł zbyt daleko.

Lagarde starała się ograniczyć przekonanie, że wzrost cen ropy automatycznie doprowadzi do podwyżek kosztu kredytu.

– Stopy procentowe nie zmieniają się w tym samym rytmie co ceny energii – powiedziała w tym miesiącu.

W poniedziałek prezes EBC stwierdziła również, że długoterminowe stopy procentowe wzrosły wyraźnie. Jej zdaniem doprowadzi to do spowolnienia wzrostu gospodarczego i ograniczy przenoszenie wyższych kosztów na ceny w większym stopniu, niż zakładano we wrześniowych prognozach.

Źródło: Bloomberg

Wybrane dla Ciebie