Przemysł Niemiec może stanąć. Światowy gigant ostrzega

Poziom wody na Renie w Niemczech spadł do rekordowo niskich wartości i może dalej się obniżać. Branża żeglugi śródlądowej ostrzega, że część szlaku może stać się nieprzejezdna dla statków towarowych, co utrudni transport towarów. Również BASF, chemiczny gigant, ostrzega, że może go to zmusić do przerw w produkcji.

BASF to największa firma chemiczna na świecieBASF to największa firma chemiczna na świecie. Jej siedziba jest w Niemczech
Źródło zdjęć: © Getty Images | firn
Marcin Walków

Niemieckie stowarzyszenie żeglugi śródlądowej BDB wskazuje, że wodowskaz w Kaub, kluczowy punkt odniesienia dla żeglugi na Renie, ma w tym tygodniu spaść jeszcze bardziej. Jak podają media, statki nadal pływają, ale z mniejszym ładunkiem i przy wyższych kosztach logistycznych.

Dyrektor zarządzający BDB Jens Schwanen ocenił, że "przy tak niskich stanach wody żegluga komercyjna nie będzie już w stanie transportować towarów w regionie". Dodał też, że w praktyce oznaczałoby to, iż Ren nie byłby stale żeglowny i zostałby "podzielony na dwie części".


WIDEO
Dramatyczny poziom wody w Wiśle. Rekordowe wartości w Warszawie


Agencja WSV zarządzająca niemieckimi drogami wodnymi przekazała, że poziom wody "ma w najbliższych dniach nadal nieznacznie spadać", ale nie wprowadziła zakazów żeglugi. Część firm w Niemczech, w tym Thyssenkrupp i BASF, korzysta już z jednostek o mniejszym zanurzeniu, a rząd rozważa wsparcie dla branż zależnych od transportu rzecznego oraz czasowe poluzowanie ograniczeń dla ciężarówek w niedziele i święta.

BASF ostrzega

"Niemieckie przedsiębiorstwa chemiczne, w tym Covestro i BASF, zaczynają obecnie wysyłać do klientów pisma dotyczące siły wyższej, ponieważ wyjątkowo niski poziom wody w Renie (poziom wody w stacji pomiarowej w Kaub spadł do zaledwie 15 cm) zmusza je do ograniczenia sprzedaży lub produkcji niektórych produktów petrochemicznych" - napisał na platformie X Javier Blas, dziennikarz ekonomiczny Bloomberga.

Wcześniej cytował Markusa Kamietha, dyrektora generalnego (CEO) koncernu BASF, odnoszącego się do sytuacji związanej z Renem.

– Już obserwujemy wzrost kosztów logistyki, ponieważ obecnie przewozimy towary ze statków na kolej lub ciężarówki. Już to widzimy, ale nie jest to na razie nic, co powodowałoby niepokój dyrektora finansowego czy dyrektora generalnego BASF w kontekście wyników kwartalnych lub całorocznych prognoz. Nie jesteśmy jeszcze na tym etapie – mówił pod koniec lipca.

– I nie chcę wykluczać wpływu na klientów ani sytuacji, w których BASF będzie musiał wyjść i powiedzieć, że musimy ograniczyć produkcję konkretnego produktu. Wszystko to może wydarzyć się w najbliższych tygodniach – ostrzegł Kamieth.

Źródło: AFP, X.com

Wybrane dla Ciebie