Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Sebastian Ogórek
Sebastian Ogórek
|

Rząd chce ulżyć przedsiębiorcom. Do końca roku nie opłaca się zakładać firmy

91
Podziel się:

Ministerstwo rodziny chce ulżyć osobom na działalności gospodarczej obniżając ZUS w trzecim roku działalności. Problem w tym, że nowe rozwiązania nie obejmą już funkcjonujących firm. A to sprawia, że nikomu nie będzie się opłacało w tym roku otwierać działalności. - Inaczej się nie da. Potrzeba czasu na zmiany w systemie ZUS - mówi money.pl.

Rząd chce ulżyć przedsiębiorcom. Do końca roku nie opłaca się zakładać firmy
(Krzysztof Olszewski/WP)

Ministerstwo rodziny, pracy i polityki społecznej chce pomóc osobom prowadzącym działalność gospodarczą obniżając ZUS w trzecim roku działalności. Problem w tym, że nowe rozwiązania nie obejmą już funkcjonujących firm. A to sprawia, że nikomu nie będzie się opłacało w tym roku otwierać działalności. - Inaczej się nie da. Potrzeba czasu na zmiany w systemie ZUS - mówi money.pl Elżbieta Rafalska.

Dziś przez pierwsze dwa lata działalności przedsiębiorcy mogą opłacać niższy ZUS. Zamiast ponad 1100 zł, płacą około 500 zł (200 zł na ubezpieczenia społeczne i niemal 300 zł na ubezpieczenie zdrowotne). Teraz Ministerstwo Rodziny Pracy i Polityki Społecznej proponuje kolejną zmianę. W trzecim roku ZUS nadal byłby obniżony i wynosiłby w sumie około 800 zł.

- Widzieliśmy, że działalność po tym dwuletnim okresie preferencyjnym kończyła się. Firmy były zamykane. Potrzeba jest wydłużenia tego pasu startowego - tak Elżbieta Rafalska tłumaczy money.pl, skąd nowy pomysł.

Problem w tym, że ten "dodatkowy asfalt lotniska" będzie dotyczył tylko tych firm, które zostaną założone już w czasie obowiązywania nowego prawa. Ustawa ma wejść w życie od 1 stycznia 2018 roku. A to oznacza, że do tego czasu działalności gospodarczej nie opłaca się zakładać. Z kolei już istniejące firmy mogą poczuć się oszukane, bo jeśli w styczniu 2018 roku stukną im dwa lata istnienia, to będą musiały płacić pełny ZUS.

Minister Rafalska powód tego absurdu tłumaczy problemami informatycznymi w ZUS. Według niej ten miałby jedynie miesiąc na zmiany swoich systemów, bo z kalendarza legislacyjnego wynika, że w najlepszym wypadku ustawa zostanie podpisana przez prezydenta w grudniu.

- Gdybyśmy chcieli zaproponować ten mechanizm już istniejącym firmom, to proponowany termin wejścia ustawy w życie zostałby przesunięty na 1 stycznia 2019 roku - tłumaczy Rafalska.

Jak dodaje, projekt jest w uzgodnieniach resortowych. Możliwe więc, że w trakcie prac przepisy zostaną zmienione, ale minister stwierdza, że "nie przeskoczy przeszkody w postaci systemów informatycznych ZUS".

To nie jedyny problem z nową ulgą dla firm. Tę samą ustawę zmieniać chce też Ministerstwo Rozwoju. Od kwietnia proceduje ono przepisy znoszące ryczałtowy ZUS dla mikroprzedsiębiorców o przychodach do 5 tys. zł. Minister Rafalska twierdzi jednak, że tego projektu... nie ma.

- Nie ma takiego projektu, nie ma go w dalszym procedowaniu - stwierdza. Wyjaśnia też, że choć jest o nim głośno w mediach, to od kilku miesięcy de facto jego wprowadzenie nie jest już rozważane.

Skąd całe zamieszanie? Słowa minister sugerują, że to po prostu resortowa wojna jej i wicepremiera Morawieckiego.

- My przygotowaliśmy swoją propozycję, nasze rozwiązanie. Jestem w obszarze swoich kompetencji. Nowelizacja dotyczy zmiany ustawy o ubezpieczeniach społecznych. Jeżeli Rada Ministrów albo Komitet Stały uzna bezzasadność, to projekt nie będzie procedowany - mówi minister rodziny, pracy i polityki społecznej.

Jak dodaje, mały ZUS nieograniczony w czasie budzi jej sprzeciw. Tłumaczy, że może dojść do sytuacji, że osoby działające w tym systemie nigdy nie uzbierają pieniędzy na minimalną emeryturę.

Rafalska boi się też, że mały ZUS doprowadzi do rezygnacji z etatów. Wtedy ta ulga stanie się nowym rodzajem śmieciówki.

wiadomości
gospodarka
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(91)
Akuku
5 lata temu
Polski rząd z zusem prowadzi dokładnie taką politykę jak Rosja z gazem. Robi wszystko aby nas dobić i zmusza nas do dywersyfikacji . Zbyt długo z tym walczyłem, nauczyłem siè go omijać a minimalną emeryturę i tak będzie musiał płacić. Do puki ZUS nie przestanie mnie gnoić nie dostanie ani złotówki.
ANTY ZUS
5 lata temu
ZUS TO ZŁOZIEJE. MAJĄC FIRMĘ PŁACISZ SKŁADKI, A JAK ZACHORUJESZ NIE OTRZYMUJESZ ZASIŁKU CHOROBOWEGO. NIE ZAKŁADAJCIE FIRM. NIE PŁAĆCIE NA ZUS. W UK ICHNIEJSZY ZUS TO JEDYNE 10 FUNTÓW MIESIĘCZNIE DLA JEDNOOSOBOWEJ FIRMY !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 10 FUNTÓW NA MIESIĄC !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Thorn
5 lata temu
A może by tak zlikwidować ZUS? Wtedy to by była ulga :)
niedoszłyPrze...
5 lata temu
A ja się pytam komu to szkodzi ? Czy pieniądze nie trafiają do ZUS ? Oczywiście, że trafiają. A Oni tak kombinują jak tu jeszcze bardziej docisnąć. Sama jestem przykładem osoby, która założyła działalność, żeby móc pracować w jednej z firm, a z czasem stwierdziłam, że skoro mam działalność, to czemu nie spróbować pozyskać nowych źródeł przychodu ? Niestety po dwóch latach "Eldorado" się skończyło, bo pomimo znalezienia nowych źródeł, 1100 zł ZUS i podatek dochodowy sprawiły, że poległam ;/ A gdyby tak zus nadal wynosił 500 zł ? Mogłabym spokojnie działać dalej.
Oko
5 lata temu
Opłaty powinny być zmniejszone ale stałe i powinny być progresywne do 1100pln w zależności od przychodu firmy.
...
Następna strona