Związkowcy żądają 1000 zł podwyżki w Biedronce. Jest groźba strajku

OPZZ Konfederacja Pracy domaga się od właściciela Biedronki podwyżki o 1000 zł brutto, większego zatrudnienia i respektowania praw związkowych. Jak podaje serwis bankier.pl, termin spełnienia żądań mija 10 października.

BiedronkaSklep sieci Biedronka
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Jacek Losik

Związek chce, aby wynagrodzenia wszystkich pracowników Jeronimo Martins Polska wzrosły o 1000 zł brutto. Domaga się także w sieci Biedronka zwiększenia liczby osób na stanowiskach niemenedżerskich o co najmniej 30 proc. oraz poszanowania uprawnień organizacji związkowych.

Zarząd Międzyzakładowej Organizacji OPZZ Konfederacja Pracy w Jeronimo Martins Polska wyznaczył pracodawcy termin do 10 października 2026 r. Brak porozumienia ma oznaczać automatyczne wszczęcie sporu zbiorowego.

– Biedronka jest kolejną siecią handlową, w której występuje ogromne przeciążenie pracą spowodowane polityką ograniczania zatrudnienia – powiedział serwisowi bankier.pl Wojciech Jendrusiak.

Groźba strajku w Biedronce

Przedstawiciel związku ocenił, że pracownicy sklepów i centrów dystrybucyjnych mierzą się z presją oraz brakami kadrowymi.

– Za ten wysiłek nie dostajemy jednak sprawiedliwego wynagrodzenia, które odpowiadałoby naszym obowiązkom i realiom życia – stwierdził.

OPZZ Konfederacja Pracy wskazuje również na utrudnianie działalności związkowej. Jeśli żądania nie zostaną spełnione, organizacja zastrzega sobie prawo do akcji protestacyjnych i strajku.

Ewentualne protesty mogłyby utrudnić klientom zakupy, szczególnie gdyby odbywały się przed świętami. Na razie nie przesądzono jednak, czy i kiedy strajk w Biedronce miałby się rozpocząć.

Źródło: Bankier.pl

Wybrane dla Ciebie